Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Siostry półkrwi - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Szeptucha – Katarzyna Berenika Miszczuk

Recenzja książki Szeptucha - Katarzyna Berenika Miszczuk

Szeptucha
Katarzyna Berenika Miszczuk

Lubię dawać szansę autorom, po których wcześniej nie sięgałam. Pewnie, że stawianie na wciąż tych samych, sprawdzonych twórców wydaje się być bezpieczniejsze – w końcu znamy ich styl, sposób kreowania postaci, preferowaną formę narracji i wiele innych detali, które tworzą ich utwory. To oczywiście zwiększa szansę na to, że dana książka przypadnie nam do gustu, ale ma też jedną, szalenie istotną wadę – to wszystko jest przewidywalne i po pewnym czasie po prostu może się znudzić. Choćby autor był naprawdę dobry. Osobiście długo trwałam w tym kokonie utkanym z przyzwyczajeń literackich, czytając niemal wyłącznie klasyków. Wszystko zmieniło się, odkąd zaczęłam prowadzić bloga recenzenckiego i muszę przyznać, że dobrze zrobiło mi to otwarcie się na nowych autorów i nowe gatunki. To już dwa i pół roku, w czasie których odkryłam mnóstwo książkowych perełek, w tym także tych z naszego rodzimego podwórka. Z jedną z takich perełek przychodzę do Was dziś. Poznajcie Katarzynę Berenikę Miszczuk i jej „Szeptuchę„, część pierwszą słowiańskiej trylogii.

Już od pierwszych stron książka wywarła na mnie nieprzeciętne wrażenie. Świat współczesny, a jednak tak odmienny od tego, który znamy, bo dawno temu… Mieszko I nie przyjął chrztu! Trzeba naprawdę sporej wyobraźni, aby stworzyć coś takiego. Mamy zatem świat pełen rusałek, bogów (tak – przypominam, że bez chrztu Polski obowiązuje liczba mnoga!) i innych dziwacznych stworzeń, mniej lub bardziej przyjaźnie nastawionych do rodu ludzkiego. W tym momencie natrafiłam na mały problem dotyczący klasyfikacji – o ile otworzyłam się na wiele gatunków literackich, tak moje otwarcie się nie objęło do tej pory fantastyki. Czym jednak jest „Szeptucha„? Literaturą obyczajową czy fantastyką? Najpewniej hybrydą, przy której zapominam o swoich uprzedzeniach, bo przy takiej treści nie mają one żadnego znaczenia.

Główną bohaterką powieści jest Gosława, która planuje zrealizować swoje marzenie i zostać lekarką. Nie jakąś tam szeptuchą, bo i takiej profesji nie brak w świecie wykreowanym przez autorkę. Co więcej – zabobonni mieszkańcy wiosek często bardziej wierzą właśnie szeptuchom, co przekłada się na ich słusznej wielkości zarobki. Niestety – aby zdobyć dyplom lekarza, Gosia musi najpierw odbyć przymusową praktykę u jednej z takich znachorek. Praktykę, która ma trwać cały rok.

Gdzie na nią wyjeżdża? Do podkieleckich Bielin! To dla mnie absolutny hit, bo sama pochodzę z jednej ze świętokrzyskich wiosek. Tak więc obecność Kielc i okolic nadała tej publikacji jeszcze więcej magii w moich oczach. Była nawet ulica Sienkiewicza, którą uwielbiam chadzać, gdy tylko wracam w rodzinne strony. W sumie to chyba nawet jeśli książka byłaby słabsza, to element świętokrzyski byłby dla mnie rekompensatą stylu czy nieciekawej fabuły. Ale słabsza nie była, zdecydowanie!

Znalazłam tu także kiełkujące uczucie, czyli coś, bez czego nie wyobrażam sobie książki dla kobiet, a to zapewne będzie główna grupa docelowa Czytelników. Bo w podkieleckich Bielinach – poza szeptuchą – jest także żerca, czyli miejscowy kapłan i o ile on sam raczej nie nadaje się do amorów (chociaż w tej książce wszystko jest możliwe!), to już jego uczeń, Mieszko, to niczego sobie facet. Kim jest i jaką skrywa tajemnicę? To dopiero zabawa! Ale tego Wam już nie zdradzę. O tym musicie przekonać się sami, a przekonać się naprawdę warto.

Czy książkę polecam? Jak najbardziej! Za pomysł nieskalany tendencyjnością, nieprzewidywalność fabuły, sympatyczne kreacje bohaterów, uczucie o wysokim stopniu skomplikowania, dobrze przemyślane postaci drugoplanowe, napięcie towarzyszące Czytelnikowi, za Kielce i jeszcze długo mogłabym tak wymieniać. Bo zalet jest naprawdę dużo. Być może dla mnie będzie to moment przełomowy, który otworzy mnie na kolejny gatunek literacki? Tego jeszcze nie wiem, ale na pewno cieszy mnie fakt, że na półce czekają na swoją kolej kolejne dwie części trylogii, po które sięgnę, gdy tylko uporam się z zaległymi pozycjami. A wierzcie mi, zachowanie właściwej kolejności czytania wymaga ode mnie w tym momencie dużej samokontroli.

Informacje o książce:
Tytuł: Szeptucha
Tytuł oryginału: Szeptucha
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
ISBN: 9788328026629
Wydawca: WAB
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi