Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry – Irena A. Stanisławska, Edward Krzemiński

Recenzja książki Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry - Irena A. Stanisławska, Edward Krzemiński

Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry
Irena A. Stanisławska, Edward Krzemiński

A co powiecie na herbatkę u psychiatry? Dr Edward Krzemiński w rozmowie z panią Ireną Stanisławską stawi czoła powszechnym mitom o chorobach psychicznych. Nakreśli granicę, kiedy mamy do czynienia z problemami, a kiedy już przeradzają się one w zaburzenia, bądź już nawet samą chorobę psychiczną.

Na początek może przedstawmy autorów: dr Krzemiński jest psychiatrą, biegłym sądowym oraz wieloletnim dyrektorem szpitali psychiatrycznych. Jest również współtwórcą polskiej psychiatrii humanistycznej. Prowadzi własny gabinet, w którym przyjmuje licznych pacjentów, w czasie wolnym zaś, oddaje się aktywności sportowej. Jego pasją są jazda na nartach oraz żeglarstwo.

Pani Stanisławska jest dziennikarką oraz współautorką licznych książek między innymi: „Gdzie mieszka seks?”, „Oswoić narkomana”, „Pułapki przyjemności”, „Szczęśliwe dziecko, czyli jak uniknąć najczęstszych błędów wychowawczych”, „Między nami samicami”.

Szczerze muszę powiedzieć, nie do końca wiem, jak zrecenzować książkę „Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry”, gdyż mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony obaliła dużo mitów, z którymi spotykamy się na co dzień, z drugiej trochę oburzyła. Myślę, że najlepiej będzie, jak po kolei przyjrzymy się temu, co w książce jest godne polecenia, a z czym się mniej zgadzam.

W pierwszym rozdziale książki „Who is who” poznajemy bliżej osobę doktora Krzemińskiego, dowiadujemy się, co skłoniło go do zajęcia się właśnie psychiatrią, a nie inną dziedziną medycyny, czy nawet życia. W dalszych rozdziałach autor opowiada o swoich pierwszych krokach już jako lekarz, dawnych metodach leczenia o przełomie, jakim było pojawienie się pierwszego leku neuroleptycznego.

„Do tej pory szpital był izolatorium, w którym trzeba było ludzi będących w ataku niepokoju, ostrej psychozy lub agresji zamykać, pilnować, żeby innym pacjentom nie zrobili krzywdy, i nasze postępowanie było bardziej pacyfikujące niż lecznicze; teraz mieliśmy do dyspozycji lek, który był w stanie spowodować ustąpienie zaburzeń urojeniowych, halucynacji, lęku. Pacjenci stali spokojniejsi. Ten lek dokonał przełomu. I od tej rewolucji farmakologicznej zaczęły się wszystkie inne”.

W wywiadzie autorzy poruszają wiele interesujących zagadnień takich jak: zaburzenia osobowości, zespół lęku panicznego, zaburzenia obsesyjno—kompulsywne, depresja poporodowa, czy nerwica hipochondryczna.

W rozdziale poświęconym schizofrenii autor bardzo ciekawe mówi o tej chorobie. Porównuje ją do cukrzycy, której co prawda nie można wyleczyć, jednak będąc pod stałą opieką specjalisty oraz przyjmując odpowiednie leki, można kontrolować.

A co było celem tej rozmowy? Sam Krzemiński mówi:

„Chciałbym, żeby z naszej rozmowy ludzie wynieśli informację, że jesteśmy różni, i że ta różnorodność nie jest niczym nadzwyczajnym. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, w jakim stopniu jesteśmy neurotyczni, biernozależni czy histeryczni. I nie należy traktować tego w kategoriach choroby. Każdy z nas ma jakąś cechę mniej lub bardziej przerysowaną, ale ciągle jest zdrowym człowiekiem. Tylko albo trochę niepewny siebie, albo trochę wybuchowy, albo nieprzewidywalny, albo w trudnych relacjach. I już. Tylko tyle, i aż tyle”.

Tym, co mnie oburzyło w książce, było poruszenie tematu zasadności ratowania wcześniaków. Krzemiński wspomniał, że położnicy szczycą się tym, że ratują coraz to mniejsze, nawet sześciomiesięczne dzieciaczki, jednak psychiatra i psycholog już nie są tym tak zachwyceni. Chodzi o to, że co prawda ukształtowane zostały już rączki, nóżki, biologicznie zostało już ono ukształtowane, jednak życie psychiczne nie do końca. Nie oznacza to oczywiście, że te dzieci będą miały wady somatyczne, niedorozwój osobowy, czy zmiany neurologiczne, jednak w tych ostatnich trzech miesiącach kształtowana jest najdelikatniejsza strefa człowieka, czyli jego osobowość, w skład której wchodzą temperament, charakter i usposobienie. Sami przyznacie, że jest do dość kontrowersyjne podejście, które tak naprawdę w dużej mierze zaważyło na moim podejściu do autora.

Patrząc jednak obiektywnie, jakieś 80% książki jest pouczające i rzucające dużo światła dziennego na wiele aspektów zaburzeń i chorób psychicznych, dlatego mimo wszystko wydaje mi się, że warto książkę przeczytać i skorzystać z doświadczenia, jakim dzieli się z nami doktor Krzemiński.

Informacje o książce:
Tytuł: Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry
Tytuł oryginału: Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry
Autor: Irena A. Stanisławska, Edward Krzemiński
ISBN: 9788328710191
Wydawca: Muza
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi