Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Rozewrzeć światłem – Rafał Tumski

Recenzja książki Rozewrzeć światłem - Rafał Tumski

Rozewrzeć światłem
Rafał Tumski

To nie ja wypatrzyłem tę książkę, to ona wypatrzyła mnie. Szeroko rozwarte oko spoglądało ze środka trójkąta, wyraźnie odcinając się na tle innych okładek w księgarni. „Rozewrzeć światłem‟, autor Rafał Tumski. Nie powiem, żeby mi to wiele mówiło. Właściwie to wtedy nie mówiło mi nic. Takich jednosezonowych autorów jest mnóstwo, to już nie te czasy, gdy swoje powieści wydawali tylko najlepsi, ale przerzuciłem parę stron, chwilę poczytałem i postanowiłem dać Rafałowi Tumskiemu szansę.

O Tumskim wiadomo niewiele. Na portalach księgarskich i literackich powtarzana jest ta sama lakoniczna notka, wedle której zmarł w 2009 roku w wieku dwudziestu paru lat, zostawiwszy po sobie rękopisy dwóch powieści. I tyle. Cóż, w tym miejscu wypada zauważyć, że żal, iż śmierć zabrała tego pisarza tak młodo. Żal, ponieważ „Rozewrzeć światłem‟ to powieść tak niezwykła, oryginalna i wciągająca, że chciałoby się, aby Tumski pisał jeszcze długie lata i dał nam więcej swojej twórczości.

Rozewrzeć światłem‟ zaczyna się tak:

„Na chwałę Wielkiego Wędrowca Świata! Ojca Wszechrzeczy, Pana Świateł! Opowiem Wam historię przekazywaną we Wrocławiu z ust do ust. Historię kaznodziei albo – jak wolą niektórzy – obłąkanego kloszarda czy też, co utrzymują inni, postaci tylko z miejskiej legendy. Kogoś, kogo ja znałem osobiście – historię Krzysztofa Różnickiego.‟

Ciężko opisać w paru zdaniach fabułę „Rozewrzeć światłem‟ w taki sposób, żeby ustrzec się jej spłycenia. Najprościej rzecz ujmując, bohaterem jest Krzysztof Różnicki, absolwent historii, który rzuciwszy wszystko wybiera żywot bezdomnego. Razem z Krzysztofem udajemy się na włóczęgę po Wrocławiu. Odkrywamy drugie oblicze miasta, przeżartego korupcją i wyzyskiem. Przez karty książki przewijają się coraz to nowe postaci, coraz to nowe miejsca, a historia Różnickiego urasta do wielkiej, wypełnionej przygodami epopei. Wszystko to jest przerysowane i nieco komiksowe, przez co bohaterowie szybko zapisują się w pamięci i z przejęciem śledzimy ich losy. Oto mała próbka:

„Fasady przedwojennych kamieniczek, które mijał Herbst, robiły przyjemne wrażenie. Magistrat wpompował ciężkie miliony w przywrócenie im dawnej świetności i jeszcze kilka milionów więcej, żeby dawną świetność przebić.
Pstrokate kolory odwracały uwagę turystów od ciemnych przejść na podwórka. Za nimi bowiem otwierały się niechlubne otchłanie rozpaczy. Były to pozbawione zieleni klepiska, gdzie za dnia bawiły się dzieci Starego Miasta i Śródmieścia, a po zmroku królował gwałt i bezprawie. Herbst przystanął przy jednej z tych bram.
Patrząc przed siebie, wypowiedział w próżnię:
– Ile minęło, Andriej? Miesiąc, rok, dekada?
Z mroku bramy kontrastującej z kolorami fasad, odpowiedział chropawy głos, wydobyty ze strun przeżartych bimbrem oraz dymem, zdarty od licytowania się ze śmiercią:
– Zdrastwujtie.”

O oryginalności „Rozewrzeć światłem‟ przesądza styl, w jakim ją napisano. Gdy zaczyna się nowy wątek, nigdy nie wiadomo, dokąd nas zaprowadzi. Jest i humor, i groza, a także trochę przemyśleń. Narrator wciąga nas w swój świat, czyni to lekko, właściwie uchyla nam drzwi, a my sami chcemy zobaczyć, co się za nimi znajduje. Akcja dosłownie galopuje, więc książkę liczącą 370 stron, możemy przeczytać jednym tchem. Ciężko się oderwać, gdy z każdą stroną odkrywamy sens tułaczki bohatera, który ujawnia nam się porcjami, ukazując utajone na początku znaczenia.

Dawno nie spotkałem się z publikacją, która jest tak różna od tego, co obecnie się pisze i wydaje. Ta powieść wymyka się wszelkim szufladkom i może dlatego tak przyjemnie ją się czyta, ponieważ jest wyprawą w nieznane, w której wir rzucamy się wraz z wrocławskim bezdomnym – Krzysztofem Różnickim.

„A gdybyś, kochany Czytelniku, stracił wszystko. Dach nad głową, przyjaciół, matkę i ojca, dziecko, jeśli je posiadasz, samochód i pieniądze? Gdybyś nie miał nic i niczemu nie musiał służyć, wszystko przepadło za tobą, zepchnięte na górę śmieci… Co by ci zostało? Gdyby tak czas się zatrzymał, a ty byłbyś panem bezczasu, cóż byś uczynił?”

Informacje o książce:
Tytuł: Rozewrzeć światłem
Tytuł oryginału: Rozewrzeć światłem
Autor: Rafał Tumski
ISBN: 9788365137227
Wydawca: Cztery Strony
Rok: 2017

Zaprzyjaźnione blogi