Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Antrakt – Rupert Smith

Recenzja książki Antrakt - Rupert Smith

Antrakt
Rupert Smith

Czy Twoja rodzina skrywa tajemnicę o której nie masz pojęcia? Czy warto ryzykować relacje rodzinne dla rozwikłania zagadek sprzed lat? Może niektóre sekrety powinny zostać w ukryciu na zawsze?
Przed takimi dylematami staje Helen, główna bohaterka powieści „Antrakt” Ruperta Smitha (znanego również jako James Lear lub Rupert James). Poznajemy ją kiedy znudzona własnym życiem, byciem tylko matką i żoną postanawia „coś” z nim zrobić. Bardzo często rozmyśla o „Antrakcie” książce napisanej przez swojego dziadka – słynnego pisarza Edwarda Bartona, który w swoim dziele opisuje romans udręczonego pisarza z połowę od siebie młodszą Rose. Krytycy literaccy podejrzewają Edwarda o spisanie autobiografii, jednak on stanowczo zaprzecza. Mówi, że zawsze był kochającym mężem i ojcem, a opisana historia jest niczym więcej jak niż zwykłą fikcją literacką. Ale czy to prawda? Może tajemnicza Rose odgrywa większą rolę w życiu pisarza niż nam się na początku wydaje. Dziwne w tym wszystkim jest to, że Edward u szczytu sławy – po napisaniu bestsellerowej powieści, która zostaje zekranizowana – nagle przestaje pisać i całkowicie znika z życia publicznego. Co kryje się pod tak nagłą decyzją?

Helen zainspirowana powieścią dziadka postanawia zapisać się na kurs kreatywnego pisania. Prowadzącym jest przystojnym młodzieńcem z którym kobieta nawiązuje romans. Okazuje się niestety, że Harry Ross jest egoistą, który interesuje się naszą bohaterką z pobudek finansowych oraz widzi w niej szansę na zrobienie świetlanej kariery dzięki pokrewieństwu z Edwardem. Czy Helen ocknie się w porę i nie da wykorzystać? Kim jest tajemnicza Rose? Te i wiele innych pytań zadajemy sobie podczas lektury „Antraktu”.

Rupert Smith w sposób bardzo ciekawy przedstawia nam życie Bartona. Helen zostaje spadkobierczynią dziadka. Otrzymuje między innymi piękną posiadłość ale także prawa autorskie do jego niepublikowanych dzieł i wszystkich zapisek. Wśród licznych pudeł pełnych przeróżnych dokumentów, skryptów i rachunków Helen znajduje pamiętnik starca, który zaczyna czytać. Autor wykorzystuje poszczególne fragmenty pamiętnika i dzięki temu przeszłość i teraźniejszość przeplatają się w kolejnych rozdziałach. Autor zadbał jednak o to, żeby czytelnik nie pogubił się w tym wszystkim i każdy rozdział rozpoczyna od sugestywnego tytułu z czyjej perspektywy opowiadana jest historia. Wszystko tworzy spójną całość. Po prawie każdym rozdziale pamiętnika otrzymujemy komentarz Helen, opis jej przemyśleń, odniesienie do teraźniejszości oraz informację jak potencjalna publikacja dziennika wpłynie na życie jej i rodziny.

Do przeczytania powieści Smitha przyciągnęła mnie między innymi okładka. Dość tajemnicza w ciekawej tonacji barw, a także dająca do myślenia. Po zapoznaniu się z książką bardzo polubiłam główną bohaterkę oraz jej realistyczne podejście do życia. Helen zdaje sobie sprawę, że Harry nie jest dla niej odpowiedni, że niepotrzebnie ryzykuje swoje rodzinne życie. Sama mówi o sobie

„Mężatka z dwójką cudownych dzieci wdaje się w romans z próżnym, pazernym nędzarzem, który interesuje się mną z pobudek finansowych”.

Jednak czy starczy jej sił by zakończyć toksyczną znajomość zanim będzie za późno?

Wadą tej pozycji jest dla mnie to, że w pewnym momencie zaczynam się troszkę nudzić. Książka ma 414 stron, co według mnie można by skrócić do około 350. Ogólny przekaz nie straciłby na wartości, a czytelnik uniknąłby kilkunastu zbędnych opisów. Jednak w nawiązaniu do całości minus ten nie jest na tyle silny żeby zniechęcić mnie czy potencjalnego czytelnika do zapoznania się z książką.

Antrakt” gorąco poleciłabym osobom, które lubią rozwikływać tajemnice skrywane przez rodziny od pokoleń. Strzeżone przez seniorów przed ciekawskim okiem młodego pokolenia, a także osobom mającym ochotę spędzić czas miło i przyjemnie, gdyż pomimo skrywanej tajemnicy, książka jest lekka. Osobiście chętnie wrócę do „Antraktu” i również polecę koleżance, która polega na moich opiniach.

Po przeczytaniu książki odwiedź swoich dziadków, porozmawiaj z nimi, może dowiesz się wtedy ciekawych rzeczy. Z doświadczania wiem, że rozmowa z kochaną babcią zawsze jest pełna historii o których moja mama wolałaby żebym nigdy się nie dowiedziała.

Informacje o książce:
Tytuł: Antrakt
Tytuł oryginału: Interlude
Autor: Rupert Smith
ISBN: 9788328700543
Wydawca: Muza
Rok: 2016

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 7.0/10 (1 głos)
Antrakt - Rupert Smith, 7.0 out of 10 based on 1 rating

Komentarze

komentarze

  • naczytane.blog.pl

    Ups… bardzo nie lubię tego, jak zaczynam się nudzić podczas lektury…

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
  • Emilia

    a mnie „kilkanascie stron zbednych opisow” chyba jednak nie zniecheca, jesli w gre wchodzi rozwiklanie rodzinnej tajemnicy – po przeczytaniu recenzji chętnie siegne po ta książkę

    VA:F [1.9.22_1171]
    Ocena: 0 (całkowicie: 0 głosów)
Zaprzyjaźnione blogi