Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Mała Ojczyzna – Zbigniew Żuchowski

Dodane 10 grudnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Mała Ojczyzna - Zbigniew Żuchowski

Mała Ojczyzna
Zbigniew Żuchowski

W 2017 r. ukazał się i dotarł do rąk czytelników nowy tomik członka Lipnowskiej Grupy Literackiej, Zbigniewa Żuchowskiego „Mała Ojczyzna”. Został wydany przez oficynę WEiW Verbum w Brodnicy. Zbiorek poetycki ma trzy wstępy. Autorem jednego jest wójt gminy Wąpielsk Dariusz Górski, drugiego pt. „Czasem rozchyla się kurtyna” Sławomir Ciesielski, a trzeciego – Z. Żuchowski. Tomik „Mała Ojczyzna” liczy 17 tekstów poświęconych rodzinie, miejscu zamieszkania, osobom, które autor chciał szczególnie upamiętnić oraz własnym przemyśleniom. Podmiot liryczny w wierszu „Moja Mała Ojczyzna” wspomina ojca pracującego na roli. Po latach syn już patrzy na świat tak jak ojciec. Życie wyznaczają pory roku i odwieczny gospodarski porządek. Syn dorósł i dojrzał do tego, by móc zrobić takie wyznanie:

Czytaj dalej

Rozmowa z pasikonikiem – Zbyszek Trzebniak

Dodane 18 listopada 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Rozmowa z pasikonikiem - Zbyszek Trzebniak

Rozmowa z pasikonikiem
Zbyszek Trzebniak

Po raz drugi mogę zapoznać się z twórczością Zbyszka Trzebniaka, czytając wiersze z wydanego przez krakowską Miniaturę tomiku pod tytułem „Rozmowa z pasikonikiem„. Składa się on z 51 tekstów i noty biograficznej. Zawiera utwory bardzo krótkie – przypominające tylko lub aż puentę oraz długie i rozbudowane pod względem opisowym. Te mają różny układ wersyfikacyjny, począwszy od wierszy o nierównej ilości sylab w linijce i nieprzestrzeganiu układu zwrotkowego (nie jest to koniecznością czy wymogiem, raczej dowolnością i swobodą twórcy) do bardzo regularnego układu stroficznego, rymowego i graficznego tak jak w sonecie „W łóżku”.

Czytaj dalej

Poematy – Beata Poczwardowska

Dodane 16 listopada 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Poematy - Beata Poczwardowska

Poematy
Beata Poczwardowska

Po raz kolejny mamy okazję zapoznać się z twórczością Beaty Poczwardowskiej, czytając wiersze z ostatnio wydanego przez krakowską Miniaturę tomiku pod tytułem „poematy„. Książka zawiera 8 zatytułowanych części („poemat kolei-nowy”, „poemat przedświtu”, „poemat oczarowania”, „poemat słowa”, „czas na czas”, „zamyślenie na myśl”, „obraz w obrazie”, „spojrzenia w spojrzenie”). Nazwy sugerują czytelnikowi zakres poruszanych tematów. Oprócz tekstów wierszowanych są także pisane prozą lub może tak zostały rozpisane specjalnie dla celów artystycznych. Zatem proza poetycka, bo i takim terminem dysponuje teoria literatury.

Czytaj dalej

Requiem dla mojego świata – Wojciech Jarosław Pawłowski

Dodane 13 listopada 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Requiem dla mojego świata - Wojciech Jarosław Pawłowski

Requiem dla mojego świata
Wojciech Jarosław Pawłowski

Tomik poetycki Wojciecha Jarosława Pawłowskiego „Requiem dla mojego świata” wydała krakowska „Miniatura” w 2018 r. Zbiorek podzielono na kilka rozdziałów („Intro”, „Cmentarze”, „Żertwa”, „Epilog” i „Dwugłos krytyczny”). Na końcu znajduje się zdjęcie autora oraz jego biogram, który jest koniecznym uzupełnieniem dla osób nieznających dorobku twórczego W. J. Pawłowskiego. A jest on znaczący. Estetycznie wydaną książkę wzbogacają zdjęcia W. J. Pawłowskiego. Są one czarno-białe. Podział na poszczególne części i dobór tekstów nie jest przypadkowy. Wszystko ma tu swój cel. Także kolor fotografii. W. J. Pawłowski często operuje detalem. Jego zdjęcia mają swoistą wymowę tak jak fotografia 5 walizek ustawionych jedna na drugiej, po lewej stronie znajduje się napis w języku angielskim. Można się wiele domyślić na podstawie takiego zestawienia… Autor tekstów do tomiku i 15 zdjęć uniknął często występującego zjawiska, żeby obrazek, grafika czy fotografia ilustrowała tekst wiersza. Nie musi tak być. Są przecież zbiorki wierszy bez żadnych rysunków czy zdjęć. Zatem panuje w tej kwestii dowolność. Część osób będzie za, a część przeciw…

