Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Polskie legendy czyli jak to mogło być naprawdę – Andrzej Zieliński

Recenzja książki Polskie legendy czyli jak to mogło być naprawdę

Polskie legendy czyli jak to mogło być naprawdę
Andrzej Zieliński

Dawno, dawno temu na ziemiach Polski żyło rolnicze, słowiańskie plemię Polan. Nękani przez najeźdźców, lecz nienawykli do walki, zjednoczyli się oni ze swoimi sąsiadami; na czele tak powstałego, młodego państwa stanął Piast kołodziej, dając początek nazwanej od jego imienia dynastii. Jej pierwszym, dobrze znanym przedstawicielem był książę Mieszko I, oczywiście rodowity Słowianin, który w roku 966 przyjął chrzest. Piękna historia, prawda? Tyle że, jak dowodzi Andrzej Zieliński, zupełnie nieprawdziwa.

Bo Polanie przybyli w te rejony Europy wyjątkowo późno (prawdopodobnie pod koniec IX wieku) i byli raczej kolejnymi najeźdźcami, stąd zamiast po radło, częściej sięgali po włócznię. Państwo polskie powstało na zgliszczach plemion, które zamieszkiwały te ziemie od kilkuset lat, przy czym wydatną pomocą w podbijaniu, plądrowaniu i podpalaniu kolejnych grodów wykazali się nieznani wojowie z północy kontynentu. Piasta mogło nie być wcale, a jeżeli już istniał, to prawdopodobnie wcale nie był kołodziejem. Mieszko I był najpewniej normańskim wojownikiem, a chrześcijaństwo, tyle, że w wersji słowiańskiej, a nie rzymskiej mogło dotrzeć na ziemie Wiślan i Ślężan co najmniej na sto lat przed oficjalnym chrztem.

Dużo jak na jedną, niezbyt obszerną książeczkę, prawda? A do tego dochodzi jeszcze odczarowanie innych, bardziej już typowych legend, na przykład o smoku spod wzgórza Wawel, Kraku, jego córce Wandzie, co Niemca nie chciała i Popielu. Powiedzieć, że historie te są wymysłami nadzwyczaj kreatywnych dziejopisarzy, z których prym wiodą Gall Anonim, Jan Długosz i Wincenty Kadłubek, to dla Zielińskiego za mało. Z wnikliwością prawdziwego pasjonata wyszukuje on w innych kręgach kulturowych Europy analogicznych opowiastek, by ostatecznie stwierdzić, że rodzime legendy, w których ponoć tkwi ziarno prawdy, to w rzeczywistości adaptacje opowieści z innych rejonów naszego kontynentu. Te zaś, które są dziełem (czy raczej: wymysłem) polskich kronikarzy, bywają tak fantastyczne, że wręcz niewiarygodne. Bo kto na poważnie brałby opowieść o tym, jak dzielni Polacy pokonali najpierw wojska Aleksandra Macedońskiego, by potem pobić Juliusza Cezara, który za to zwycięstwo oddał Polakom swoją siostrę wraz z Bawarią?

Legenda legendzie nierówna – o ile bez wstydu można przełknąć fakt, że nie mamy zbyt wiele wspólnego z Sarmatami (bo tych na ziemiach Polski nigdy nie było), o tyle na tezę o niepolskim pochodzeniu pierwszego polskiego władcy można zareagować świętym oburzeniem. Zieliński podaje jednak wiele argumentów i odsyła do stosownej literatury; zresztą ostatecznych rozstrzygnięć jest w tej, popularnej z założenia, książeczce niewiele, ale autor zasiewa wystarczająco wiele wątpliwości, by z innej perspektywy spojrzeć na dobrze nam znane historie. Zwłaszcza, że Zieliński to nie tylko świetny historyk, ale i niezrównany pisarz. Barwny język, jakkolwiek niepozbawiony niekiedy ostrej jak brzytwa ironii, sprawia, że kolejne rozdziały chłonie się w tempie wręcz ekspresowym. Do tego dochodzi rewelacyjna, trzymająca w napięciu „fabuła”. Kiedy dowiadujemy się, że Piast tak naprawdę mógł nigdy nie istnieć, odruchowo w naszej głowie pojawia się pytanie: „To co? Może jeszcze chrztu w 966 nie było?”. No cóż…

Polskie legendy dokumentują dwie, być może zaskakujące dla co poniektórych, prawdy. Po pierwsze, to nie tyle legendy, ile bajki, owoc niezmierzonej kreatywności kronikarzy, którzy – pozbawieni źródeł odnoszących się do zamierzchłych czasów kraju Polan – układali historię ab ovo. Po drugie, zbyt często te polskie historie okazują się całkowicie niezwiązane z naszym krajem, biorąc swój początek daleko od Gniezna, Krakowa i Kruszwicy. Ponadto Zieliński informuje nas o jeszcze jednym fakcie – to, czego uczyliśmy się w szkole, to piękne opowieści. Problem w tym, że nikt nigdy ich nie zweryfikował i jest mało prawdopodobne, by kiedykolwiek było to możliwe. Być może legendy są urokliwe, dopóki nie zna się prawdy. Jeżeli jednak ktoś, zgodnie z podtytułem, chce wiedzieć „jak to mogło być naprawdę”, omawiana książka to dla niego pozycja obowiązkowa.

Informacje o książce:
Tytuł: Polskie legendy czyli jak to mogło być naprawdę
Tytuł oryginału: Polskie legendy czyli jak to mogło być naprawdę
Autor: Andrzej Zieliński
ISBN: 9788324714698
Wydawca: Świat Książki
Rok: 2009

Zaprzyjaźnione blogi