Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Na pastwiska zielone – Anne B. Ragde

Dodane 16 sierpnia 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Na pastwiska zielone - Anne B. Ragde

Na pastwiska zielone
Anne B. Ragde

Trzecia część Sagi rodziny Neshov – „Na pastwiska zielone” skupia się prawie w całości na Torunn i gospodarstwie. Po śmierci ojca kobieta, z jednej strony walczy o utrzymanie gospodarstwa, z drugiej sama nie wiem, czy naprawdę tego chce. Musiałaby zostawić całe swoje dotychczasowe życie za sobą i zostać gospodynią pełną parą, ale czy to nie jest za dużo dla dziewczyny z miasta, która dodatkowo nie była zupełnie związana z ziemią i ojcem, ich kontakt ograniczał się praktycznie do kilku rozmów telefonicznych w ciągu 37 lat jej życia. Co więcej, Torunn obwinia się o śmierć ojca, wydaje jej się, że przez jej niezdecydowanie, czy chce zostać w gospodarstwie, czy nie, Tor popełnił samobójstwo. Wydaje się, że wpada w depresję, co prawda pomaga jej Kaj Roger, mężczyzna, który wydaje się, że żywi do niej większe uczucie niż tylko współczucie, jednak ona tego nie widzi. Niestety rodzina nie dostrzega rozterek z którymi mierzy się Torunn, wszyscy naiwnie liczą, że czas pozwoli kobiecie podjąć właściwą decyzję i odsuwają się na bok, myśląc, że to jest najlepsze wyjście z tej sytuacji.

Czytaj dalej

Więzień Nieba – Carlos Ruiz Zafón

Dodane 9 sierpnia 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Więzień Nieba - Carlos Ruiz Zafón

Więzień Nieba
Carlos Ruiz Zafón

Zgodnie z obietnicą, przedstawiam Państwu recenzję kolejnej części serii o Cmentarzu Zapomnianych Książek – „Więzień Nieba”. Tutaj znajdziecie recenzje wcześniejszych części: „Cień Wiatru” oraz „Gra Anioła”. Dla przypomnienia wspomnę, że seria składa się z czterech tomów, fani Carlos Ruiz Zafóna z niecierpliwością czekają na polską premierę ostatniej, „Labiryntu Duchów”.

Kilka dni temu wydawnictwo Muza ogłosiło wreszcie długo wyczekiwaną datę premiery – 11 października! Jest to data warta zapamiętania, wtedy, z samego rana biegniemy do księgarni, aby poznać zakończenie losów naszych ulubionych bohaterów. Książka liczy ponad 900 stron więc będzie co czytać!

Wracając do „Więźnia nieba”. W tej części skupiamy się na losach mojego ulubieńca Fermina, które w nieoczekiwany sposób łączą się z rodziną Sempre, a nawet Davidem Martinem. Daniel, bohater „Cienia Wiatru” jest szczęśliwym małżonkiem pięknej Bei oraz ojcem małego Juliana. Życie jego przyjaciela Fermina wydawałoby się, zaczyna się również układać, postanawia porzucić stan kawalerski i ustatkować się na stare lata. Niestety, jak to w życiu bywa, jeżeli wszystko zaczyna się układać pomyślnie, wtedy coś się musi popsuć. Pewnego dnia do księgarni „Sempre i Synowie” puka tajemniczy starzec pytając o Torresa. Nie uzyskawszy stosownych i zadowalających informacji kupuje najdroższą książkę, w której zamieszcza znaczącą dedykację:

„Dla Fermina Romero de Torres, który powrócił spośród umarłych i jest w posiadaniu klucza do przyszłości.”

W tej właśnie chwili Daniel zdaje sobie sprawę, że po przyjaciela upomina się przeszłość o której nigdy nie chciał nikomu opowiadać. Z licznych blizn i znamion na całym ciele można było wywnioskować, że jest ona dramatyczna jednak nikt nie poznał szczegółów. Młody Sempre nie wie za bardzo co zrobić. Z jednej strony chce ostrzec przyjaciela, aby ten uważał na podejrzanego typa, z drugiej zastanawia się, czy może uda mu się samemu go ochronić. Tylko jak może strzec kogoś przed czymś, o czym tak naprawdę nie ma pojęcia. Ciężka decyzja do podjęcia, której konsekwencje są bardziej dramatyczne niż spodziewaliśmy się na początku. Daniel wysłuchuje historii życia przyjaciela, która nieoczekiwanie łączy się z jego przeszłością, jak to wszystko jest możliwe? Powiem Wam, że bardziej, niż by się na początku wydawało.

Jakby jeszcze mało było problemów, młody Sempre znajduje w kieszeni płaszcza żony tajemniczy list od byłego narzeczonego. Mężczyzna po raz kolejny zapewnia kobietę o swojej miłości oraz oświadcza, że odwiedza Barcelonę i będzie czekał na nią w umówionym miejscu z nadzieją, że ją zobaczy. Czy Bea pójdzie na spotkanie, czy zdradzi męża?

