Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele – Paweł Wilk

Dodane 9 sierpnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele - Paweł Wilk

Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele
Paweł Wilk

„Boliwia to bogactwo różnorodności. To kraj łamiący znane w Europie poczucie logiki. Przeciętnego Boliwijczyka nie dziwi, że lodowiec wznosi się ponad tropikalnym lasem, czy to, że podczas katolickiego święta odprawia się szamański rytuał. Boliwijczyk może żyć chwilę, a czekać całymi dniami. Zasnąć na pustyni, a obudzić się w dżungli…”

Ameryka Południowa bez wątpienia jest jednym z ciekawszych celów dla różnych podróżników. Bogata historia kontynentu w połączeniu z niezwykłą i niespotykaną nigdzie indziej fauną i florą od zawsze przyciągała. Oczywiście kontynent ten to nie tylko sielska kraina rodem z folderów biur podróży. To także, a może przede wszystkim, kraje zmagające się z wieloma problemami. Korupcja, narkotyki, ubóstwo, przemoc. Każdy z nas widział osiedla biedy – slumsy – gdzie życie rządzi się według swoich reguł. Przemoc i narkotyki są tam czymś naturalnym.
Jednym z krajów, któremu nieobce są wszystkie opisane wyżej problemy jest Boliwia. To właśnie tam pół roku spędził Paweł Wilk. Efektem tego pobytu jest książka pod tytułem „Boliwia. Narzeczona, więzienie i cudze wesele”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Bernardinum. Jest jednym z tytułów biblioteki serii „Poznaj świat”.

Czytaj dalej

Marana Tha. Przyjdę niebawem. Refleksje biblijne – Hieronima Jemielewska OSB

Dodane 2 sierpnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Marana Tha! Przyjdę niebawem. Refleksje biblijne - Hieronima Jemielewska OSB

Marana Tha. Przyjdę niebawem. Refleksje biblijne
Hieronima Jemielewska OSB

„Idzie nie o gesty, nie o pozory, ale o prawdziwe życie z wiary. A życie musi być widoczne. Zresztą ma ono być świadectwem. Świadectwem żyjącego w nas Boga, dowodem, że Bóg jest i jest tak wielki i potężny, że nawet my, nędzne ludzkie stworzenia potrafimy być uczniami prawdomównymi, życzliwymi dla siebie, sprawiedliwymi, zachowującymi pokój. Świadectwem, że Bóg wart jest wysiłków, wart wyrzeczenia, które odmienia ludzi”.

Większość z nas z pewnością słyszała w swoim życiu sporo homilii w kościele. Różny jest ich poziom, powiedzmy od razu. Niektóre zapadają w pamięć tak mocno, że wracamy do nich nawet po upływie bardzo długiego okresu czasu. Inne przeciwnie – nie potrafią wzbudzić naszego zainteresowania i szybko o nich zapominamy. Jako coś oczywistego traktujemy fakt, że „kazanie” głoszone jest przez księdza. Jasno mówi o tym prawo kanoniczne, precyzując że nikomu – poza kapłanem – nie wolno wygłaszać homilii. Skąd więc homilie głoszone przez… siostrę zakonną? Taki właśnie zbiór wydało wydawnictwo Benedyktynów w Tyńcu. Sytuacja została wyjaśniona już we wstępie. Siostra Małgorzata Borkowska OSB wyjaśnia czytelnikom, że „w każdym chórze zakonnym potrzebne są pewne funkcje liturgiczne. Przez długie lata siostra, która ukończyła właśnie swoją hebdomadę, zostawała na następny tydzień homiliantką. Funkcja ta nie była specjalnie skomplikowana. Homiliantka w niedziele i święta kościelne odczytywała po prostu komentarz do Ewangelii dnia, zawarty w brewiarzu łacińskim. Sytuacja ta uległa zmianie po ostatniej reformie liturgicznej. Wtedy to pojawiła się możliwość albo odczytania gotowego komentarza, albo przygotowanie go przez homiliantkę. Taki stan rzeczy utrzymywał się kilkanaście lat.

