Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ukryty wymiar - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Kresowa opowieść. Tom I Michał – Edward Łysiak

Recenzja książki Kresowa opowieść. Michał - Edward Łysiak

Kresowa opowieść. Tom I Michał
Edward Łysiak

Historia, która rzadko kiedy jest przywoływana na lekcjach. Opowieść, którą każdy powinien przeczytać. Takie są moje odczucia po przeczytaniu Kresowej opowieści.

Powieść o podtytule Michał, rozpoczyna się od poznania samego głównego bohatera, jak i jego przyjaciół: Żyda Izaaka, Ukraińców Romana, Fedora i Stiepana oraz brata Michała, Grzegorza. Nierozłączni przyjaciele w miarę dorastania, stają się sobie obcy, co ich poróżnia? Wojna i walka Ukraińców o samodzielną Ukrainę. W momencie, gdy powstaje UPA (Ukraińska Powstańcza Armia) zmienia się wszystko. Przyjaźni dotąd sąsiedzi, w sposób brutalny chcą doprowadzić do oczyszczenia swoich ziem z Polaków, Żydów i Ormian. Zaczyna się okrutna walka, a w samym jej środku próbuje toczyć się dalej życie, życie, które wielokrotnie jest bestialsko przerywane. Roman, Fedor i Stiepan, tworzą pierwsze oddziały UPA, zapominając o sąsiedzkiej przyjaźni, jaką kiedyś darzyli Polaków, walczą o swoją ojczyznę. Gdy jednak zostaje przekroczonych wiele granic człowieczeństwa, Stiepan postanawia wrócić do domu. Jednak nie tak łatwo jest opuścić szeregi UPA. Michał bojąc się o swoją rodzinę oraz żonę Julię, która spodziewa się dziecka, wstępuje do oddziału zorganizowanego przez NKWD i będąc pod bezpośrednimi rozkazami Izaaka, postanawia bronić swojej rodziny, oraz innych Polaków.

Sąsiedzkie przyjaźnie tracą na znaczeniu. Ci Ukraińcy, co nie popierają banderowców, są brutalnie mordowani na równi z Polakami. Ci, którzy popierają mogą być wysiedleni przez Rosjan. W nocy ludzie żyją w strachu przed kolejnymi atakami. Wiadomości o czyjejś śmierci, stają się już chlebem powszednim.

Musze powiedzieć, że po przeczytaniu Kresowej opowieści miałam dwie konkluzje: jest to powieść wspaniała, ale i okrutnie brutalna. Były momenty, w których odkładałam ją, gdyż trudno było mi czytać to, co działo się aktualnie. Jestem prawie pewna, że na moją wyobraźnię nie działał makabryczny sposób opisu, podsuwany przez narratora, tylko fakt, iż te sposoby zadawania śmierci nie były fantazją, a prawdziwymi zdarzeniami.

Jednak od początku. Narrator przez pierwsze kilkanaście stron, wprowadza nas w zwyczaje, wierzenia i życie codzienne ludności, która mieszkała na terenie Ukrainy. Nie nudziłam się, kiedy to czytałam, gdyż wiele zwyczajów jest mi dobrze znanych, jak również uśmiech pojawił się na mojej twarzy, gdy czytałam o zabobonach i wierzeniach. Narrator dokładnie przeprowadza Czytelnika przez teren gdzie położony jest Rybak, Paliwka, Berezka i Kuty. To właśnie w tych miejscowościach zostaniemy przez dużą część książki.

Na początku miałam trochę za złe, że wydarzenia nie „wciągają” Czytelnika do akcji. Miałam wrażenie, że wszystko jest klarownie przedstawione, jednak bardziej przypominało to ciekawą książkę do historii, w której od czasu do czasu pojawiają się dialogi, niż powieść. Czułam się jak intruz zaglądający przez okno, nie zaś jak „uczestnik” tych wydarzeń. Gdy jednak akcja nabrała tempa, oraz stała się bardzo brutalna (dochodziło do wielokrotnych gwałtów, mordowania poprzez ściągnięcie skóry, czy obcinanie kobietom piersi), błogosławiłam autora, za to, że pozwolił mi patrzeć przez to „okno”. Sceny robiły się tak drastyczne, akcja rosła, a ja pomimo że narracja się nie zmieniła, miałam podwyższony puls.

Namawiam jednak wszystkie kobiety, aby sięgnęły po książkę. Makabryczne sceny to jedno. Na szczęście autor nie skupił się tylko na tym. Życie codzienne nie zamiera w wioskach, jak również nie zamiera miłość. Uczucie nie raz zakazane, jak miłość Ukrainki i Polaka. A całość może przypominać telenowelę. Mamy wiele rozpoczętych wątków, jak również towarzyszymy niektórym rodzinom nawet przez trzy pokolenia. Zaś całość jest napisana w „serialowy” sposób. Gdy akcja nabiera tempa, narrator nagle ją kończy, by rozpocząć ją w następnym wątku z punktu widzenia innego uczestnika. Te zabiegi są fantastyczne i nie pozwalają się tak łatwo oderwać od książki. Wiele razy liczyłam, że zakończę czytanie „na dziś” dochodząc do końca rozdziału, ale było to po prostu nie możliwe.

Wracając jednak do głównego bohatera. O ile Michał, może Czytelnikowi wydać się na początku niepozorny, nawet nudny, to wraz z rozwojem akcji, można go będzie porównać do agenta J-23. Objawiony spryt, hart ducha i odwaga, zaprowadzą go w bardzo niebezpieczne miejsca, jednocześnie oddalając od rodziny. Jak to się zakończy dla Julii?

Na plus zasługuje również wachlarz postaci, jakie przedstawił narrator, oraz to jak z biegiem czasu ci ludzie się zmieniali, gdy zmianie uległa sytuacja. Autor nie oszczędził nikogo, przed osądem Czytelnika. Byli duchowni, którzy święcili broń, Ukraińcy, którzy narażając własne życie, pomagali Polakom, naiwni, którzy zostawali w domach wierząc, że przecież nic nikomu złego nie zrobili i niewinni, w tym dzieci, które cierpiały nie wiedząc, za co.

W książce znajdują się również wiersze, pieśni i przyśpiewki ludowe, które oddają nastrój powieści, a na uwagę zasługuje też bardzo ładna okładka, jak i dokładność tłumaczenia z rosyjskiego, niemieckiego i ukraińskiego na polski.

Podsumowując, ta książka jest dla mnie dużą lekcją historii i na pewno sięgnę po nią raz jeszcze, na szczęście nie kończy się tak szybko, druga część zatytułowana Kresowa opowieść. Julia, jest kontynuacją za którą zabiorę się z wielką chęcią!

Przed szkołą Kałyna i Iwan Krasiuk prowadzili głośną rozmowę. Iwan wiedział, kim była nauczycielka, na której przyszli wykonać wyrok. Znał ją doskonale rozmawiał z nią tyle razy (…). Podjął jednak postanowienie, że w gwałcie nie weźmie udziału. Pozostali banderowcy także ze sobą rozmawiali. Świadomość zniewolenia polskiej nauczycielki wyzwoliła w nich najdziksze żądze.

Informacje o książce:
Tytuł: Kresowa opowieść. Tom I Michał
Tytuł oryginału: Kresowa opowieść. Tom I Michał
Autor: Edward Łysiak
ISBN: 9788377228753
Wydawca: Novae Res
Rok: 2013

  • Anna

    Ta książka w swej istocie to dokument, historia,romans i kryminał. Ponieważ znam wiele z opisanych zdarzeń z opowiadań ich uczestników, to mam świadomość, iż nie zostały one „wydumane”przez autora. Sposób narracji jest tak wciągający, że oba tomy przeczytałam niemal jednym tchem. Teraz będę czytać ponownie, by na spotkaniu z autorem móc dyskutować o szczegółach.

  • Jan Maj

    Arcydzieło!

Zaprzyjaźnione blogi