Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Medytacja chrześcijańska. Twoja codzienna praktyka – Laurence Freeman OSB

Recenzja książki Medytacja chrześcijańska. Twoja codzienna praktyka - Laurence Freeman OSB

Medytacja chrześcijańska. Twoja codzienna praktyka
Laurence Freeman OSB

Medytacja chrześcijańska. Twoja codzienna praktyka” to mała i niepozorna książeczka, której cała głębia i moc kryje się w… prostocie. To pozycja, która dosłownie poraża prostotą i ubóstwem formy oraz głębią przekazu. Wydaje się wprost stworzona dla współczesnego człowieka – już sama jej lektura przynosi ukojenie przeintelektualizowanemu umysłowi, przygotowuje do wejścia w przestrzeń serca, bycia obecnym „tu i teraz”; daje przestrzeń do nowego spojrzenia na modlitwę i naukę Chrystusa. Zaproponowana przez Autora, benedyktyńskiego zakonnika, medytacja na mantrze „MARANATHA” to chrześcijańska odpowiedź na mindfulness – świecką praktykę tzw. uważności. Z treścią tej niespełna 80-stronicowej publikacji zapoznać można się w zaledwie godzinę. Lecz dogłębne przyswojenie przekazu autora i wcielenie w życie jego przesłania to nie lada wyzwanie – i zadanie być może na całe życie. Jakkolwiek górnolotnie i patetycznie by to nie zabrzmiało – „Medytacja…” to publikacja tak doskonała, że wszelki komentarz wydaje się zbędny, a wypada jedynie zaprosić do lektury. Co ja uczynię poprzez cytaty – posługując się słowami samego autora, ojca Laurence’a Freemana OSB.

Ojciec Laurence Freeman (ur. 1951) to postać nietuzinkowa. Zanim wstąpił do zakonu benedyktynów, zdobył tytuł magistra literatury angielskiej; pracował też w ONZ, bankowości i jako dziennikarz. Po wstąpieniu do klasztoru został uczniem samego Johna Maina OSB – nieżyjącego już, benedyktyńskiego mnicha, który przywrócił współczesnemu chrześcijaństwu jego kontemplacyjny wymiar i opracował praktykę prostej medytacji na chrześcijańskiej mantrze – zobacz również recenzję książki o. Maina pt. „Cisza i trwanie”, również wydanej przez Wydawnictwo Tyniec. Ci dwaj benedyktyni założyli w 1975 roku pierwsze Centrum Medytacji Chrześcijańskiej w Londynie i do dzisiaj uznawani są za największe współczesne autorytety w kwestii medytacji chrześcijańskiej. Jak podaje Wikipedia, w lipcu 2009 rząd kanadyjski nadał o. Freemanowi Order Kanady (OC) za „Wkład jako duchowego przewodnika i dyrektora Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej, orędownika pokoju, dialogu międzyreligijnego i wzajemnego porozumienia”. Uznawany jest za jednego z najbardziej znanych przewodników duchowych naszych czasów.

„Bardzo stara definicja modlitwy opisuje ją jako wzniesienie serca i umysłu ku Bogu” – tak swoją opowieść zaczyna o. Laurence. Tymczasem – kontynuuje – (…) większa część naszej nauki modlitwy dotyczy [wyłącznie – przyp. M.N.] umysłu. Gdy byliśmy dziećmi, uczono nas, jak mówić pacierz, jak prosić Boga o to, co nam czy innym jest potrzebne. Jest to jednak tylko połowa tajemnicy modlitwy. Druga połowa to modlitwa serca – gdy nie myślimy o Bogu, nie mówimy do Niego ani nie prosimy o cokolwiek. Po prostu przebywamy z Bogiem, a On jest w nas (…) Tak to medytacja staje się modlitwą serca jednoczącą nas z ludzką świadomością Jezusa w Duchu Świętym” (s. 11).

Medytacja chrześcijańska, kontemplacja, modlitwa serca, modlitwa Jezusowa… – to synonimy, używane przez o. Freemana na opisanie samego „doświadczenia Boga”, które wykracza poza wymiar intelektu i które znajduje się poza wszelkimi słowami.

„(…) musimy przekroczyć poziom modlitwy myślnej: mówienia do Boga, myślenia o Bogu, wstawiania się do Boga w naszych potrzebach. Musimy wypłynąć na głębię, tam gdzie duch Jezusa sam modli się w naszych sercach, w głęboką ciszę Jego jedności z naszym Ojcem w Duchu Świętym” (s. 13).

Autor proponuje, by modlitwę wyobrazić sobie jako koło, które obraca życie ku Bogu (s. 13-15). Poszczególne szprychy tego koła reprezentują różne rodzaje chrześcijańskiej modlitwy: Eucharystię, inne sakramenty, modlitwę duchową/ pokutną/ wstawienniczą/ charyzmatyczną/ uwielbienia, różaniec etc. Wszystkie te „szprychy” – a więc poszczególne rodzaje modlitw – osadzone są w piaście koła – modlitwie samego Chrystusa. „W piaście koła, w centrum modlitwy, znajduje się bezruch. Bez tego bezruchu w środku koła niemożliwy jest ruch do przodu na jego obwodzie” (s. 15). A drogą do tego bezruchu – i jednocześnie zjednoczeniem z nim – jest właśnie medytacja.

„Modlitwa kontemplacyjna jest zupełnym otwarciem się na modlitwę Jezusa i całkowitym z nią zjednoczeniem. Kontemplacja to trwanie w ciszy, bezruchu i prostocie” (s. 15).