Więzień nieba” jest świetnym uzupełnieniem luk powstałych podczas lektury poprzednich części serii. Zafón utrzymuje książkę na swoim mistrzowskim poziomie, może trochę mniej w niej tajemnic i napięć, jednak nie przeszkadza to zupełnie w tym, żeby zatracić się w niej dogłębnie. Fermin jest moim ulubieńcem, więc z wielką chęcią poznałam jego tajemnicze losy. Z racji tego, że powieść jest mniejsza objętościowo, można ją spokojnie pochłonąć w dwa wieczory.

Ponowna lektura serii o Cmentarzu Zapomnianych Książek, sprawiła że czuję się w pełni oraz godnie przygotowana na gwoździa programu czyli „Labirynt Duchów”, nie pozostaje mi nic innego jak odliczać dni do 11 października. Sam autor na koniec recenzowanego tomu daje nam jednoznacznie do zrozumienia, że:

„Jego historia, jeszcze się nie skończyła. Dopiero się zaczęła.”

Jest to świetne podsumowanie dotychczasowych opowieści oraz ogromna zachęta, aby sięgnąć po dalsze losy.

Was również szczerze zachęcam do przypomnienia lub pierwszego przeczytania całej serii zanim sięgnięcie po ostatnią. Jednak nie jest to konieczne, bo każda część stanowi jedną, niezależną i zamkniętą opowieść. Dlatego też, poszczególne tomy można czytać w dowolnej kolejności. Punktem spójnym jest właśnie wspomniany Cmentarz – miejsce w którym znajdują się wszystkie zapomniane i zakazane dzieła, a także rodzina Sempre.

Informacje o książce:
Tytuł: Więzień Nieba
Tytuł oryginału: El prisionero del cielo
Autor: Carlos Ruiz Zafón
ISBN: 9788377581858
Wydawca: Muza
Rok: 2012

Czytaj dalej

Nie podchodź bliżej – Katarzyna Misiołek

Dodane 30 lipca 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Nie podchodź bliżej - Katarzyna Misiołek

Nie podchodź bliżej
Katarzyna Misiołek

Zanim następnym razem sięgnę po książkę Pani Katarzyny Misiołek zastanowię się dwa razy! Niby miałam przeczytać tylko kilka rozdziałów, a tu nagle zrobiła się druga w nocy i zaraz trzeba było wstawać do pracy, potem w pracy wyglądałam jak zombie, wypiłam morze kawy, wróciłam do domu i dalej siadłam do lektury. Dwa dni wyjęte z życia, wreszcie skończyłam ostatnią stronę i zapytałam siebie czy warto było? TAK TAK TAK. A z tym zastanawianiem się to chodzi mi o to, że następnym razem przemyślę sprawę strategicznie i książkę zostawię sobie na weekend, żeby bez wyrzutów sumienia (i późniejszego straszenia współpracowników) przeczytać ją jednym tchem…

Czytaj dalej

Przeczucie – Tetsuya Honda

Dodane 19 lipca 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Przeczucie - Tetsuya Honda

Przeczucie
Tetsuya Honda

Drugi już dzień zastanawiam się, jak zacząć recenzję i dochodzę do wniosku, że najlepiej prosto z mostu – tego jeszcze nie było! Przed nami coś zupełnie nowego – cesarz japońskiego kryminału Tetsuya Honda zawitał na polski rynek. Chodzą nawet słuchy, że może on przyćmić skandynawskie książki, czy ma szansę? Postaram się rzetelnie przedstawić swoją opinię, abyście mogli zdecydować, czy warto po nią sięgnąć. Jak się pewnie już domyślacie z entuzjastycznego początku WARTO. Przejdźmy teraz do szczegółów.

Przeczucie” jest pierwszą książką z cyklu o komisarz Reiko. W kraju autora cykl sprzedał się w nakładzie ponad 4 milionów egzemplarzy, co samo w sobie jest potwierdzeniem fenomenu pisarza. Co więcej, na podstawie serii nakręcono film telewizyjny, kinowy oraz dwa seriale.

Czytaj dalej

Projekt zdrowie. Szwedzki poradnik inteligenta – Hansen Anders, Sundberg Carl Johan

Dodane 16 lipca 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Projekt zdrowie. Szwedzki poradnik inteligenta - Hansen Anders, Sundberg Carl Johan

Projekt zdrowie. Szwedzki poradnik inteligenta
Hansen Anders, Sundberg Carl Johan

Nigdy nie byłam fanką sportu, każde pójście na siłownię wiązało się u mnie z długą rozpaczą, że tak mi się nie chce, ale dla zdrowia zaciskałam zęby, brałam torbę i szłam. Po lekturze „Magii olewania” stwierdziłam, że olewam to, nie ma sensu robić czegoś, co jest dla mnie takie straszne, mogę zdrowo się odżywiać i też mój styl życia będzie w miarę ok. Widząc „Projekt zdrowie. Szwedzki poradnik inteligenta. Jak świadomie wyćwiczyć ciało i umysł”, coś mnie jednak podkusiło, żeby go przeczytać. Powiem szczerze, że dość sceptycznie podchodziłam do lektury, przeczytałam już taką ilość poradników o bieganiu, ćwiczeniach, motywacji do sportu, że od samego czytania powinnam być fit. Tutaj jednak autorzy, wydaje mi się, starają się podejść do takiego typu „sportowca” jak ja.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi