Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Duchy Inków – Jolanta Maria Kaleta

Recenzja książki Duchy Inków

Duchy Inków
Jolanta Maria Kaleta

Ludzie od wieków inspirują się legendami. Nic tak nie rozbudza wyobraźni jak tajemnicze wydarzenia ze starożytnego świata, wzbogacone fantazją opowiadających je ludzi z różnych epok. O ile świat starożytnych Greków i Rzymian, jako Europejczycy poznajemy już od dziecka, o tyle losy ludów z innych części globu nie są nam już tak bliskie. Tak się składa, że miałam przyjemność, by w  przystępny sposób zapoznać się nieco z historią królestwa Inków. A to za sprawą książki Duchy Inków wrocławskiej autorki Jolanty Marii Kalety.

Autorka pewnie doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że historia Inków nie jest powszechnie znana wśród Polaków. Funkcję krótkiego wprowadzenia czytelnika w świat tego tajemniczego ludu, ma pełnić słowniczek podstawowych faktów historycznych, imion inkaskich bóstw umieszczony na początku książki. Mając już w głowie zarys najważniejszych historycznych i legendarnych postaci, możemy na chwilę przenieść się do wieku XVI i zapoznać się z fragmentem „De la cronica del Peru. Del Senorio de los Incas”, czyli kroniki Inków według hiszpańskiego konkwistadora Pedro Cieza de Leon. Czytając te słowa nie sposób odczuć żalu, że polityka Europejczyków była tak ekspansywna i przyczyniła się do rozpadu wielu wspaniałych kultur, tylko dlatego, że nie były one tak „oświecone” jak mieszkańcy Starego Kontynentu i posiadały nieznane w Europie, budzące zazdrość bogactwa.

Okładka Duchów Inków przywodzi na myśl książki z mojej półki, gromadzone przez rodziców w czasach późnego PRL, gdy byli młodym małżeństwem. Szybko zdałam sobie sprawę, że skojarzenie było trafne, bo właśnie w te czasy przenosi autorka akcję powieści. Na początku poznajemy Inkę Złotnicką – młodą archeolog o kruczoczarnych włosach, która wraz z synkiem Filipem „mknie” swoim nowiuśkim fiatem 125p po polskich dziurawych drogach, aby dotrzeć do zamku Dunajecz w Niedzicy. Celem jej wizyty w tym pięknym miejscu jest dokończenie pewnej misji, nad którą polegli tragicznie zarówno jej dziadek jak i ojciec. Inka postanawia zrealizować to do czego zobowiązał ją ojciec i rozwiązać rodzinną zagadkę. Stara się jednak, aby prawdziwy cel jej wizyty nie wyszedł na jaw – oficjalnie jest ona jedynie doktorem archeologii, która przyjechała, by dołączyć do ekipy prowadzącej na zamku badania archeologiczne. Już pierwszego dnia okazuje się, że utrzymanie osobistego śledztwa w tajemnicy nie będzie takie proste z przynajmniej kilku powodów. Pierwszym na pewno jest niezwykle przenikliwe i chmurne spojrzenie przystojnego archeologa z Nowego Targu o imieniu Kornel i nazwisku Kapak brzmiącym dla Inki zaskakująco znajomo. Kolejnym zagrożeniem dla Złotnickiej jest tajna akcja oficera służb specjalnych i peruwiańskiego rewolucjonisty, którzy chcą za wszelką cenę odnaleźć inkaskie złoto, które rzekomo zostało przed wiekami ukryte na zamku w Niedzicy. Mimo, że historia o skarbie jest uznawana za legendę, to Komandante Eduardo z Peru traktuje ją niezwykle poważnie i jest w stanie posunąć się naprawdę daleko, by wrócić ze złotem do swojego kraju. No i wreszcie co do tego wszystkiego mają tytułowe duchy Inków? Czy powiązanie polskiego zamku i inkaskiego skarbu żyjącego w starej legendzie jest w ogóle możliwie? Śledząc przygody Inki możemy dowiedzieć się w jak nieprawdopodobny sposób ta legenda łączy się z losami jej rodziny.

Oprócz wątku legendarno-historycznego autorka serwuje nam prawdziwą ucztę dla zmysłów opisując w malowniczy sposób krajobraz polskich Tatr. Dodatkowo książka obfituje w zmysłowe i piękne w swojej prostocie sceny zbliżeń głównych bohaterów, których doskonałą oprawą jest bajeczne jezioro Czorsztyńskie. Historia miłosna może wydawać się naiwna, lecz ja postrzegam na plus to, że została przedstawiona w taki nieskomplikowany sposób i nie przyćmiewa wątku rozwiązywania historycznej tajemnicy. Świat przedstawiony przez autorkę wydaje się być realny, jednak można od czasu do czasu wyczuć w nim nutkę magii.

Przyznam szczerze, że historia przedstawiona w książce nie jest szczególnie zaskakująca czy porywająca, jednak dawno nie czytałam powieści, po której zostały mi w pamięci tak dopracowane przez moją wyobraźnię obrazy miejsc, widoków czy scen. Oprócz tego, książkę czyta się z przyjemnością i lekkością dzięki doskonałemu operowaniu językiem przez autorkę. Godne uwagi są  ciekawe porównania i barwne charakterystyki bohaterów, również z nutką parodii.  Pani Jolancie Kalecie nie można odebrać talentu obrazowania i wprowadzania czytelnika w odpowiedni klimat oraz bardzo realnego oddania emocji, w które ta książka zdecydowanie obfituje.

Informacje o książce:
Tytuł: Duchy Inków
Tytuł oryginału: Duchy Inków
Autor: Jolanta Maria Kaleta
ISBN: 9788379001866
Wydawca: Psychoskok
Rok: 2014

  • Patrząc na okładkę, można się rzeczywiście pomylić. Książka wydaje się wydana ładnych paręnaście-parędziesiąt lat temu. Bardzo lubię książki przygodowe, a ta na taka się zapowiada. Z chęcią po nią sięgnę :)

Zaprzyjaźnione blogi