-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ostatnio dodane

Domki – Hector Dexet

Dodane przez 25 listopada 2019 | brak komentarzy

Domki - Hector Dexet

Domki
Hector Dexet

Książki autorstwa Hectora Dexeta zagościły w naszym domu już dość dawno, w zasadzie to były jedne z pierwszych niekontrastowych publikacji mojej córy. Poleciła nam je koleżanka i to było jedno z najlepszych książkowych poleceń, z jakimi się spotkałyśmy. Zaczęłyśmy z grubostronicową biedronką, później razem z Dexetem poznawałyśmy części ciała i różne pojazdy. Moja wówczas nieco ponad roczna córka uwielbiała te książeczki, a ja żałowałam, że ta seria liczy ich tylko kilka. Teraz na rynku pojawiły się kolejne dwie, a moje dziecię, mimo że jest już doświadczonym dwuletnim czytelnikiem z niespożytą energią, wciąż chętnie sięga po książki Hectora Dexeta – autora, którego śmiało mogę nazwać mistrzem książek z dziurami.

Czytaj dalej

Wilczerka – Katherine Rundell

Dodane przez 21 listopada 2019 | brak komentarzy

Wilczerka - Katherine Rundell

Wilczerka
Katherine Rundell

Dobrze pamiętając, jak wielki zachwyt wywołały u mnie „Dachołazy„, z wielką dozą ciekawości, ale także z ogromnymi oczekiwaniami sięgałam po „Wilczerkę„. Tak zwykle się dzieje, gdy pierwsze spotkanie z twórczością autora wzbudza tak wiele emocji. Z jednej strony to fajne, bo istnieje spore prawdopodobieństwo, że znów trafi się na świetną lekturę, z drugiej jednak – czasem można się zawieść, bo przecież każdemu, nawet najlepszemu autorowi, może przytrafić się słabszy tekst. Widocznie u Katherine Rundell taki moment jeszcze nie nadszedł, bo „Wilczerka” także zachwyca – i to bardzo.

Czytaj dalej

Jak czytać wyniki badań? Najnowsze interpretacje – Zofia Ciecierska

Dodane przez 17 listopada 2019 | brak komentarzy

Jak czytać wyniki badań? Najnowsze interpretacje - Zofia Ciecierska

Jak czytać wyniki badań? Najnowsze interpretacje
Zofia Ciecierska

Co oznacza skrót ACTH? Czy FSH to hormon, czy jakiś inny parametr badany we krwi? W jakim zakresie powinno się mieścić stężenie progesteronu w fazie lutealnej? Czy poziom albuminy wynoszący 4,5 g/dl jest w normie czy poza nią? Te wszystkie pytanie pojawiają się Nam w głowie, gdy odbieramy wyniki badań krwi i z niecierpliwością czekamy na wizytę u lekarza… Aby zaspokoić Waszą wstępną ciekawość mam dla Was drodzy Czytelnicy książkę, która w pewnym stopniu rozjaśni Wam w głowie i pomoże zrozumieć te wszystkie, zwykle bliżej nam nieznane, parametry (ale pamiętajmy, że nie wyeliminuje ona konieczności pokazania naszych wyników krwi odpowiedniemu lekarzowi).

Książka, o której mowa, to „Jak czytać wyniki badań? Najnowsze interpretacje” autorstwa Zofii Ciecierskiej – specjalistki dietetyki posiadającej doktorat z toksykologii żywności uzyskany na Wydziale Nauki o Żywności Uniwersytetu Warmińsko–Mazurskiego w Olsztynie.

Czytaj dalej

Setki milionów dolarów – Izabela A.

Dodane przez 15 listopada 2019 | brak komentarzy

Setki milionów dolarów - Izabela A.

Setki milionów dolarów
Izabela A.

Co jakiś czas lubię sięgać po romanse. Na dobrą sprawę można by powiedzieć, że poza fantastyką ten gatunek lubię eksplorować najczęściej. Bo rzadko trafia się na powieści, w których nie ma ani grama miłości i nie myślę tutaj tylko o jej romantycznej formie.

Do sięgnięcia po „Setki milionów dolarów” skłonił mnie opis, który wydał mi się interesujący. Poza tym książka nie jest gruba, więc co mi szkodziło przekonać się co ciekawego autorka ma do przekazania?

Czytaj dalej

Sensoryczne niemowlę – Aleksandra Charęzińska, Joanna Szulc

Dodane przez 15 listopada 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki Sensoryczne niemowlę - Aleksandra Charęzińska

Sensoryczne niemowlę
Aleksandra Charęzińska, Joanna Szulc

Kto mnie zna, ten wie, że odkąd zostałam mamą, mam fioła na punkcie zabaw sensorycznych. Moja córa dość wcześnie wskoczyła do miski z fasolą, gdzie najpierw po prostu jej dotykała rękami i nogami, a później ją przesypywała, oddzielała od grochu i tak dalej. Gdy trochę podrosła, zaopatrzyliśmy się w dość sporą wanienkę do zabaw sensorycznych, gdzie co jakiś czas wymieniamy zawartość – kasztany, pompony, makaron, fasola z grochem, możliwości jest naprawdę mnóstwo. Myślę, że właśnie przez takie początki mam teraz w domu dziecię, które zamiast pędzlem woli malować rękami lub nogami, a ścieżki sensoryczne uwielbia ponad wszystko inne. No, ale my zaczęłyśmy iść w tym kierunku, gdy córa miała jakiś rok. Z młodszą pociechą miałabym zagwozdkę, bo choć wiem, że sensoryka jest dla maluszka świetna pod względem rozwojowym, to jednak bałabym się o to, by nie wziął on jakiejś fasoli do buzi i nie połknął. I właśnie z tego powodu „Sensoryczne niemowlę” od razu przykuło moją uwagę. Bardzo lubię dowiadywać się nowych rzeczy w tematach, które mnie interesują, a to jest zdecydowanie jeden z nich. Najpierw jednak chcę się przekonać, kto mi te wszystkie porady daje, więc od razu zajrzałam też na blog Aleksandry Charęzińskiej. Zdecydowanie przekonał mnie on do siebie, a po „Sensoryczne niemowlę” sięgałam z dużą dozą ciekawości.

Czytaj dalej

Chciwość – Marc Elsberg

Dodane przez 14 listopada 2019 | brak komentarzy

Chciwość - Marc Elsberg

Chciwość
Marc Elsberg

Dużo słyszałam o bestsellerowych powieściach Marca Elsberga: „Blackoucie”, „Zero” i „Helisie” dlatego, gdy otrzymałam propozycję recenzji jego najnowszej książki „Chciwość”, zdecydowałam się bez wahania. Powieść zahacza o gatunki takie jak kryminał, sensacja i thriller. Akcja umiejscowiona została w dobie kryzysu, do którego doprowadził kapitalizm. Społeczeństwo, które ma już dość nierówności w dystrybucji dóbr oraz biedy dotykającej ich z każdej strony, postanawia wyjść na ulicę i rozpocząć protesty. Co więcej wydaje się, że za chwilę zaczną bankrutować banki, dostęp do ciężko gromadzonych oszczędności zostanie mocno ograniczony, zaczną pojawiać się kryzysy międzynarodowe. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jest pewna mała głupka uprzywilejowanych osób, która potrafi i będzie czerpać z tego korzyści, nie bacząc na wszechobecną biedę większości społeczeństwa. Pozostaje jednak mała iskierka nadziei, znany laureat Nagrody Nobla, Herbert Thompson wraz ze swoim współpracownikiem, pracują nad pewną formułą mającą zapewnić dostęp do dobrobytu wszystkim obywatelom. Naukowiec miał podzielić się swoimi przemyśleniami z wybitnymi jednostkami podczas swojego przemówienia na szczycie w Berlinie, jednak nieszczęśliwy wypadek (czy na pewno wypadek? A może zmierzone działania) sprawia, że mężczyzna ginie w wypadku samochodowym i tym samym nie dociera na konferencję. Na szczęście pozostaje świadek wypadku, który przypadkowo zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę, ściągają go groźni i niebezpieczni ludzie. Czy starczy mu siły i determinacji, aby dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi i pokazać światu tajną formułę? A może jednak w pewnym momencie będzie musiał się poddać i skryć w tajemniczym miejscu, aby przeżyć? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w książce.

Czytaj dalej

Wszystkich Świętych – Mirosław Tyc

Dodane przez 13 listopada 2019 | brak komentarzy

Wszystkich Świętych - Mirosław Tyc

Wszystkich Świętych
Mirosław Tyc

„Jeśli udałoby mi się przestrzegać tych wszystkich zasad, w końcu byłbym wolny od matki. Od jej niekończących się rozmów o jedzeniu. Od tego, że wciąż mnie ocenia i wydaje jej się, że wie, co jest dla mnie dobre i jak powinienem żyć. Byłbym niezależny finansowo, więc sam bym decydował o tym, na co wydam swoje pieniądze. Nie musiałbym się nikomu z niczego tłumaczyć.
Jaki ja byłem naiwny”.

Wszystkich Świętych to bardzo ważna uroczystość w kalendarzu Kościoła rzymsko-katolickiego. Jest to dzień, w którym wierzący czczą wszystkich tych, którzy osiągnęli już zbawienie. W Polsce ten dzień ma dodatkową wymowę. To właśnie 1 listopada odwiedzamy cmentarze. Zatrzymujemy się nad grobami naszych bliskich zmarłych, przystajemy w zadumie.

Warto jeszcze przypomnieć, że w PRL-u ukuto całkowicie błędną nazwę „święto zmarłych” – oczywiście na fali walki z Kościołem i ateizacji społeczeństwa. Mając to wszystko na uwadze, byłem bardzo ciekawy książki Mirosława Tyca pod tytułem „Wszystkich Świętych”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Novae Res. Sugestywna jest już sama okładka książki – mały chłopiec, stojący sam pośrodku cmentarnej alejki. Groby pokryte są śniegiem, panuje absolutny spokój. Jedynie chłopak wydaje się nieco zagubiony, niepewny.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi