Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Narodziny zła – Dawid Waszak

Narodziny zła - Dawid Waszak

Narodziny zła
Dawid Waszak

Odwieczne pytanie: czy to człowiek jest z natury zły? Czy to środowisko i jego otoczenie takim go kształtuje? Co dzieje się w umysłach morderców i psychopatów? Czy wpływ na ich zachowanie ma trudne dzieciństwo? Swoje wyszukane cechy odziedziczyli po rodzicach? A może ciągłe niepowodzenia sprawiły, że ich życie, oraz życie innych jest dla nich kolejnym rozczarowaniem? Jak rodzi się zło?

Steven to narrator w książce Narodziny zła, pragnący opowiedzieć swoją historię Czytelnikowi. Rozpoczyna ją od dzieciństwa, w którym był terroryzowany przez ojca alkoholika. Jego matka nie potrafiła bądź nie wiedziała jak zmienić sytuację w domu, stąd też jej mąż bił zarówno ją jak i jej dziecko. Steven prowadzi nas przez tragiczne losy swojej rodziny aż do dorosłości, w której jest obecnie. Jako mężczyzna bezskutecznie szuka sobie towarzyszki w życiu, do momentu aż poznaje Annę. Kobieta to ideał, z którym główny bohater pragnie być. Z czasem udaje mu się ją zdobyć, i można byłoby sądzić, że nareszcie zacznie być szczęśliwy, że w końcu w jego życiu pojawi się miłość, niestety, tak się nie dzieje…

Z kolei Konrad od początku swojego życia przegrywał z losem. Patologiczna rodzina i wybryki chłopca, które w końcu doprowadzają do tragicznej śmierci jego matki sprawiły, że większość życia chłopiec spędza w ośrodkach opiekuńczych. Wie, że zawsze musi radzić sobie sam, ludzie nie są mili i w większość jest źle do niego nastawiona. W Konradzie bardzo łatwo jest wzbudzić agresję i frustrację. Często nie panuje nad sobą i swoimi czynami, do czego go to doprowadzi?

Co łączy Konrada ze Stevem? Czy jest to klasyczny przykład książki z serii „mistrz i jego uczeń”? Czy może Pan Dawid Waszak chce ukazać coś więcej? Nie mogę się doczekać aż przekonacie się sami!

Książka Narodziny zła ma zaledwie niecałe 80 stron, ale historia, jaka się na jej kartach odgrywa jest warta opowiedzenia. Na początku całość rozpoczyna się od, moim zdaniem idealnego wprowadzenia. „Skala zła”. Autor przytacza kawałek artykułu dotyczący 22 poziomów zła. Rozpoczynając od zabicia w obronie własnej, zaś kończąc na psychopatycznych mordercach lubujących się w zadawaniu cierpienia ofiarom. Ten początek wprowadza wspaniale Czytelnika w odpowiedni nastrój. Jest swego rodzaju zaczepką, po której wiemy, czego można się spodziewać po książce. Dalej historia jest klasycznym opisem zachowania psychopaty. Dla mnie nie było to wielkim zaskoczeniami z racji moich psychologicznych studiów, ale z kolei brawa za dobrze stworzony portret psychologiczny osoby z tym zaburzeniem. Mamy całą gamę uczuć, jakie dzieją się w bohaterach, ich czynów i ich sposobów myślenia. Narratorzy na kartkach wyznają wszystkie swoje grzechy i makabryczne plany. Zarówno Steven jak i Konrad pokazują kim są i ile w nich jest z człowieka a ile z okrutnej bestii.

Jednak, aby być sprawiedliwą napiszę, że nie wszystko mi się podobało. Na 80 stronach rozgrywająca się akcja nie wciągnęła mnie tak jak powinna. Gdy czytałam książkę Hannibal. Po drugiej stronie maski Thomasa Harrisa czułam dreszcze na placach. Narracja w nim była taka zimna i przenikliwa, tu zaś miejscami czułam się jakbym czytała gazetę, w której są opisane jakieś straszne zbrodnie popełnię przez niekoniecznie zdrowego człowieka. Czytając coś takiego człowiek może się przestraszyć, ale potem odkłada gazetę na stół i o wszystkim zapomina. Pomimo makabrycznych scen nie czułam się do końca wciągnięta w opowieść, która według mnie ma ogromny potencjał i gdyby tylko trwała dłużej, byłaby lekturą wywołująca senne koszmary.

Całościowo jednak z czystym sumieniem mogę polecić Narodziny zła. Pomimo tego, że jest krótka, to cała historia jest dobrze dopracowana, do postaci możemy się przyzwyczaić i nawet potrafimy je zrozumieć. Zaskoczenie oczywiście jest, ale musicie się o tym sami przekonać.

Informacje o książce:
Tytuł: Narodziny zła
Tytuł oryginału: Narodziny zła
Autor: Dawid Waszak
ISBN: 9788378056874
Wydawca: Warszawska Firma Wydawnicza s.c.
Rok: 2013

  • D.

    „Pomimo makabrycznych scen nie czułam się do końca wciągnięta w opowieść, która według mnie ma ogromny potencjał i gdyby tylko trwała dłużej, byłaby lekturą wywołująca senne koszmary.”
    ciągle fascynuje mnie jak bardzo lubimy się bać ;)

Zaprzyjaźnione blogi