Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Państwo Środka od środka. Za Chińskim Murem – Jacek Adamus

Recenzja książki Państwo Środka od środka. Za Chińskim Murem

Państwo Środka od środka. Za Chińskim Murem
Jacek Adamus

„Marta powraca do Chin!”, czyli czytelniczy comeback „za Chiński Mur”. Niestety tylko mentalna, ale jednakże bardzo, bardzo udana podróż.

Jakiś czas temu przeczytałam i zrecenzowałam książkę pod tytułem „A suknię ślubną kupiłam w Suzhou. Niecodziennik chiński” Emilii Witkowskiej-Nery. Moja recenzja, którą możesz przeczytać, do najpochlebniejszych nie należała. Jakiś czas później, w komentarzach pod nią, Czytelnik (a może czytelniczka) MoznaPrzeczytac.pl polecił/-a mi analogiczną pozycję, zatytułowaną „Państwo Środka od środka. Za chińskim murem”. Wdzięczna za tę inspirację, sięgnęłam po nią z radością i otwartością dziecka.

Mając jeszcze dość wyraźnie zachowany obraz „Niecodziennika chińskiego” w pamięci, z trudem powstrzymuję się od porównania obu wspominanych książek. Wspomnę tylko, że ich autorów łączy zbliżony cel podróży do Chin, natomiast różni podejście do niej. I chociaż obie te pozycje utrzymane są w gruncie rzeczy w podobnej konwencji (zapisków w tonie dziennika z wyprawy/ pamiętnika), ta druga napisana została po prostu lepiej. W efekcie, 400 niemalże stron skończyło się zdecydowanie za szybko, pozostawiając we mnie uczucie czytelniczego niedosytu i żalu.

Jacek Adamus, autor „Państwa środka od środka” to 25-letni japonista, podróżnik i pisarz. Na kartach swojej książki dał mi się poznać przede wszystkim jako człowiek o niewybujałym ego, z ogromnym dystansem do siebie. Przejawia się on nie tylko poprzez częste żartowanie na swój temat, ale także w ujawnianiu wszystkich faktów, także tych „niewygodnych” na swój temat – otwarcie i bez usprawiedliwiania się. Wszystkie wypowiadane przez Jacka opinie (na temat Chin, Chińczyków, Tybetu i wielu innych drażliwych kwestii) są równie bezkompromisowe – nie ma tutaj mowy o jakimkolwiek „wygładzaniu” czegokolwiek pod jakąkolwiek publikę, w celu jej ułaskawienia czy przekupienia. Autor nie sprzedaje się także za tak zwaną poprawność polityczną. We wszystkim, co mówi i pisze, jest szczery i prawdziwy. Po prostu autentyczny. Mogę powiedzieć, iż „urzekła mnie jego osobowość”, dyskretnie przebijająca się poprzez opisy wydarzeń i krajobrazów.

Wyjeżdżając na chiński uniwersytet, Jacek Adamus na okrągły rok zanurzył się w codziennej rzeczywistości tego fascynującego i przerażającego zarazem kraju. „Azjatyckiego tygrysa” oswajał, poznając od przysłowiowej podszewki – ucząc się języka, zapuszczając się w najodleglejsze i niepopularne turystycznie krainy, eksperymentując z lokalnymi kuchniami, a nawet z medycyną alternatywną, a także odwiedzając buddyjskiego guru. Podczas tej przygody autor założył blog poświęcony swojej nowej, chińskiej codzienności, który to potem stał się kanwą książki. Warto podkreślić jej przemyślaną konstrukcję. Książka Jacka Adamusa to nie tylko dziennik czy pamiętnik z podróży, wypełniony spisywanym na bieżąco, luźnymi refleksjami. Czytając ją, ma się świadomość sporej pracy redaktorskiej dokonanej post factum – i za to ode mnie duży plus. Kolejną zaletą tej pozycji jest równowaga, zachowana pomiędzy różnego rodzaju treściami, na przykład między opisami miejsc i wydarzeń a osobistymi opiniami. Podczas lektury towarzyszyło mi odczucie, że „wszystkiego jest w sam raz”, na odpowiednim dla czytelnika poziomie szczegółowości – na tyle barwnie zrelacjonowane, by móc oczyma wyobraźni zobaczyć dane miejsce i poczuć jego klimat, ale też – nie nadmiernie przytłaczające detalami. Dlatego też ani przez chwilę nie poczułam się znudzona. Co więcej, roczna, 400-stronicowa chińska przygoda autora naprawdę mnie pochłonęła.

