Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Rzeczpostapokaliptyczna Polska - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Jak pokochać freaka – Rebekah Crane

Recenzja książki Jak pokochać freaka - Rebekah Crane

Jak pokochać freaka
Rebekah Crane

2 sierpnia w księgarniach ukaże się książka „Jak pokochać freaka„, której autorką jest Rebekah Crane. Tytuł zapowiada się intrygująco. Okładka zwiastuje klasyczną powieść młodzieżową. Zaczęłam czytać przekonana, że wskakuję właśnie w fabułę prostej, uroczej historii o nastolatkach, podszytej głębią i filozofią wycelowaną w grupę docelową młodszą ode mnie o jakieś 10 lat. Na szczęście ta książka okazała się być czymś więcej.

Główna Bohaterka, Zander, ma 16 lat. Poznajemy ją w momencie, gdy rozpakowuje swoje rzeczy w domku w środku lasu w stanie Michigan. Przyjechała tu właśnie na pięć tygodni na obóz dla młodzieży… trudnej. Żeby nie powiedzieć – dla młodych wariatów. Zander nie jest zadowolona, że tam trafiła, powtarza, że to rodzice ją zapisali. Jeszcze nie wiadomo, czy faktycznie jakieś szaleństwo tkwi w jej głowie.

Błyskawicznie wyłaniają się pozostali główni Bohaterowie. Cassie – współlokatorka Zander. Sama siebie określa jako maniakalno-depresyjną anorektyczkę z chorobą dwubiegunową. Jest arogancka, irytująca i złośliwa. Grover Cleveland, noszący nazwisko po jednym z prezydentów USA, powalająco wysoki chłopak, spodziewający się lada chwila zapaść na rzetelną schizofrenię, notujący coś co chwila w notesiku i cytujący statystyki do każdej życiowej sytuacji. I Alex Trebek. Albo Tim. A nie, Pete. A może George? Jest na obozie, bo kogoś zabił. Chociaż nie, to jego próbują zabić opiekunowie… Trudno się zorientować, bo Alex okazuje się patologicznym kłamcą i niełatwo wyłapać, co mówi naprawdę.

Zander w tym towarzystwie pierwotnie nie może się odnaleźć. Uważa, że nie pasuje do bandy świrów. A to, że ona gada do siebie i odmienia francuskie czasowniki, gdy jej chłopak ją całuje, to jeszcze nie znaczy, że też ma nierówno pod sufitem. Czy pięć tygodni na obozie w pełnym komarów i wilgotnego powietrza Michigan zmienią jej zdanie?

Camp Padua ma być obozem, na którym młodzi odnajdą siebie i zmierzą się ze swoimi problemami. Między pływaniem, strzelaniem z łuku i sesjami grupowymi mają dać sobie pomóc, pod okiem opiekunów. Wydaje się jednak, że najlepsza terapia odbywa się mimochodem, przy okazji coraz ściślejszego zawiązywania więzi między czwórką głównych Bohaterów. Poboczne postaci, jak opiekunowie, czy Dori i Hanna, również dzielące domek z Zander, wydają się stanowić jedynie dodatek, tak, aby nie zamknąć całej akcji w historii czterech osób. Ale jednak to Zander, Cassie, Grover i Alex są epicentrum tej historii. Kim są naprawdę? Dlaczego każde z nich przyjechało na obóz? Co zostawili za sobą? Jakie skrywają sekrety? Czy otworzą się przed innymi? Czy razem wybrną ze swojego szaleństwa?

Akcja dzieje się wartko, nie brakuje dobrych dialogów i zaskakujących zwrotów. Czyta się szybko i lekko. Książka jest przepełniona ciepłem i mądrością. Nie nazbyt nadętą lub zbyt banalną filozofią, która często cechuje książki dla młodzieży. Rebekah Crane porusza trudne tematy, opowiada o skomplikowanych sytuacjach, ale też codziennych potyczkach nastolatków. O miłości, przyjaźni i zaufaniu. I robi to naprawdę dobrze. Nie jest to jednak książka bez mankamentów. Często odnosiłam wrażenie, że gdy tylko na scenie pojawiali się główni Bohaterowie, cała reszta zastygała lub znikała. Nieważne, że Zander była w połowie treningu łuczniczego, gdy rozpoczęła nagle długi dialog z Groverem – trener nagle zniknął z horyzontu, jak za dotknięciem magicznej różdżki. Jestem świadoma, że w centrum akcji był wówczas ten właśnie dialog, wydawało mi się to jednak często nienaturalne i nierealne. Również niewielka ilość i bardzo mała rola pobocznych Bohaterów wpłynęła trochę negatywnie na mój odbiór całości. Opiekunowie wydają się w gruncie rzeczy mało opiekować uczestnikami obozu, niewiele ingerują w to, co się z nimi dzieje, praktycznie nie ma też mowy o innych uczestnikach niż nasza Czwórka. Choć główni Bohaterowie sami dostarczają wystarczającego ładunku emocji i akcji, cały obóz dla młodzieży niezrównoważonej ma ogromny potencjał, jako pole do opowieści. I gdzieś ten potencjał zaginął. Zabrakło mi epizodów, które mogłyby urozmaicić akcję, dodać humoru, a może grozy – bo przecież na wakacjach, gdzie zbierze się taka grupa, może się zdarzyć wszystko… A tymczasem, reszta uczestników stanowi nieruchome tło.

Mimo tych drobnych potknięć całość „Jak pokochać freaka” oceniam bardzo wysoko. Akcja wciągnęła mnie. Czytałam zaciekawiona, co się wydarzy – czasem rozbawiona, czasem przestraszona, a czasem nawet z łezką w oku.. Poczułam, że Bohaterowie są mi bliscy. Jednym z największych plusów książki jest widoczny rozwój Bohaterów, zmiany, jakie w nich zachodzą, pięknie zarysowane. Ogromny ukłon w stronę Autorki, za takie rozwinięcie swoich Postaci.

Polecam, nie tylko nastolatkom. „Jak pokochać freaka” zawiera w sobie opowieść, którą może przeczytać każdy. I ważny, piękny przekaz, który być może do jednych trafi mniej, do innych bardziej. Ale trafi.

Informacje o książce:
Tytuł: Jak pokochać freaka
Tytuł oryginału: The odds of loving Grover Cleveland
Autor: Rebekah Crane
ISBN: 9788372296757
Wydawca: Wydawnictwo JK
Rok: 2017

Zaprzyjaźnione blogi