Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Biblia diabła – Leszek Herman

 

Recenzja książki Biblia diabła - Leszek Herman

Biblia diabła
Leszek Herman

Znacie Leszka Hermana, przemytnika tajemnic z przeszłości? Ja do czasu lektury „Biblii diabła” nie znałam, a teraz jestem przeszczęśliwa, że zupełnie przypadkiem trafiłam na tę pozycję. Książka jest po prostu świetna! Jest to mieszkanka historii z literaturą obyczajową oraz wątkiem kryminalnym w tle, napisana w takim sposób, że cały czas chce się więcej i więcej. Dobrze, że ma prawie 600 stron, tyle wystarczy, żeby nacieszyć się świetnym stylem autora i zachęcić do sięgnięcia po kolejne pozycje.

Szczecińska dziennikarka otrzymuje od swojego kierownika, jako karę, zadanie napisania cyklu artykułów o kobietach oskarżonych o czary. Na początku uważa, że jest to beznadziejnie nudne zadnie, jednak z czasem, gdy zaczyna wdrażać się w tematykę zaczyna jej się to podobać. Kobieta postanawia skupić się na pomorskich czarownicach, gdyż uważa, że te mogą najbardziej zainteresować mieszkańców.

W tym samym czasie przyjaciel Pauliny, Igor dostaje zlecenie inwentaryzacji pewnego domu nad klifem, którym dziwnie zainteresowany wydaje się być lokalny przedsiębiorca oraz kilku innych podejrzanych typów. Dwójka kolegów, wraz ze wsparciem swoich angielskich znajomych, zaczynają drążyć temat. Ich poszukiwania krążą wokoło legendy Korduli, dwórki królewskiej zamordowanej wraz z innymi tysiącami dziewic przez Hunów, której relikwie uznane za święte, przechowywane są do tej pory. Dalej docierają do informacji z końca wojny trzydziestoletniej, kiedy to na stosach licznie płonęły czarownice, upadło księstwo pomorskie, a od brzegów wyspy Wolin odbił tajemniczy ładunek nad którym wisi klątwa. Dalej natrafiają na ślad pewniej mroźnej marcowej nocy 1945 roku, kiedy to ze starego pałacu wyruszyła kawalkada wyładowanych po brzeg wozów, wywożąca jeden z najcenniejszych pomorskich artefaktów.

Czyżby czwórka przyjaciół była na tropie jednej z największych tajemnic Pomorza, która to do tej pory przyciąga poszukiwaczy skarbów?

Książka zawiera mnóstwo świetnie przemyconej historii i ciekawych wątków. Mnie najbardziej zapadła w pamięć informacja z Traktatu Malleus Maleficarum, którego to

„Pierwsza część dzieła dowodziła, że czary uprawiają prawie wyłącznie kobiety, jako szczególnie przez naturę do tego przystosowane, bardziej podatne na pokusy diabła, chętniej oddające się cielesnym namiętnościom i mniej od mężczyzn inteligentne. Kobiety rzekomo też cechowała mniejsza wiara, czego dowodem miało być etymologiczne pochodzenie łacińskiego słowa femina, składającego się z dwu części: przedrostka fe-, pochodzącego zdaniem autora od słowa fides, czyli wiara, oraz drugiej części -mines, czyli mniej.”

Ten cytat oraz inne, dość groteskowe przykłady, jak ten o akuszerkach, które celowo zabijały dzieci albo oddawały je szatanom, pozwalało skutecznie manipulować społeczeństwem.

Mnogość wątków w książce sprawia, że ani na chwilę nie możemy się rozkojarzyć, tylko powinniśmy uważnie śledzić akcję i poczynania bohaterów, aby nie stracić orientacji. Na szczęście powieść jest napisana w tak fantastycznym i lekkim stylu, że znudzenie nam nie grozi ani przez chwilę.

Bohaterowie książki również są bardzo interesujący. Paulina, niezwykle ambitna dziennikarka silnie broniąca swojego zdania, nawet jeśli przyjdzie jej za to napisać karny artykuł, tak jak ten o czarownicach, który i tak udało jej się zamienić w sensację. Igor, architekt, borykający się z problemami finansowymi, przez co zmuszony był działać wbrew swojej woli, jednak czy aby na pewno zadział wbrew sumieniu? Śmieszna jest też relacja tej dwójki, ewidentnie czuć miętę między nimi, jednak ciągłe przekomarzania sprawiają, że sami nie wiedzą co mają myśleć. Z racji otwartego zakończenia książki, po cichu liczę, że autor zlituje się nad nimi i połączy dwie strapione dusze, no i wyśle w siną dal Mateusza, który zupełnie nie zasługuje na Paulinę.

Podsumowując, wielowątkowość książki sprawia, że jest ona niezwykle ciekawa, bohaterowie zaś, że chce się z nimi zostać na dłużej. Fakty historyczne nie są na tyle ciężkie, że przytłaczają, sprawiają wręcz, że chce się sięgnąć po więcej. Zdecydowanie warto przeczytać. Jest to zupełnie inny typ literatury, z którym wcześniej nie miałam styczności, jednak była to dobra decyzja żeby się skusić.

Informacje o książce:
Tytuł: Biblia diabła
Tytuł oryginału: Biblia diabła
Autor: Leszek Herman
ISBN: 9788328708006
Wydawca: Muza
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi