Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Pod piracką flagą – Michael Crichton

Recenzja książki Pod piracką flagą - Michael Crichton

Pod piracką flagą
Michael Crichton

Pod piracką flagą to książka autorstwa Michaela Crichtona, autora takich książek jak Jurasic Park, Predator, Trzynasty wojownik. Czyli przygoda pełną parą… zapraszam.

Kapitan Charles Hunter to angielski korsarz stacjonujący w Port Royal, pod łaskawym okiem gubernatora sir Jamesa Almonta. Jest rok 1665 między Anglią, a Hiszpanią jest papierkowy rozejm, który może być naruszony tylko w wypadku prowokacji. Do uszu kapitana, dochodzi informacja to tym, że jeden statek z hiszpańskim złotem znajduje się u wybrzeży wyspy Matanceros. Taki łup może przynieść wiele korzyści angielskiej stronie, jednak problem polega na tym, że na owej wyspie znajduje się również hiszpańska twierdza praktycznie nie do zdobycia. Wyspa również sama w sobie jest bardzo nieprzychylnym miejscem. Otoczona wzgórzami, smagana wiatrami, wydaje się nie do przejścia. Hunter postanawia wyruszyć na wyprawę, potrzebuje jednak dobrej załogi i pretekstu do ataku. Jego plan jest bardzo sprytny, gdyż wraz z grupą kompanów: bystrooką Lazue, silnym Bassą, zabójcą Sansonem i przebiegłym Żydem, kapitan postanawia zaatakować od strony wyspy, a pretekst? Szybko się znajdzie…

Jak zakończy się ta wyprawa? Jakie skarby odnajdzie Hunter? I z czym jeszcze przyjdzie mu się zmierzyć?

Historia godna najlepszych opowieści o piratach łącznie z Piratami z Karaibów, zaś sam Hunter jest jak  Jack Sparrow (ops! Przepraszam, kapitan Jack Sparrow). Kapitan Hunter to nieustraszony i bardzo sprytny człowiek, który nie raz mnie zaskoczył, jednak w odróżnieniu od filmowego bohatera, którego zagrał Johny Depp, Hunter wcale nie jest pozbawiony uczuć takich jak strach, niepewność i poczucie bezsilności. Bardzo podobało mi się to przedstawienie postaci, gdyż wiedziałam, że mam do czynienia z realnie życzącym człowiekiem, nie zaś z nieustraszonym herosem wychodzącym cało z każdej akcji. A propos akcji, tego Wam nie zabraknie w tej książce! Jeżeli sądzicie, że całość kończy się na twierdzy na wyspie, do bardzo się mylicie. Spotkamy spektakularne bitwy, zacięte pojedynki i legendarne morskie potwory, będą też niewiasty w opałach i krwiożerczy kanibale.

Przy okazji książka wyjaśnia różnicę pomiędzy słowem „korsarz”, a „pirat”, dlatego tytuł książki nie wydaje mi się uzasadniony, bo w końcu Hunter był korsarzem, z zachowaniem o zabarwieniu delikatnego piractwa, ale wraz ratujący damy i ich honor… no może z tym honorem to trochę przesadziłam.

Tyle wydarzeń umieszczonych jest na zaledwie 350 stronach i to może być wadą książki, narracja prowadzona jest bardzo dynamicznie, tak dynamicznie, że niestety w niektórych momentach za szybko. Tempo wydarzeń trzymane jest przez całą książkę, niestety mknie z zawrotną prędkością. Osobiście nie jestem fanka rozwlekłych opisów, jednak przy tak wielu wydarzeniach chciałabym pochylić się nad nimi nieco dłużej, niestety Czytelnikowi nie jest to dane. Miałam wrażenie, że jedynie muskam opuszkami palców niektóre przygody zanim bezpowrotnie przeminęły, trochę frustrujące, ale myślę, że gdybym dłużej posiedziała nad powieściami Crichtona, przyzwyczaiłabym się do tego sposobu pisania.

Podsumowując, wspaniała książka. Polecam ją każdemu, kto ma nieprzebraną ochotę na morskie przygody. Alternatywa dla tej lejącej się z nieba wody, którą ja mam za oknem.


Informacje o książce:

Tytuł: Pod piracką flagą
Tytuł oryginału: Pirate latitudes
Autor: Michael Crichton
ISBN: 9788376591698
Wydawca: Albatros
Rok: 2010

  • Dysk^@

    Czytałam to i nie zgadzam się że narracja jest za szybka, jednak mi z kolei nie podobało się nie wyjasnienie niektórych spraw np. Krakena. Ot tak wszystko trzyma się rzeczywistości, by nagle w środku wyskoczył potwór…

    • NataliaP

      Czytałam tą książkę i dla mnie była bardzo dobra, myślę, że to dlatego iż literatura przygodowa jest moją ulubioną rozrywką i chyba przyzwyczaiłam się do tego sposobu narracji. Ale bardziej chciałam się odnieść do Krakena, racja, akcja była i tak już barwna bez tego potwora myślę, że autora poniosła mocno wyobraźnia ;-) co jednak nie świadczy źle o całej powieści.

Zaprzyjaźnione blogi