Czytaj dalej

Kobieta o wielu niebach – Zbyszek Trzebniak

Dodane 2 listopada 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Kobieta o wielu niebach - Zbyszek Trzebniak

Kobieta o wielu niebach
Zbyszek Trzebniak

Zbyszek Trzebniak dał się poznać odbiorcom już jako wytrawny poeta. Uprawia różne gatunki literackie. Wypowiada się i w sonecie, i w limeryku oraz innych formach wierszowanych. Są i wiersze bezrymowe i rymowane, i ciągłe, i podzielone na zwrotki, i takie, które mają jednakową liczbę sylab i nierówny podział. Szerokie spektrum pod względem formy. Naczelną figurą artystyczną w jego tekstach jest metafora. Są różne rodzaje epitetów i porównań. Te trzy wymienione stanowią tropy stylistyczne. Zalicza się do nich też symbol i alegorię. Można się też doszukać w poezji Trzebniaka innych figur stylistycznych takich jak neologizmy. Piękne prawo poeta ma! Może korzystać z zasobów językowych, ale może samodzielnie tworzyć wyrazy. Do takich należą słowa: pieniężnicy (czy chodzi o osoby?), szlifowalnicy, wiolonczelnicy, Rozszubiło czy kuchnicy .

Zbyszek Trzebniak uprawia różne rodzaje liryki. Zarówno kreacyjna, narracyjna, sytuacyjna, opisowa, liryka maski, roli, apelu czy wyznania.

Tomik poetycki „Kobieta o wielu niebach” został podzielony na siedem części. Czyżby ta magiczna siódemka miała związek z siedmioma dniami tygodnia? Może mieć związek z siedmioma dniami tygodnia, ale nie musi… Czy może z innym wymiarem? Wszak w stosownych słownikach dotyczących symboli liczba siedem ma bardzo dużo konotacji, odniesień, historii, opowieści, legend i różnych połączeń… Jaki był zamysł autorski? Może nie był jednoznaczny, więc i lepiej dla odbiorców. Nawet mnie początkowo „udało się” pomylić i napisać „Kobieta o siedmiu niebach” zamiast „Kobieta o wielu niebach”. Czyżby Trzebniak na przekór innym stwierdził, że kobieta może mieć wiele nieb…

Czytaj dalej

Świeżo malowane – Michał Matejczuk

Dodane 28 czerwca 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Świeżo malowane - Michał Matejczuk

Świeżo malowane
Michał Matejczuk

Mówiąc wprost – moja opinia na temat współczesnej poezji nie była najlepsza. Uważałem, że prostota formy i – co za tym idzie – przekazu stanowi jej zubożenie względem idealnej (według mnie) twórczości romantycznej. Nieoczywiste metafory, wieloznaczność i bogactwo złożonych wyrażeń były dla mnie wyznacznikiem „prawdziwego” wiersza. To przekonanie towarzyszyło mi dosyć długo. Ostatecznie rozstałem się z nim dopiero niedawno, kiedy sięgnąłem po debiutancki tomik wierszy Michała Matejczuka – „Świeżo malowane”. Dzięki niemu mogłem się przekonać, że w prostych, acz niebanalnych, słowach można wyrazić tyle samo, co romantyczni wieszczowie. W końcu to emocje powinny być w tym przypadku na pierwszym planie.

Czytaj dalej

Stacja wieży ciśnień – Dawid Mateusz

Dodane 15 stycznia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Stacja wieży ciśnień - Dawid Mateusz

Stacja wieży ciśnień
Dawid Mateusz

24 wiersze tkane przeróżnymi warstwami słów, a do tego połączone ze sobą delikatnymi nićmi ukrytych znaczeń. Zestawienie poplątane, w którym można dłubać w poszukiwaniu znaczeń. I jaki uzyskamy efekt? Zaskakujący, tak jak ostatnie wersy każdego utworu w tym tomiku. Sięgając po raz kolejny do lektury, odkrywamy nowe zakamarki „Stacji wieży ciśnień” Dawida Mateusza, tworząc tym samym jej coraz pełniejszy obraz, który mimo to pozostaje nieodgadnioną awangardową miniaturą. Większość recenzji klasyfikuje ten tomik do poezji zaangażowanej, czyli naszpikowanej problematyką ideologiczną oraz społeczną. Według mnie jest to głos młodego, wrażliwego mężczyzny, który przesiąknięty wychowaniem, edukacją oraz relacją z kobietą postrzega świat w ciemnych barwach. Wyrazistym monologiem zdaje raport z tytułowego miejsca – schronu dla niego; bo tylko tam jest poza światem wypełnionym złem i tylko tam może wypowiadać się tak jak chce.

Czytaj dalej

21 – Mateusz Sidorek

Dodane 7 stycznia 2016 | 1 komentarz

Recenzja książki 21 - Mateusz Sidorek

21
Mateusz Sidorek

Odkąd pamiętam, wiersze były dla mnie, niczym więcej, aniżeli przykrym obowiązkiem szkolnym. Wykuwanie na pamięć inwokacji z „Pana Tadeusza” oraz wiele innych pozostawało w mojej głowie tylko do momentu „zaliczenia”. System edukacji wymuszał we mnie, i wielu mi podobnych, adorację „klasyków”. Szedłem więc za resztą stada, któremu mówiono co jest poezją dobrą, a co jest poezją złą. Trudno w ogóle powiedzieć, po latach, co w systemie edukacji pozostało z tych założeń. W jaki sposób można określić co jest poezją wartościową, a co wymuszoną adoracją? Osobiście uważam, że wtłaczanie na siłę literatury i poezji, to najlepszy sposób na zniechęcenie do nich ludzi. Miałem szczęście, że moja matka uważała tak samo i zaznajomiła mnie z czymś więcej. Ale prawda jest taka, że większość ludzi nie ma zielonego pojęcia o prawdziwej poezji. Wiersze były, są i będą podstawą wyrażania naszych uczuć, niezależnie od tego w jakich czasach i z jakich przyczyn będą pisane. To co dzieli prawdziwy zachwyt poezją z tą szkolną adoracją, to nasze własne przeżycia. Nic nie poruszy naszej emocjonalnej strony w wierszu bardziej, aniżeli utożsamienie się z jego przesłaniem.

Czytaj dalej

Myślne miraże – Eliza Segiet

Dodane 2 marca 2015 | 5 komentarzy

Recenzja książki Myślne miraże - Eliza Segiet

Myślne miraże
Eliza Segiet

Chociaż rzadko mam do czynienia z poezją, raz na jakiś czas w ramach poszerzania swoich literackich horyzontów decyduje się na takie wyzwanie. Tym razem spotkałam się z twórczością Elizy Segiet o niebanalnym tytule „Myślne miraże”. Poezję oryginalną, stymulującą i pozytywną. Poezję bardzo oszczędną i skuteczną – gdzie w zaledwie kilku słowach można rozbudzić wyobraźnię oraz wywołać refleksję, zatapiając się miksturze zmysłów.

Tomik zaczyna się wstępem Piotra Mroza, w którym dowiemy się o mocy słów oraz tym jaką niezgłębioną siłę posiadają. W ten sposób jesteśmy przygotowani do zmierzenia się z niewielkimi objętościowo, lecz bogatymi w doznania wierszami poetki. Łącznie w tomiku znajdziemy 44 wiersze, niektóre nawet z imienną dedykacją. Na końcu książki znajdziemy posłowie sporządzone przez Kingę Młynarską, próbującą interpretować i podsumować przeczytane właśnie wiersze, malując portret ich autorki.

Czytaj dalej

Klatki z codzienności – Kamil Wojciechowski

Dodane 26 listopada 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Klatki z codzienności - Kamil Wojciechowski

Klatki z codzienności
Kamil Wojciechowski

Napisać recenzję tomiku wierszy? Czyli co? Czyli jak? Analizować wiersze? Oceniać wiersze? Oceniać kunszt słowa? Oceniać wrażliwość? Wyliczać epitety, metafory, porównania, anafory, liczyć głoski, szukać rymów?

Czy wystarczy zdania zamienić na wersy, akapity na zwrotki, użyć kilku przeżutni i pozbyć się interpunkcji, żeby tekst nazwać wierszem, a nie prozą? A kiedy brzydkie słowa usiłują stworzyć ładną formę to dobrze czy źle dla poezji?

Mam taką refleksję, że poecie więcej można, więcej się wybacza, niż literatom „nie-poetom”. Jeśli powieść nas nie porwie, to powiemy, że jest nudna, i że pewnie autor nie umie pisać. A jeśli nie podoba nam się wiersz, to nie skrytykujemy go aż tak radykalnie. Może po prostu nie podzielamy wrażliwości autora? Może usiłujemy znaleźć sens tam, gdzie nie powinniśmy go szukać? Przecież zazwyczaj sam autor nie wie, co ma na myśli, gdy pisze… A o tym, co czuje, nie wolno nam jako czytelnikom się wypowiadać. Możemy co najwyżej wchodzić w głowę i odgadywać emocje podmiotu lirycznego.

Dlatego właśnie miałam trudność w napisaniu tej recenzji. I bardzo sobie cenię to doświadczenie, bo to zetknięcie z poezją uświadomiło mi konieczność ostrożności w wydawaniu sądów. Co tak naprawdę mam prawo oceniać? Na co się przyda moja recenzja innym czytelnikom? Poezja dotyka tak wrażliwej i subiektywnej sfery ludzkich przeżyć, że nie sposób wydać o niej obiektywny, a zarazem uniwersalny sąd. Niemniej jednak podejmę próbę podzielenia się moimi wrażeniami ze spotkania z “Klatkami codzienności” Kamila Wojciechowskiego.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi