
Nadchodząca fala
Mustafa Suleyman, Michael Bhaskar
Historia rozwoju naszej cywilizacji to w głównej mierze nieustanna sinusoida technologicznych przełomów, które nieodwracalnie redefiniowały struktury społeczne, gospodarcze i polityczne. Z jednej strony każda wielka innowacja, począwszy od rewolucji agrarnej, poprzez ujarzmienie elektryczności, aż po globalną sieć internetową, przynosiła ludzkości bezprecedensowy skok jakościowy, z drugiej zaś generowała zupełnie nowe, nieznane wcześniej zagrożenia. Dziś jednak stoimy na progu zjawiska o niespotykanej dotąd dynamice. Rozwój sztucznej inteligencji oraz biologii syntetycznej przestał być domeną futurystycznych rozważań, a stał się naszą codziennością, wdzierając się do szkół, firm i laboratoriów medycznych. Właśnie w ten niezwykle aktualny dyskurs wpisuje się książka „Nadchodząca fala. Sztuczna inteligencja, władza i najważniejszy dylemat ludzkości w XXI wieku”, której autorami są Mustafa Suleyman oraz Michael Bhaskar. Fakt, że główny autor to współzałożyciel legendarnego laboratorium DeepMind oraz twórca Inflection AI, od razu ustawia tę publikację w rzędzie lektur obowiązkowych, obiecując wgląd w architekturę nadchodzących zmian z perspektywy człowieka znajdującego się w samym centrum technologicznego cyklonu.
Rdzeniem merytorycznym publikacji jest dogłębna analiza tytułowej fali, którą autorzy definiują przez pryzmat dwóch potężnych, uniwersalnych technologii: sztucznej inteligencji i inżynierii genetycznej. Na uwagę zasługuje fakt, że Suleyman nie ucieka w tani, huraoptymistyczny ton, charakterystyczny dla wielu wizjonerów z Doliny Krzemowej. Zamiast tego serwuje czytelnikowi chłodną, momentami wręcz ocierającą się o fatalizm analizę potencjalnych skutków niekontrolowanej hiper-ewolucji algorytmów. Książka w sposób niezwykle przystępny tłumaczy skomplikowane zagadnienia techniczne, prowadząc nas od historycznego zwycięstwa programu AlphaGo w klasyczną grę planszową, aż po koncepcję ACI (Artificial Capable Intelligence), czyli sztucznej inteligencji zdolnej do realizowania złożonych celów z minimalnym nadzorem człowieka. Niezwykle cennym elementem wywodu jest unaocznienie asymetrycznego wpływu nowych narzędzi. Dowiadujemy się, jak przerażająco realne staje się zagrożenie wykorzystania pulpitowych syntetyzatorów DNA czy autonomicznych rojów dronów przez jednostki o destrukcyjnych zamiarach, co stawia pod znakiem zapytania dotychczasowy monopol państw narodowych na stosowanie prewencji i kontroli. Suleyman porusza tu fundamentalny problem powstrzymywania, analizując zawiłe relacje na styku technologii, wielkiego kapitału i naruszanej geopolityki, co stanowi najmocniejszy punkt całego opracowania.
Należy jednak zdać sobie sprawę z pewnych potknięć warsztatowych i analitycznych, którymi obarczona jest ta publikacja. O ile diagnoza współczesnych zagrożeń jest ostra jak brzytwa, o tyle w kwestii poszukiwania rozwiązań autor zaczyna wyraźnie kluczyć, wpadając w pułapkę własnych przemyśleń. Zarysowuje się tu pewien ewidentny paradoks logiczny. Suleyman przez znaczną część lektury udowadnia, że ze względu na naturę globalnej konkurencji i wolnego rynku, skuteczne uregulowanie rozwoju sztucznej inteligencji jest zadaniem karkołomnym, wręcz niemożliwym, po czym bez mrugnięcia okiem w kolejnych rozdziałach prezentuje dziesięciopunktowy plan, mający ten cel zrealizować. Taka niespójność, w połączeniu z licznymi powtórzeniami i powracającymi motywami, sprawia, że momentami książka drastycznie traci swoje rezonujące tempo. Można odnieść wrażenie, że niezwykle ważny przekaz, który doskonale sprawdziłby się w formie skondensowanego, wybitnego, analitycznego eseju, został tu nieco na wyrost rozciągnięty do formatu obszernej monografii, przez co kluczowe tezy grzęzną w nadmiarze słów. Zbyt mała reprezentacja głosów polemicznych, krytykujących działania samej branży technologicznej, również obniża loty tej skądinąd ważnej rozprawy.
Przechodząc do aspektów fizycznych i wizualnych tego wydawnictwa, warto zauważyć, że książka prezentuje się w sposób bardzo elegancki, zachowując powagę należną literaturze faktu. Oprawa i stonowany, nienachalny projekt okładki idealnie korespondują z powagą poruszanego tematu, dając nam poczucie obcowania z dziełem o dużym ciężarze gatunkowym. Mając jednak na uwadze wysoki stopień skomplikowania omawianych mechanizmów – od struktury sieci neuronowych po zawiłe modele zarządzania ryzykiem w organizacjach międzynarodowych – można odczuć spory niedosyt w warstwie edytorsko-graficznej. W tak gęstym merytorycznie tekście brakuje nowoczesnego przełamania formatu. Aż prosi się o implementację czytelnych schematów, zwięzłych infografik czy tabelarycznych osi czasu, obrazujących chociażby zjawisko geometrycznego przyrostu parametrów w poszczególnych modelach językowych. Drobny zabieg redakcyjny w postaci wizualnego uporządkowania danych z pewnością ułatwiłby nawigację po publikacji.
Podsumowując, „Nadchodząca fala” to pozycja prowokująca do intensywnego myślenia, wobec której trudno przejść obojętnie, mimo odczuwalnych mankamentów redakcyjnych i sporadycznej redundancji. Jest to lektura wręcz skrojona na miarę naszych niepewnych czasów, dedykowana nie wąskiemu gronu deweloperów, lecz przede wszystkim menedżerom, prawodawcom i każdemu obywatelowi, który odczuwa potrzebę zrozumienia sił kształtujących nasze jutro. Świetnie sprawdzi się w roli mądrego i angażującego prezentu dla pasjonatów socjologii i nowoczesnych technologii. Trzeba się jednak z tym prezentem pospieszyć. Ze względu na zawrotną, nieznoszącą próżni prędkość ewolucji branży sztucznej inteligencji, wiele z przytoczonych tu obaw i rynkowych predykcji może zdezaktualizować się w ciągu kilku nadchodzących sezonów. Bez względu na to, publikacja pozostanie wspaniałym i wyrazistym świadectwem momentu w historii ludzkości, kiedy to maszyny ostatecznie nauczyły się ulepszać same siebie.


