Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Chiny bez makijażu – Marcin Jacoby

Recenzja książki Chiny bez makijażu - Marcin Jacoby

Chiny bez makijażu
Marcin Jacoby

Zafascynowana, od kiedy pamiętam światem Chin, postanowiłam sięgnąć po zapowiadającą się bardzo ciekawie pozycję Marcina Jacoby „Chiny bez makijażu”. Pan Marcin jest sinologiem, który interesuje się Chinami od zawsze. Zaczynał bardzo ciekawie, nawet można powiedzieć niewinnie, od filmów kung-fu, ale kończył już poważniej na prawdziwych sztukach walki, które praktykował. Coraz bardziej wgłębiał się we wszystkie tajniki Państwa Środka, aż wreszcie postanowił uczyć się języka. Wyjechał w końcu na Tajwan, gdzie praktykował mowę, ale także odkrywał sztukę kaligrafii oraz zgłębiał kulturę. Po powrocie do Polski rozpoczął studia sinologiczne, a także zainteresował się dawnym malarstwem chińskim oraz wszystkim co łączyło go z literaturą. Po kilku latach zrobił z tego doktorat. Autor łączy pracę na Uniwersytecie Warszawskim z pracą w Instytucie Adama Mickiewicza, gdzie szerzy wiedzę o polskiej kulturze w Chinach i całej Azji Wschodniej.

W książce bardzo podoba mi się fakt, że oprócz skupienia się na chińskiej teraźniejszości Jacoby pokazuje nam głębszy kontekst kulturowy i historyczny. Autor podzielił całość na pięć głównych części: Tożsamość, Ludzie, Polityka, Gospodarka i Społeczeństwo oraz Chiny dla Polaka. Każdy rozdział składa się z kilku podrozdziałów. Wydaje mi się, że jest to dobry zabieg, gdyż przedstawia nam obraz w sposób usystematyzowany i ułożony. Poszczególne zagadnienia omawiane są bardzo konkretnie i rzeczowo a przy tym ciekawie, co sprawia, że bardzo ciężko rozstać się z książką. Co więcej, dołączone zostały również piękne zdjęcia, abyśmy mogli nie tylko przeczytać o urokach Chin, ale także zobaczyć je na pięknych fotografiach – co myślę, że nas jeszcze bardziej zachęci do podróży. Na mnie ogromne wrażenie zrobiły szczególnie dwa zdjęcia. Pierwsze przedstawiające Guilin, jedną z najsłynniejszych atrakcji turystycznych. Te zapierające dech w piersiach przełomy rzeki Li są do dzisiejszego dnia źródłem inspiracji chińskich malarzy. A drugie przedstawiające chiński ruch uliczny opierający się na zasadzie „Ja jadę tu, ty tam, spróbujmy się jakoś pomieścić. I on też!”. Szczególnie wrzuca się to w oczy na skrzyżowaniach wąskich uliczek.

Bardzo lubię eksperymentować i kosztować nowych smaków, a także sam proceder podawania i próbowania potraw jest dla mnie ważny, dlatego też przypadł mi do gustu rozdział o kulturze jedzenia. Nie wiem czy wiecie, ale Chińczyk nie wejdzie do pustej restauracji, jeśli jej nie zna. Wybiera te miejsca, które są bardzo zatłoczone i nie przeszkadza mu czekać, nawet w ogromnej kolejce, albo stać w dwugodzinnym korku, aby dotrzeć do restauracji na drugim końcu miasta, a następnie tam tkwić jeszcze w długiej kolejce, wszystko po to, aby zjeść dobry posiłek. Rezerwacje trzymane są tam tylko przez około 10 minut, gdyż zwykle kilkanaście osób czeka na stolik. Mimo tego, że obsługa jest szybka, posiłki są celebrowane, Chińczycy rozmawiają, delektują się chwilą.

„Poza zaspokojeniem potrzeb własnego podniebienia wspólny posiłek w restauracji to również sposób na podjęcie gościa, zbudowanie relacji z partnerem biznesowym czy podziękowanie za usługę. I na to pieniędzy idzie szczególnie dużo.”

Mieszkańcy Państwa Środka wiedzą, że dobre jedzenie ma swoją cenę i Chińczycy chętnie ją płacą.

Chiny bez makijażu

Chiny bez makijażu” napisane zostały w bardzo zgrabnym stylu. Mogę śmiało powiedzieć, że książka czyta się sama. Nie odczuwałam znużenia i natłoku informacji, wręcz zastanawiałam się, jaką ciekawostką autor zaskoczy mnie za kilka chwil. Po lekturze nabrałam jeszcze większej ochoty na wyprawę do Chin, a także na naukę języka. Książkę serdecznie polecam miłośnikom Państwa Środka, ale nie tylko. Myślę, że osoby interesujące się kulturą innych krajów, obyczajów też będą zadowolenia z pozycji, którą proponuje nam Marcin Jacoby.

Zachęcająca do przeczytania jest również opinia dr Małgorzaty Religa – kierownika Zakładu Sinologii Uniwersytetu Warszawskiego:

„Marcin Jacoby zna Chiny z pierwszej ręki – zarówno z piśmiennictwa (współczesnego i klasycznego), jak i z bezpośrednich kontaktów. (…) To znakomite wprowadzenie do Państwa Środka, dostarczające bogactwa informacji i prawdziwej przyjemności z lektury”.

Mam nadzieję, że zachęceni recenzją sięgniecie po „Chiny bez makijażu” i zobaczycie urok Chin oczami autora…

Informacje o książce:
Tytuł: Chiny bez makijażu
Tytuł oryginału: Chiny bez makijażu
Autor: Marcin Jacoby
ISBN: 9788328702929
Wydawca: Muza
Rok: 2016

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 6.3/10 (6 głosów)
Chiny bez makijażu - Marcin Jacoby, 6.3 out of 10 based on 6 ratings

Komentarze

komentarze

  • Anonim

    Uwielbiam Chiny, a skoro książkę pisał ktoś to był w Państwie Środka osobiście i do tego nie nudzi to trzeba ją zdobyć ;)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
    • Barszczyk

      Koniecznie! :)

      VA:F [1.9.22_1171]
      Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
Zaprzyjaźnione blogi