Karmelovy popcorn – Katarzyna Wagasewicz | Recenzje książek z każdej półki - MoznaPrzeczytac.pl
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Karmelovy popcorn – Katarzyna Wagasewicz

Recenzja książki Karmelovy popcorn - Katarzyna Wagasewicz

Karmelovy popcorn
Katarzyna Wagasewicz

„Dopijam haustem kolejnego drinka i łapię za dwa pełne kieliszki, brnąc w to stado hien. Wszyscy są tacy sztuczni. Udają wyluzowanych, chociaż większość starych wyjadaczy spina poślady i ma oczy z tyłu głowy w obawie, że młodsi koledzy tylko czekają na ich potknięcie, aby się wbić w ich wygodne fotele (…) wydaje mi się, że wchodzę w orbitę innej planety”.

Wielkie korporacje na stałe wpisały się w krajobraz polskich miast. Nowoczesne, szklane biurowce powstają jak grzyby po deszczu. Osławione „korpa”, w których pracują „korposzczury” – jak o ich pracownikach mówią ci, którzy akurat w korporacjach nie pracują. Coraz więcej ludzi z najnowszym modelem „ajfona” w ręce i w markowych ciuchach od świtu do nocy spędza czas ciągle wpatrując się w ekran komputera. Na zewnątrz przybierają maskę sukcesu. Czy jednak naprawdę są szczęśliwi? Czy mają czas na swoje pasje i życie prywatne? Czy potrafią jeszcze szczerze się śmiać? Może wir pracy tak ich pochłonął, że nie dostrzegają tego co się dzieje wokół nich. Nie dziwi więc fakt, że korporacja jest wdzięcznym miejscem do osadzenia w niej fabuły filmu bądź książki.

Właśnie na to zdecydowała się Katarzyna Wagasewicz. Jej powieść ma nieco intrygujący i dziwny tytuł „Karmelovy popcorn”. Powie ktoś, że nie zachwyca on do sięgnięcia po książkę. Na początku też tak myślałem, ale podczas lektury mile się rozczarowałem. „Karmelovy popcorn” zaś to nic innego, jak ulubiona przekąska głównej bohaterki. Sofia – bo tak ma na imię jest z Białorusi. Ma jednak polskie korzenie i bardzo dobrze mówi po polsku. „Młoda dziewczyna, o ciemnych włosach do pasa i zielonych oczach, trochę wychudzona przez stres związany z obroną magisterki” od razu wzbudziła moją sympatię. Do naszego kraju przyjechała na studia. Po ich zakończeniu znalazła pracę w agencji reklamowej w słynnym warszawskim „Mordorze”. Praca, pełna stresu i wykonywana pod presją czasu nie należy do łatwych. Do najbliższych przyjaciół Sofii należą Paulina i Patryk, na których zawsze może liczyć. Czy jednak dziewczyna potrafi to docenić? Czy my sami umiemy dostrzec i być wdzięczni za to, co mamy na wyciągnięcie ręki?

Historia opowiedziana przez autorkę pokazuje, że nie zawsze. Dziewczyna nie lubi swojej pracy. Męczy ją ciągłe zostawanie po godzinach. Irytują sytuacje, gdy pomysły na kampanie reklamowe autorstwa młodszych pracowników przełożeni przedstawiają jako swoje własne. Na dodatek jej przełożona Kornelia to „homofoniczna suka z ustawionym zdjęciem z tęczą na profilowym tylko dlatego, że stało się to modne” – jak określił ją syn, pracujący z matką w jednej firmie.

Jednak prawdziwa rewolucja w życiu Sofii ma dopiero nadejść. Na jednej z imprez firmowych uwagę zwraca na nią Sebastian, stojący o wiele wyżej w firmowej hierarchii. Rozpoczyna się namiętny i burzliwy romans. Dziewczyna zakochuje się „na zabój”. Jest to jednak dziwna relacja. Relacja, którą dziewczyna okupuje łzami, cierpieniem i bólem. Można powiedzieć, że niejako uzależnia się od Sebastiana. Nie jest to jednak „zdrowy” związek. Mimo to nie słucha rad siostry i przyjaciół, od których zresztą coraz bardziej się oddala.

Jak potoczą się losy tego romansu? Czy Sofia odnajdzie szczęście? Czy będzie potrafiła zawalczyć o siebie i swoje życie?

Książka Katarzyny Wagasewicz jest naprawdę dobrze napisana. Znajdujemy w niej zarówno korporacyjne intrygi, jak i problemy z jakimi borykają się „młodzi, wykształceni z wielkich ośrodków”. Wszystko to w świecie wzajemnych złośliwości i uszczypliwości. W świecie, w którym liczy się tylko kariera.

Duży plus daję za język powieści. Niektóre fragmenty są tak śmieszne, że ledwo powstrzymałem wybuch głośnego śmiechu podczas lektury książki w tramwaju. Mimo, że tytuł został zaliczony do „literatury kobiecej” , to również mi bardzo przypadł do gustu (choć jako żywo kobietą nie jestem).

Lekturę „Karmelowego popcornu” mogę z czystym sumieniem polecić choćby na wakacyjny wypad. Autorka zagwarantowała czytelnikom solidną dawkę humoru i ciekawą fabułę. Prawdziwą „wisienką na torcie” jest niespodziewane zakończenie historii Sofii. To książka o emocjach, miłości, o sile przyjaźni. Myślę, że spodoba się wam tak samo jak i mnie.

Informacje o książce:
Tytuł: Karmelovy popcorn
Tytuł oryginału: Karmelovy popcorn
Autor: Katarzyna Wagasewicz
ISBN: 9788380839434
Wydawca: Novae Res
Rok: 2018

Zaprzyjaźnione blogi