Ustaliwszy już, czym w istocie jest modlitwa, kolejny rozdział autor poświęca odpowiedzi na pytanie: „Jak powinniśmy się modlić?” Omówiwszy trzy niezbędne warunki – wyciszenie, bezruch i prostotę, wprowadza czytelnika zwięźle w tradycję medytacji chrześcijańskiej. W rozdziale tym przedstawia krótką, ale bardzo interesującą analizą ewangelicznego Kazania na Górze – lekcją modlitwy udzieloną przez samego Chrystusa. Kolejne, kilkustronicowe rozdziały poświęcone zostały osobie o. Johna Maina, medytacyjnej podróży i owocom medytacji; na końcu znajdziemy zaś spis szczególnie ważnych fragmentów z Pisma Świętego oraz wykaz literatury uzupełniającej, a także informacje na temat Światowej Wspólnoty Medytacji Chrześcijańskiej. Sama instrukcja do praktyki medytacji zawarta została na zaledwie 6 stronach i obejmuje wskazówki odnośnie pozycji ciała, czasu i miejsca oraz radzenia sobie z rozproszeniami. Szczególny dar przekazywania wiedzy autora sprawia, że nawet ci, którzy nigdy z medytacją nie mieli do czynienia, z pewnością będą w stanie jej doświadczyć.

Medytację – nawet chrześcijańską – niestety nadal otacza nimb niezrozumienia, nieufności i podejrzliwości. Mimo kryzysu zewnętrznych form religijności i rosnącego zainteresowania bardziej kontemplacyjnym wymiarem duchowości chrześcijańskiej, nie brak w Kościele wyrazów jawnej krytyki pod adresem katolików praktykujących i popularyzujących medytację. Czy więc aby na pewno słowa „medytacja” i „chrześcijańska” nie stoją w sprzeczności, a wierzący moją ją praktykować bez obaw?
Tym, którzy „medytację chrześcijańską” uważają jednak nadal za „podejrzany” oksymoron, o. Laurence Freeman odpowiada w charakterystyczny dla siebie sposób, rozwiewając wszelkie wątpliwości:

„Jezus nie nauczał żadnej szczególnej metody modlitwy, możemy jednak spostrzec poprzez to, co mówi w Kazaniu na Górze, że medytacja jest sposobem na znalezienie Go i podążanie za Nim. Medytacja jest całkowicie zgodna z Jego nauką o modlitwie” (s. 29).

A co czyni medytację – opartą na wschodniej technice praktyki – chrześcijańską? „To nasza wiara” – odpowiada o. Freeman po raz kolejny, z mocą i charyzmą, nie pozostawiając już przestrzeni na jakiekolwiek wątpliwości:

„Jest ona (medytacja – przyp. M.N.) chrześcijańska, bo skupiona w ludzkiej świadomości Jezusa, w naszej najgłębszej istocie. Jako chrześcijanie zwykle medytujemy wraz z innymi chrześcijanami, a nasze życie jest kierowane i ubogacane przez Pismo Święte, sakramenty i różne formy służby bliźnim w miłości i miłosierdziu Ducha Świętego. Podstawowa teologia medytacji jest teologią Ewangelii (s. 29)”.

I ostatni cytat na koniec, oddający – moim zdaniem – sens i sedno medytacji chrześcijańskiej w ujęciu o. Laurence’a Freemana:

„Dla wielu ludzi modlitwa sprowadza się do wołania do Boga o pomoc w czasie szczególnego strapienia. Jest rzeczą naturalną wyrażać naszą wiarę i ufność Bogu w taki sposób i w takim czasie. Lecz czym jest wiara w Boga? Czy nie jest tak – jak naucza Jezus – że Bóg zna wszystkie nasze potrzeby, zanim Go poprosimy? Nie wyrażamy naszych potrzeb wobec Boga ani po to, by poinformować Go o czymś, czego jeszcze nie wie, ani by zmienić Jego zamysł. (…) Modlitwa serca, modlitwa kontemplacyjna, medytacja jest w istocie modlitwą wiary. W ciszy akceptujemy to, że Bóg zna nasze potrzeby i że ta wiedza jest stwórczą miłością, która ostatecznie nas dopełni” (s. 16).

Medytację chrześcijańską…” o. Freemana warto polecić nie tylko tym, którzy zamierzają na poważnie rozpocząć swoją podróż medytacyjną – dla tych osób jest to pozycja obowiązkowa. Recenzowana publikacja to wyjątkowa i niezastąpiona lektura dla każdego chrześcijanina, szukającego inspiracji do pogłębienia więzi z Bogiem poprzez najgłębszą z możliwych modlitw – modlitwę serca.

Obszerny fragment recenzowanej publikacji można pobrać ze strony Ośrodka Medytacji Chrześcijańskiej w Klasztorze Benedyktynów w Lubiniu. Wszystkich zainteresowanych medytacją chrześcijańską oraz samą osobą autora zachęcam do obejrzenia jego wykładu poniżej:

Informacje o książce:
Tytuł: Medytacja chrześcijańska. Twoja codzienna praktyka.
Tytuł oryginału: Christian Meditation. Your Daily Practice
Autor: Laurence Freeman OSB
ISBN: 9788373543829
Wydawca: TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów
Rok: 2011

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 10.0/10 (2 głosów)
Medytacja chrześcijańska. Twoja codzienna praktyka - Laurence Freeman OSB, 10.0 out of 10 based on 2 ratings

Komentarze

komentarze

  • magda

    Bardzo zgrabna, uporządkowana i zachęcająca recenzja – gdybym nie znała już lektur z zakresu medytacji chrześcijańskiej, to na pewno sięgnęłabym teraz po tę książeczkę. :)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
Zaprzyjaźnione blogi