-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ze Skępego – Sławomir Ciesielski

Recenzja książki Ze Skępego - Sławomir Ciesielski

Ze Skępego
Sławomir Ciesielski

Sławomir Ciesielski jest autorem siedmiu tomików poetyckich. Wiele jego wierszy ukazało się w almanachach. Przez wiele lat Sławomir Ciesielski należał do Nauczycielskiego Klubu Literackiego we Włocławku. NKL pod przewodnictwem Antoniego Cybulskiego promował młodych i zdolnych miłośników słowa. Sławomir Ciesielski – jak zwykle – ciągle „rozmawia ze światem”, „spaceruje po tęczy” lub po „Bulwarze Filadelfijskim” w Toruniu, szukając „perełek”, „do skutku” stoi „w kolejce do nieba”, a „trzydzieści trzy” już za nim… Może jeszcze smakuje życie „między chlebem a winem”. Czasem siedzi na „ławce rezerwowych”. Pochodzi „ze Skępego”. Może nas jeszcze zaskoczy niecodziennym tytułem?

Poeta – można powiedzieć – od zawsze związany ze Skępem, miejscem urodzenia i życia. Tematyką jego tekstów jest otaczająca rzeczywistość. W swoim zbiorku „Ze Skępego” – wydanym w 2016 roku – zamieścił wiele nowych wierszy. Mimo że silnie związany ze Skępem, pierwszy tekst rozpoczął od słów: „Lipno, ojczyzno moja” oraz nawiązaniem nie tylko do „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza, ale i do pobytu w Lipnie Ryszarda Milczewskiego-Bruna (pracował i mieszkał w Lipnie na przełomie 1962/1963). Wiersz Sławomira Ciesielskiego nosi tytuł „Bursowe miasteczko”. R. Milczewski-Bruno, nawiązując do innego poety – Andrzeja Bursy – napisał w liście do ukochanej: „A tu takie Bursowe miasteczko”.

Sławomir Ciesielski ciągle rozmawia ze światem, ale i z bajecznie bogatym szejkiem z Dubaju, i człowiekiem biednym, mającym za całe bogactwo powietrze, i ze świętym Franciszkiem, i mordercą, i zwykłymi ludźmi w miasteczku. Wyraża refleksję w tekście „Urok wojny”, że bohaterów ciągle przybywa. Czy to dobrze czy źle? Może nawet więcej o wojnie dowiemy się z wiersza „Czapka” niż z podręcznika do historii.

„mimo że liczba siedem szczęśliwa
dziadek nie przeżył
ot wojna powiedziała babcia”.

W czapce typu papacha było siedem dziur po kulach karabinu. Ta pamiątka po dziadku stała za szybą na honorowym miejscu. Ważnym wątkiem w twórczości są wiersze „najbardziej skępskie, bardziej lipnowskie i bardzo dobrzyńskie”. W końcu nie można nie pisać o miejscu, w którym się żyje na co dzień. W wierszu „Między trzema rzekami” osoba mówiąca (porte-parole) pisze:

„w jednej z niedużych miejscowości
o dziwnej nazwie Skępe
obok klasztoru ojców Bernardynów
mieszka zwykły człowiek”.

Czasem formułuje interesujące przenośnie takie jak: „W mojej hodowli metafor”. Snuje refleksje nad przemijaniem. W wielu tekstach pisząc o człowieku potrafi w kilku linijkach streścić całe życie. Bardzo często swoją uwagę poświęca wydarzeniom, które miały miejsce w zamierzchłej przeszłości. W wierszu rozpoczynającym się od słów: „wiklinowe dzieci” pisze o dzieciach, które plotły z wikliny małe laleczki i rzucały do wody. To mali artyści chcą powiedzieć innym dzieciom, że jest takie jezioro, nad którym plotą z wikliny laleczki.

Sławomir Ciesielski uważnie obserwuje rzeczywistość. Potrafi celnie skomentować, wyrazić refleksję, zmusić czytelnika do myślenia. Inspiracją może być notatka przeczytana w gazecie codziennej, informacja usłyszana w radiu i w telewizji czy książka. Często też zasłyszana historia z przeszłości. Sięga do utworów takich twórców jak: W. Szekspir i V. Nabokov. Wypowiada się niezbyt skomplikowanym językiem poetyckim. Stosuje najbardziej znane środki artystyczne: epitety, porównania i przenośnie. Często zaskakuje prostotą słów tak jak w tekście „Zestaw awaryjny”:

„gwoździami zbijam rozlazłe sztachety
rozcinam powietrze samurajskim mieczem”.

Jego poezja nie jest prosta mimo prostoty poetyckich środków. Najczęściej operuje przenośnią, unikając zbędnych słów. Jest ona oryginalna i plastyczna. Nie lubi stosować przymiotników. Jego najczęstszymi słowami są rzeczowniki. To świat konkretów. Może zostawia uważnemu czytelnikowi pole do wyobraźni? W swych słowach jest wyjątkowo precyzyjny jak zegarmistrz. Stosuje sarkazm i ironię. Potrafi też wybaczyć człowiekowi, który zbłądził…, pochylić się nad ułomną ludzką naturą. Jakby chciał powiedzieć: „Tacy jesteśmy”.

Tworzy na tak zwanej prowincji nazywanej przez niektórych „regionem literackim”. Nie obraża się na miano „twórca regionalny”. To poeta „nieprowincjonalny na prowincji”. Mimo że wydał już (a może dopiero) siedem zbiorków poetyckich, nie zależy mu na sławie. Nie przywiązuje wagi do tego, by być znanym, choć lubi być doceniony w środowisku literackim. Aż się wierzyć nie chce, że poeta ma rodzinę, dom, dzieci – jak sam o sobie powiedział ze zdziwieniem. Pracował jako nauczyciel techniki i fizyki w szkole podstawowej i gimnazjum w Skępem. A wydawałoby się, że jest lekkoduchem, bo poeta to człowiek chodzący z głową w chmurach, a jednak tworzyć można wszędzie.

Informacje o książce:
Tytuł: Ze Skępego
Tytuł oryginału: Ze Skępego
Autor: Sławomir Ciesielski
ISBN: 9788365394101
Wydawca: WEiW Verbum
Rok: 2016

Zaprzyjaźnione blogi