Czytaj dalej

Indonezja. Ludożercy wczoraj i dziś – Alicja Kubiak, Jan Kurzela

Dodane 1 sierpnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Indonezja. Ludożercy wczoraj i dziś - Alicja Kubiak, Jan Kurzela

Indonezja. Ludożercy wczoraj i dziś
Alicja Kubiak, Jan Kurzela

Żyjemy w czasach, w których odległość nie stanowi już problemu. Odczuwamy to zarówno w skali lokalnej jak i globalnej. Wszak każdego dnia korzystamy z samochodów, szybkiej kolei, transportu miejskiego. Pokonujemy w krótkim czasie duże odległości, co jeszcze nie tak dawno nie było wcale takie oczywiste. Zjawisko to jest również widoczne w skali całego świata. Z Polski możemy już bez większych przeszkód (oczywiście osobną kwestią są finanse) polecieć do Chin, Zjednoczonych Emiratów Arabskich czy Australii. Właściwie wszędzie. Korzystamy tym samym ze zdobyczy i osiągnięć naszej cywilizacji. Cywilizacji Zachodniej, z której osiągnięć na ogół jesteśmy dumni. Znając choćby pobieżnie historię ludzkości uznajemy ją za jedną z wyższych form organizacji życia społecznego.

Czytaj dalej

Karmelovy popcorn – Katarzyna Wagasewicz

Dodane 20 lipca 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Karmelovy popcorn - Katarzyna Wagasewicz

Karmelovy popcorn
Katarzyna Wagasewicz

„Dopijam haustem kolejnego drinka i łapię za dwa pełne kieliszki, brnąc w to stado hien. Wszyscy są tacy sztuczni. Udają wyluzowanych, chociaż większość starych wyjadaczy spina poślady i ma oczy z tyłu głowy w obawie, że młodsi koledzy tylko czekają na ich potknięcie, aby się wbić w ich wygodne fotele (…) wydaje mi się, że wchodzę w orbitę innej planety”.

Wielkie korporacje na stałe wpisały się w krajobraz polskich miast. Nowoczesne, szklane biurowce powstają jak grzyby po deszczu. Osławione „korpa”, w których pracują „korposzczury” – jak o ich pracownikach mówią ci, którzy akurat w korporacjach nie pracują. Coraz więcej ludzi z najnowszym modelem „ajfona” w ręce i w markowych ciuchach od świtu do nocy spędza czas ciągle wpatrując się w ekran komputera. Na zewnątrz przybierają maskę sukcesu. Czy jednak naprawdę są szczęśliwi? Czy mają czas na swoje pasje i życie prywatne? Czy potrafią jeszcze szczerze się śmiać? Może wir pracy tak ich pochłonął, że nie dostrzegają tego co się dzieje wokół nich. Nie dziwi więc fakt, że korporacja jest wdzięcznym miejscem do osadzenia w niej fabuły filmu bądź książki.

Czytaj dalej

Trójca Rublowa. Kult i symbolika – Gabriel Bunge

Dodane 19 lipca 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Trójca Rublowa. Kult i symbolika - Gabriel Bunge

Trójca Rublowa. Kult i symbolika
Gabriel Bunge

Należąc do kręgu kultury zachodniej i obcując na co dzień z katolicyzmem często nie uświadamiamy sobie, czym dla prawosławia są ikony. Wielu traktuje je po prostu jako zwykłe obrazy. Jest to oczywiste niezrozumienie istoty tematu i niezwykłe spłycenie całego zagadnienia. Warto przypomnieć w tym miejscu podstawowe, widoczne „gołym okiem” różnice. W naszej religii największą cześć oddajemy Najświętszemu Sakramentowi. To właśnie tabernakulum jest – obok ołtarza – centralnym miejscem w kościele. To przed nim płonie tzw. „wieczna lampka”. Katolicyzm przywiązuje bardzo dużą wagę do kultu Eucharystii. Najbardziej widocznymi tego przejawami są częste wystawienie Najświętszego Sakramentu, adoracje czy chociażby uroczystość Bożego Ciała. W prawosławiu zaś właśnie taki kult odbiera ikona. Podczas każdego święta wierni całują i oddają cześć ikonie, która wyraża tajemnicę dnia. Co więcej, bez ikony nie można sprawować Boskiej Liturgii. My – Polacy, nieco łatwiej możemy to zrozumieć widząc kult, jaki odbiera łaskami słynący wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej. Gwoli ścisłości przypomnijmy, że jest to ikona.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi