Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Samoloty, szybowce… – Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Recenzja książki Samoloty, szybowce... - Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Samoloty, szybowce…
Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Nie ma chyba na świecie człowieka płci męskiej, który chociażby raz nie zapragnął zostać pilotem. Bez urazy, oczywiście dla płci pięknej, ale to jednak mężczyźni zostali pionierami tej dziedziny techniki. Poniekąd wynikło to z czasów w jakich przyszło człowiekowi wznieść się w przestworza, a historia awiacji to zaledwie ostatnie sto lat, które nie były przychylne idei równouprawnienia. Marzenie o wzbiciu się w przestworza nękała ludzkość od zawsze, od pierwszej chwili, w której zdał sobie sprawę, że tego nie potrafi. Ludzkość zawsze pcha się tam gdzie jej nie ma, co jest wykładnią naszego postępu. Bez tego atawistycznego odruchu nigdy nie osiągnęlibyśmy punktu w naszej historii, w którym znajdujemy się obecnie. Przemy naprzód, szukając coraz to nowych granic, które pragniemy przekroczyć tylko po to, żeby stwierdzić, że były to granice złudne i stać nas na więcej. Z chęcią latania mamy bogate doświadczenie, ale tylko na papierze. Był Dedal, który słono zapłacił za swoją lekkomyślność, ale nie było to próżne marzenia, bo dziś niemal władamy niebem.

Samoloty i szybowce - fragment książki

Początki awiacji w świecie zachodnim były dość intensywne. Zaledwie bracia Wright wzbili się w swój krótki lot, a już kilkadziesiąt lat później stąpaliśmy po Księżycu i to dzięki nim właśnie tak się stało. Wszyscy znamy ze szkoły tę historię, ale czy zdajemy sobie sprawę z tego jak rozwiniętą dziedziną była awiacja w Polsce dwudziestolecia miedzy wojennego? W szkołach uczą tego rzadko, napominając coś o sławnym bombowcu Łoś, ale tutaj się urywa dalsza próba pokazania jacy kiedyś, jako naród, byliśmy rozwinięci w tej dziedzinie, a byliśmy i to bardzo. Medale sypały się z nieba, a polscy piloci byli uważani za najlepszych na świecie. Zresztą nie tylko oni, ale także nasze samoloty dobyły wielkie uznanie na całym świecie. Dwudziestolecie między wojenne było dla nas bardzo łaskawe, co widać na stronach albumu „Samoloty, szybowce…”.

Dwudziestolecie między wojenne było dla polskiego przemysłu lotniczego złotym okresem. Mieliśmy wyśmienitych pilotów, dzięki którym powstało słynne powiedzenie, że Polak to i na drzwiach od stodoły poleci. Wszyscy znamy historię dywizjonu 303, ale czy ktoś potrafi przywołać z pamięci chociażby jedno zdjęcie pokazujące nasze dokonania w lataniu? Twórcy „Samoloty, szybowce…” postanowili przybliżyć ludziom wspaniały okres raczkującej awiacji naszego narodu. Na kilkudziesięciu stronach pokazują to czego dokonaliśmy w czasach „retro”, posługując się zdjęciami z tamtych czasów. Niektóre z nich budzą podziw, inne strach, bo jak taka konstrukcja mogła latać, a jeszcze inne wzbudzają sentyment. Większość zdjęć pochodzi ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, dzięki czemu można zobaczyć zdjęcia nie tylko rzadkie, ale także te nawiązujące w prosty sposób do świadomości patriotycznej. Na dwudziestej drugiej stronie można obejrzeć zdjęcie dywizjonu bombowego, który latał na słynnych Łosiach, jednych z najlepszych ówcześnie, a tak dziś zapomnianych. Kilka stron dalej możemy zobaczyć oprawę dnia 3 Maja, która jak na tamte czasy robiła zapewne duże wrażenie.

Samoloty i szybowce - fragment książki

Album „Samoloty, szybowce…” zawiera w sobie setki zdjęć, które najpewniej zostały by zapomniane, gdyby nie to, że wciąż są wśród nas pasjonaci lotnictwa. Dzięki ich wysiłkom, możemy oglądać coś co nie jest tylko zdjęciami, ale dowodem historycznym, na to, że lataliśmy jako jedni z pierwszych na świecie. Ogromna część zdjęć znajdujących się w tym albumie to perełki, które przedstawiają wczesne lata lotnictwa polskiego. Mało kto wie, że Polska tamtych czasów, miał wyśmienitych pilotów, którzy zwyciężali w szeregu różnych zawodów na całym świecie. Dzięki temu albumowi ma się okazję poznać ich nie tylko z nazwiska, ale przede wszystkim z twarzy, dumnie pozujących przy maszynach, które dzisiaj są już reliktem przeszłości.

Każdy, kto kiedykolwiek marzył o lataniu, bez względu na to czy to marzenie ziścił, czy też nie, powinien sięgnąć po album „Samoloty, szybowce…” z jednego prostego powodu: era awiacji sprzed niemal stu lat miała w sobie romantyzm, którego brakuje w dzisiejszych czasach.

Informacje o książce:
Tytuł: Samoloty, szybowce…
Tytuł oryginału: Samoloty, szybowce…
Autor: Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki
ISBN: 9788375762778
Wydawca: BOSZ
Rok: 2016

VN:F [1.9.22_1171]
Oceń książkę
Ocena: 10.0/10 (1 głos)
Samoloty, szybowce... - Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki, 10.0 out of 10 based on 1 rating

Komentarze

komentarze

Zaprzyjaźnione blogi