Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Czarna owca – Małgorzata Borkowska OSB

Recenzja książki Czarna owca - Małgorzata Borkowska OSB

Czarna owca
Małgorzata Borkowska OSB

Bardzo często jest tak, że ludzie których dziś czcimy jako wielkich świętych, za życia byli niezrozumiani. Działo się tak już od wczesnego chrześcijaństwa. Można zaryzykować tezę, że święci niejako wyprzedzali czasy, w których żyli. Swoim postępowaniem łamali pewne schematy i konwenanse. Doświadczali przez to często niezrozumienia także ze strony Kościoła. Wystarczy w tym miejscu przywołać choćby postać św. Siostry Faustyny.

O takiej właśnie postaci pisze siostra Małgorzata Borkowska w swojej książce pod tytułem „Czarna owca”. Publikacja ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Benedyktynów w Tyńcu. Autorkę mieliśmy już okazję poznać, czytając jej „Oślicę Balaama. Apel do duchownych panów”. Zobaczyliśmy w niej znajomość problematyki kościelnej, a także żywy język i bezpośredni, czasem wręcz humorystyczny styl pisania. Wszystko to obecne jest także w „Czarnej owcy”. Już to czyni lekturę książki bardzo ciekawą. Z tytułem ściśle koresponduje okładka. Wśród stada białych owiec wyróżnia się jedna czarna. Momentalnie przykuwa naszą uwagę przez to, że wyróżnia się spośród innych.

Kim jest więc postać, którą siostra Borkowska uczyniła bohaterką swojej książki? Sama pisze o niej jako

„o kobiecie, której się przytrafiło to właśnie, czego kiedyś w porywie serca zapragnęła: została rzeczywiście w proch zamieniona przez nieszczęście i upokorzenie, ale ten proch przylgnął, jak marzyła do stóp Pana i tam zaświecił: nie swoim, tylko Jego blaskiem”.

Ową kobietą jest Janina Matylda Gabriel, urodzona 3 maja 1858 roku w Stanisławowie. Powiedzmy coś więcej o tej postaci. W książce brakuje mi bowiem krótkiego wstępu i życiorysu bohaterki. Jeżeli nie autorka, to wydawca mógł o to zadbać, umieszczając krótki biogram, który z pewnością pomógłby w lekturze.

Małgorzata Borkowska OSB opisuje życie i powołanie zakonne Janiny. Mając 15 lat wstąpiła do klasztoru sióstr Benedyktynek we Lwowie. Dała się poznać jako bardzo dobra nauczycielka. Była bardzo zaangażowana w życie zakonne, toteż powierzano jej coraz liczniejsze funkcje. Jako benedyktynka, przyjęła imię zakonne Kolumba. Cieszyła się dużym zaufaniem sióstr i ksieni. Po jej śmierci została wybrana nową Ksieni klasztoru. Bez wątpienia cieszyło ją życie zakonne. Pałała miłością do Chrystusa i gorliwie troszczyła się o powierzoną sobie wspólnotę. Wydawało się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Taka sytuacja nie trwała jednak długo. Kolumba postanowiła bowiem zatrudnić jako stolarza Pawła Podruckiego, swojego byłego wychowanka. Okazał się on jednak oszustem, sprzeniewierzył dużą część otrzymanych pieniędzy. Oskarżył także siostrę Kolumbę o to, że utrzymywała z nim zbyt zażyłe relacje. Nieuzasadnione oskarżenie zmieniło wszystko. Niemal natychmiast wszyscy odwrócili się od Ksieni. Prawie z dnia na dzień stała się „czarną owcą”, z którą nikt nie chciał mieć nic wspólnego. Zarzut sprzeniewierzenia klasztornych funduszy, połączony z zarzutami o charakterze obyczajowym okazał się niezwykle mocny. Niezwykle ostro zareagowała lwowska hierarchia kościelna. Matka Kolumba musiała wyjechać do Rzymu, aby tam złożyć wyjaśnienia. Niczego złego jej nie udowodniono. Niemniej jednak powrót do Lwowa był niemożliwy. Doszło do patowej sytuacji. Oficjalnie ciągle była Ksieni klasztoru benedyktynek we Lwowie. Praktycznie pozostawała w Rzymie, pozbawiona możliwości powrotu do swojego klasztoru. Rozpoczął się bardzo ciężki okres w jej życiu. Zżerała ją tęsknota. Nie bardzo potrafiła odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Okazało się jednak, że jej misja nie dobiegła końca. Po chwilowych trudnościach potrafiła na nowo odczytać Bożą wolę. Nie poddała się zwątpieniu. Dziś czcimy ją jako błogosławioną.

Czarna owca” to nie tylko opowieść o życiu matki Kolumby. To także książka o Kościele przełomu XIX i XX wieku. Na jej kartach pojawiają się papieże, kardynałowie i biskupi. Dość powiedzieć, że jednym z ludzi nieprzychylnych naszej bohaterce był arcybiskup Bilczewski, dziś również święty.

Do momentu wzięcia książki Małgorzaty Borkowskiej OSB do ręki, nic nie wiedziałem o bł. Matce Kolumbie. Poznałem dzieje kobiety, która wiele przeszła w życiu. Doświadczyła jawnej niesprawiedliwości i niezrozumienia. Mimo to nigdy nie zwątpiła w Boga i Kościół.

Książka jest naprawdę interesującą lekturą. Czyta się ją z dużym zaciekawieniem. Dużym plusem jest styl autorki i fragmenty humorystyczne. Dla wszystkich zainteresowanych wcale niełatwym – jak się okazuje – życiem świętych.

Informacje o książce:
Tytuł: Czarna owca
Tytuł oryginału: Czarna owca
Autor: Małgorzata Borkowska OSB
ISBN: 9788373547667
Wydawca: Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi