Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Córka Zjadaczki Grzechów – Melinda Salisbury

Recenzja książki

Córka Zjadaczki Grzechów
Melinda Salisbury

Fantastyka jest bardzo plastyczną kategorią. Żadnych barier, żadnych ram. Jedyną granicą jest wyobraźnia. Na rynku jest pełno książek tego typu, autorzy niemal prześcigają cię w co ciekawszych i bardziej oryginalnych pomysłach na swoje dzieło. Czasami też „ulepszają” jedynie cudze pomysły. Fantastyka, jak każda z kategorii, ma swoich zwolenników i przeciwników. Ja należę do tej pierwszej grupy, ponieważ na tym się wychowałam. Do nowej propozycji o intrygującym tytule podeszłam z wielką nadzieją i dobrymi intencjami. Każdej książce trzeba dać szansę, by w sobie rozkochała lub chociaż zauroczyła. Jak było z tą książką? Cóż, łatwo na pewno nie…

Twylla ma siedemnaście lat. Jako córka Zjadaczki Grzechów od dziecka była przygotowywana do przejęcia tej roli po matce. W jej rodzinie ta funkcja, tak ważna w społeczeństwie, jest przekazywana córkom już od kilku pokoleń. Twylla więc, tak jak jej poprzedniczki pewnego dnia ma zasiąść przy uczucie na cześć zmarłego i zjeść dania, które symbolizują każdy z jego grzechów. Powszechnie wierzono, że osoba, której grzechy nie zostaną zjedzone nie dostąpi zbawienia, więc dziewczyna mimo młodego wieku bardzo pilnie przyuczała się do roli. Jednak na drodze przeznaczenia stanęła sama Królowa, wchodząc bezpardonowo do życia całej rodziny. Tak więc już od czterech lat Twylla mieszka w zamku jako przybrana córka Królowej Lormere. Od tego czasu jest bronią w bezwzględnych rękach. Teraz, jako Daunen Wcielona, odrodzona córka Bóstw, zabija samym dotykiem. Jest katem. W jej skórze jest trucizna, która w przeciągu minut unicestwia tego, kogo dotknie. Jedynymi odpornymi na unikalną umiejętność nastolatki są Król, Królowa i Książę Merek, przyszły mąż Twylli. Para jest zaręczona od jakiegoś czasu, lecz dopiero teraz narzeczony wraca do zamku po podróżach.

Twylla w ciągu czterech lat służby u Królowej z jej polecenia zabiła trzynastu zdrajców. W tym swojego przyjaciela. Brzemię mordercy, które dźwiga nastolatka i przekleństwo, zwane przez niektórych darem, odsuwa ją od wszystkich. Dziewczyna żałuje, że to właśnie ona została Daunen Wcieloną i że właśnie ją królowa wybrała na posługę kapłanki, jednak by nie rozgniewać bóstw, dziewczyna znosi odosobnienie i wykluczenie. Zmiana następuje, gdy jej strażnikiem zostaje Lief, pochodzący z Tregellanu, krainy, z którą Królowa zawarła pokój. Między tą dwójką pojawia się nić porozumienia, choć Twylla stara się trzymać na dystans. Młody strażnik jednak wciąż otwiera dziewczynie oczy na nowe sprawy, towarzysząc jej i broniąc. Z każdym dniem ta dwójka jest coraz bliższa. Jednak Twylla ma narzeczonego…

Kim jest Lief? Jakie tajemnice skrywa Królowa? Co takiego odkrył przyjaciel Twylli, że przepłacił to życiem? Do czego jest zdolna posunąć się Królowa, by zatrzymać koronę? Co ma wspólnego młody strażnik i bezwzględna Królowa?

Tajemnice, tajemnice wszędzie! Już się wydaje, że nic Czytelnika nie zaskoczy, a tu człowiek ciągle się dziwi. Ta książka jest zbudowana na sekretach i każdy z bohaterów ma sporo na sumieniu. To jest świetne w tej historii, że co chwilę dzieje się coś niespodziewanego. Z pozoru niepozorna książka, w której wszystko wydaje się być powiedziane na początku, zaczyna zaskakiwać i z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej się rozkręca.

Autorka precyzyjnie i z wyczuciem odwraca akcję do góry nogami, że aż ciężko niekiedy nadążyć. Współczuję głównej bohaterce, bo ta historia to dosłownie tor przeszkód. Z każdej strony może czyhać niebezpieczeństwo. A to, w co Twylla wierzyła, okazuje się ułudą. Wciąż na nowo zawodzą ją ludzie, a ona przecież komuś musi zaufać. Matka, Zjadaczka Grzechów, w momencie pojawienia się królowej, wyparła się córki. Twylla nie ma kontaktu z rodziną od momentu opuszczenia domu. Sam wątek Zjadania jako obrzędu jest niebywale pomysłowy. To było przeznaczenie Twylli, a ona je zmieniła, podążając za królową. Będąc Daunen Wcieloną nie mogła być jednocześnie Zjadaczką.

Kolejnym plusem jest wplecenie między sceny pełne grozy, krwi i okrucieństwa, odrobiny miłości w królewskim zamku. Choć niepoprawnej i zakazanej, to jednak młodzieńczej i pełnej życia. Autorka postarała się, by główna bohaterka była bardzo wielowymiarowa. Między gamą mrocznych odczuć Wcielonej, poczucia winy i wspomnień przyuczania do zawodu Zjadaczki, pojawia się zwykła dziewczyna, którą w pewnym momencie dostrzega Lief. Ta historia przemawia do mnie! Twylla jest zagubioną pośród kłamstw nastolatką, która tak naprawdę sama nie wie, co powinna robić. Stoi na rozdrożu i nagle wszystko, w co wierzyła, rozpada się w proch. Jej osoba jest bardzo skrupulatnie dopracowana, ponieważ z jednej strony mamy pewną siebie, zimną i ironiczną Daunen, a z drugiej zwykłą dziewczynę, która z dnia na dzień wchodzi w cudze życie i musi nauczyć się jakoś przetrwać.

Lief, jako główna postać męska, jest zagadkowy i pełen sprzeczności. W trakcie czytania zmieniłam zdanie o nim z pięć razy i żeby nie podawać Wam spoilera powiem tylko, że i tak zdołał mnie zaskoczyć. Mocną stroną całości są oddziaływające na Czytelnika opisy i przemyślenia Twylli, która co raz wtrąca w historię swoje pięć groszy. To dodaje całości smaku, przekaz jest jaśniejszy i Czytelnik nie musi się zastanawiać, co dziewczyna w sumie sobie myśli.

Prócz tego, że książka jest ciekawie napisana, świetnie przemyślana, a postacie są barwne, to dodatkowo całość ma coś chwytającego za serce. To jedna z dłuższych historii, z którymi się ostatnio zmierzyłam, jednak nie żałuję, ponieważ nawet nie poczułam tych rozdziałów. Czyta się ją przyjemnie i z wielką ochotą. A jeśli wierzyć ostatniej stronie, szykuje się kolejna część. Będę jej oczekiwać z niecierpliwością!

„Córka zjadaczki grzechów” urzekła mnie, na długie godziny wciągając w swój świat. To jedna z lepszych książek, które ostatnio czytałam, a na pewno najprzyjemniejsza fantastyka ostatnich miesięcy. Jeśli więc lubisz tę kategorię i przygody Wcielenia córki Bóstw zdają się Cię ciekawić, nie wahaj się!

Informacje o książce:
Tytuł: Córka Zjadaczki Grzechów
Tytuł oryginału: The Sin Eater’s Daughter
Autor: Melinda Salisbury
ISBN: 9788379831876
Wydawca: Zielona Sowa
Rok: 2015

Zaprzyjaźnione blogi