„Państwo Środka od środka” to książka pełna zarówno danych, jak i emocji; niepozbawiona osobistych opinii oraz interpretacji. Dlatego też z czystym sumieniem mogę ją polecić zarówno osobom planującym wyprawę do Chin, jak i czytelnikom po prostu odnajdującym przyjemność w poszerzaniu światopoglądowych i kulturowych horyzontów. Dla tych pierwszych – pozycja obowiązkowa. I myślę, że o wiele cenniejsza niż najbardziej opasłe przewodniki turystyczne. Bo pozwalająca poznać te PRAWDZIWE CHINY, o których próżno czytać i słyszeć w mediach. Pomagająca zrozumieć ten kraj i jego mieszkańców oraz odnaleźć się w (jakże zagmatwanej) chińskiej rzeczywistości. Innymi słowy, jest szansa, by „Azjatyckiego tygrysa” nieco oswoić i zmniejszyć tzw. szok kulturowy.

Jak chińskie przewodniki turystyczne kłamią i mamią niczego nieświadomych turystów? Jak kupić bilet na pociąg? Czego możesz się spodziewać po chińskim WC (i dlaczego prawdopodobnie doznasz szoku)? Jak, będąc „białą twarzą” nie dać się oszukać podczas robienia zakupów? Czy warto kupować „oryginalne chińskie podróbki?” Czy surfowanie po Internecie w chińskich kafejkach jest bezpieczne? Jakiej rady od buddyjskiego guru może się spodziewać nie-buddysta? To tylko przykładowe pytania, na które odpowiada autor, bazując na swoich doświadczeniach.

Przydatną ciekawostkę dla potencjalnych turystów stanowią także umieszczone przez autora zapisy oryginalnych nazw miejscowości i atrakcji, o które podobno w innych źródłach niełatwo. Posiadaczy smartfon’ów i tego typu gadżetów ucieszą z kolei zapewne kody QR, odsyłające do galerii zdjęć. A tym, którzy nimi nie dysponują, zostaje ręczne przeglądanie bloga autora.

Podczas lektury „Państwa Środka…” towarzyszyła mi cała gama emocji – od zaciekawienia, poprzez zdumienie, po oburzenie i szok. Od rozbawienia, po smutek i żal. Tak oto podróż po Chinach stała się dla mnie podróżą „po emocjach”, towarzyszących trudnej, ale jakże barwnej egzystencji w tym kraju. Czy książka Adamusa ma jakieś wady? Owszem, jedną… Okładkę. Uważam, że tak dobra pozycja zasługuje na więcej niż tylko przeciętna i niezachęcająca szata graficzna.

A na koniec – zachęcając czytelników tego portalu do lektury – dodam, iż „Państwo Środka…” to tylko jedna z wielu podróżniczych propozycji Wydawnictwa Dolnośląskiego. Dlatego też, jeśli kogoś nie fascynuje akurat Azja, ma jeszcze sporo innych kierunków do wyboru. Ja z pewnością sięgnę także po inne tego typu pozycje z serii „Z Różą Wiatrów”. Jeśli masz trochę dystansu do siebie i do świata – przeczytaj koniecznie!

Informacje o książce:
Tytuł: Państwo Środka od środka. Za Chińskim Murem
Tytuł oryginału: Państwo Środka od środka. Za Chińskim Murem
Autor: Jacek Adamus
ISBN: 9788327151513
Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie (Publicat)
Rok: 2014

  • Lilia Mejer

    Szkoda że tak mało osób czyta tego typu książki. Zwłaszcza o Chinach które stereotypowo kojarzą się nam albo z komunizmem albo z samurajami sprzed wielu wieków. Pozycja jak najbardziej warta polecenia i cieszy mnie że w końcu ktoś się wziął za jej zrecenzowanie. Promujmy wartościowe książki!

  • Michał M

    Samuraje? Obawiam się, że to nie Chiny. Według mnie jest już zbyt wiele książek tego typu – O BYŁEM ROK W CHINACH CZAS OPISAĆ MOJE PRZYGODY! Żałosne powielanie tych samych dylematów, szok kulturowy itp. Nikt jeszcze nie zagłębił się bardziej w tematykę Chin, nikt tam nie ‚zanurkował’. Takie książki są bardzo powierzchowne i przyznam, że wielu zagranicznych autorów pisze o wiele ciekawiej o Kraju Środka.

Zaprzyjaźnione blogi