Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Klucz – Elżbieta Wardęszkiewicz

Recenzja książki Klucz - Elżbieta Wardęszkiewicz

Klucz
Elżbieta Wardęszkiewicz

Przemoc domowa jest tematem poruszanym dość często, jednak wciąż zbyt mocno zamiatanym pod dywan i uważanym za tabu. Co się dzieje w domu, zostawiajmy w jego ścianach, czyż nie? Nawet, kiedy za tymi ścianami żyją zastraszone kobiety, bezradni mężczyźni czy poobijane w imię złego nastroju dzieci. Przemoc nie ma płci. Nie jest przypisana mężczyznom, choć według statystyk policyjnych kobiety są ofiarami ponad sześciokrotnie częściej niż mężczyźni. Jednak należy spojrzeć jeszcze na to, jak wiele ofiar chowa się. Nie chce pomocy, nie widzi ratunku. A przecież tak nie może być. Dzieci później muszą funkcjonować w społeczeństwie. Założyć własne rodziny. Żyć. Ze skrzywioną psychiką? Niejednokrotnie.

Ojciec Meli nie miał lekko. W młodości był w obozie koncentracyjnym, przeżył gehennę wojny i mimo to jakoś ułożył sobie życie z matką Meli. Jednak młodość skrzywiła psychikę tego mężczyzny. Trzyma żonę krótko, pod pantoflem, a córkę… jeszcze krócej. Mela jest regularnie bita przez ojca. Za byle przewinienie. Od małego ojciec jawi się jej jako ten straszny, a mężczyzna nie robi nic, by tego zmienić. Z wiekiem jeszcze bardziej ją ogranicza, w pewnym momencie dziewczyna zaczyna kombinować, by żyć pełnią życia, doświadczyć wszystkiego pod nosem ojca, aby on tego nie widział. Dorastając, stara się mu przypodobać, podświadomie. Po co tłumaczyć się z siniaków za słabą ocenę, skoro stać ją na więcej? Na studiach medycznych odżywa. Budzi się w niej buntownicza, zahartowana przez los młoda kobieta. Idzie jej coraz lepiej, ma szansę na karierę medyczną, ale mężczyzna, którego poznaje, nieco ją hamuje. Mimo rzekomej dorosłości, cały czas cień ojca spoczywa na jej działaniach i decyzjach. Wciąż się wtrąca. Nie dziwne jest więc, że pierwszy mąż Meli jest do niego bardzo podobny. Ma dziewczynę za nic, woli bawić się ze znajomymi niż być z nią.

Czy Mela będzie umiała uwolnić się od przeszłości i zacznie żyć po swojemu? Co musi się stać, by zobaczyła męża jakim jest naprawdę i mogła podjąć właściwe decyzje? Ile razy popełni głupstwo, zanim odnajdzie siebie? Czy mimo wielu przygód i zawirowań życiowych będzie umiała wybrać sobie właściwą drogę życiową?

Jeśli mam być całkowicie szczera, to moje odczucia względem tej książki wahają się od niechęci po uwielbienie. Nawet jednoznacznie nie jestem w stanie jej określić. Z jednej strony, to historia dziecka, nad którym znęcał się jeden rodzic, a drugi dawał temu milczące przyzwolenie. Dziecko wyrosło na dorosłego i podejmując chybione wybory stara się jakoś żyć. Szuka swojego miejsca na świecie. Początek mnie całkowicie powalił. Autorka z niesamowitym wyczuciem prowadzi Czytelnika przez dzieciństwo i młodość Meli, podając mu na tacy jej problemy. Bardzo mocno podkreśla, jak wielką krzywdę wyrządzili jej rodzice. Nie tylko ojciec, znęcający się fizycznie i psychicznie nad dzieckiem, ale i matka, która się nie sprzeciwia. To sytuacja wydawałoby się, bez wyjścia dla dziewczyny. W którymś momencie mój zachwyt się kończy. Mam wrażenie, że autorka usilnie chciała pokazać jak największy kawałek życia dziewczyny. Kosztem spójności akcji i niekiedy dezorientacji Czytelnika. Są wielkie przeskoki, dużo sytuacji, które wydają się nie mieć sensu. Dopiero Mela poznała Waldemara, kilka stron dalej, ku uciesze ojca, jest jego żoną, a kilka następnych, ich dziecko już chodzi. Mela bardzo długo przymykała oko na podobieństwo męża do ojca, ale kiedy osoba, która powinna kochać, wielbić i przede wszystkim szanować, traktuje ją jak śmiecia, nawet zaślepionej Meli zaczyna świtać.

Nie jestem pewna moich odczuć. Z jednej strony, książka dobra, pokazująca tak właściwie i czasy współczesne, bo problem przemocy domowej jest i będzie, a z drugiej strony napisana nieco chaotycznie. Nie chcę urazić autorki, bo czytałam książkę z ciekawością, przynajmniej przez pierwsze dwieście stron się nie męczyłam, ale im dalej w las… wiadomo, co mówią.
Mimo tego wszystkiego co napisałam wyżej, jest to książka godna polecenia. Temat warty rozdrapania i nagłaśniania. Nie powinniśmy dawać przyzwolenia na przemoc: milczącego czy głośnego. Nigdy.

Informacje o książce:
Tytuł: Klucz
Tytuł oryginału: Klucz
Autor: Elżbieta Wardęszkiewicz
ISBN: 9788379424788
Wydawca: Novae Res
Rok: 2015

Zaprzyjaźnione blogi