-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Twoje fotografie – Tammy Robinson

Dodane przez 16 czerwca 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki Twoje fotografie - Tammy Robinson

Twoje fotografie
Tammy Robinson

Propozycję zrecenzowania „Twoich fotografii” dostałam mniej-więcej w tym samym czasie, kiedy obejrzałam recenzję Anity na BookTube. Wtedy nie miałam już żadnych wątpliwości i wiedziałam, że chcę poznać tę historię. Kiedy książka wpadła w moje ręce, to myślałam, że uporam się z lekturą stosunkowo szybko. Cóż… Okazało się, że nie byłam przygotowana na aż tak wielki ładunek emocjonalny, jaki autorce udało się zawrzeć w swojej powieści. Chyba trudno sobie wyobrazić gorszy prezent na dwudzieste ósme urodziny, niż wiadomość, że rak piersi, który od kilku lat trwał w remisji, znowu zaatakował. Właśnie z taką sytuacją musi zmierzyć się Ava, nasza główna bohaterka…

Czytaj dalej

Znak czterech – Arthur Conan Doyle

Dodane przez 7 czerwca 2019 | brak komentarzy

Znak czterech - Arthur Conan Doyle

Znak czterech
Arthur Conan Doyle

Po sięgnięciu po raz kolejny po bestsellerowego „Psa Baskerville’ów” i przypomnieniu sobie, za co tak bardzo ukochałam najsłynniejszego detektywa naszych czasów, nadszedł czas na kolejną książkę o Sherlocku Holmesie, po którą – nie ukrywam – sięgnęłam od razu po skończeniu poprzedniej powieści Arthura Conana Doyle’a. I jeśli mam być szczera – nie wiem, czy było to najrozsądniejsze posunięcie z mojej strony.

Nie zrozumcie mnie źle – „Znak czterech” to naprawdę kawał porządnej literatury. I gdyby tylko ta książka wyszła spod pióra kogoś innego, nie szczędziłabym jej komplementów – ba! Niemal ozłociłabym ją pochwałami. „Pies Baskerville’ów” postawił jednak poprzeczkę tak wysoko, że ciężko byłoby nie mówię już nawet, że ją przebić, ale dorównać. Tak więc, chociaż naprawdę wciągnęłam się w „nowe” (przynajmniej dla mnie) przygody Sherlocka Holmesa, to nie było już aż takich fajerwerków jak w przypadku poprzedniej części przygód tego charyzmatycznego bohatera. I właśnie dlatego zaczęłam uważać, że lepiej było zrobić przerwę między tymi dwoma książkami – żeby kunszt jednej nie przyćmił zalet drugiej, bo tych zalet jest naprawdę dużo!

Czytaj dalej

Sherlock Holmes. Pies Baskerville’ów – Arthur Conan Doyle

Dodane przez 22 maja 2019 | brak komentarzy

Sherlock Holmes. Pies Baskerville'ów - Arthur Conan Doyle

Sherlock Holmes. Pies Baskerville’ów
Arthur Conan Doyle

Sądzę, że trudno byłoby wśród czytelniczej braci znaleźć kogoś, kto nie kojarzy Sherlocka Holmesa. Zresztą dzięki genialnej roli Roberta Downey Jr’a jegomościa z charakterystyczną fajką w ustach zna szersze grono. Nie trzeba zatem chyba tłumaczyć motywacji, dlaczego zdecydowałam się sięgnąć po tę książkę. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z „Psem Baskerville’ów„, niemniej nie ukrywam, że po tak ładne wydanie sięgałam z prawdziwą przyjemnością. Tym bardziej, że na półce czekają na mnie dwie kolejne części przygód tego słynnego detektywa, w równie miłej dla oka oprawie.

Odkąd tylko pierwszy raz spotkałam się z Sherlockiem Holmesem, byłam pod ogromnym wrażeniem metodyki jego pracy. Przenikliwy, bystry umysł, ponadprzeciętna inteligencja i zdolność łączenia pozornie nieistotnych faktów w spójną całość – taki bohater musiał skraść serca milionów czytelników na całym świecie. Moje skradł także, sprawiając, że za każdym razem, gdy sięgam po książkę z Holmesem w roli głównej, wiem, że się nie zawiodę. Ba! Ja nawet gdy czytam coś po raz drugi czy kolejny, wciąż odczuwam ekscytację – bo to jest po prostu tak takie dobre!

Czytaj dalej

Pewnego razu w Londynie – Gregory Rogers

Dodane przez 24 marca 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki Pewnego razu w Londynie - Gregory Rogers

Pewnego razu w Londynie
Gregory Rogers

Na to, że sięgnęłam po tę książkę, złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, uwielbiam odkrywać nowe wydawnictwa z książkami dla młodszych czytelników, a z Literówką mam do czynienia po raz pierwszy – sądzę, że nie ostatni. Zawsze to taki powiew świeżości, w tym konkretnym przypadku nie tylko pod względem treści, ale też wykonania. Tu dochodzimy do czynnika drugiego, równie dla mnie istotnego. To była ciekawość. Uwielbiamy z córą książki bez słów, takie, które należy sobie opowiadać, bo za każdym razem może powstać dzięki temu nowa historia. Mamy w naszych domowych zbiorach już kilka takich pozycji, z różnych wydawnictw i o różnej tematyce, ale tej publikacji byłam naprawdę ciekawa. Komiks bez słów? To brzmiało abstrakcyjnie, wręcz absurdalnie. Przecież komiks jednoznacznie kojarzy się właśnie z dymkami dialogowymi i tekstem zapisanym drobnym maczkiem. Okazuje się jednak, że można tego dokonać, co więcej – na bardzo przyzwoitym poziomie. I wreszcie ostatni z powodów, które mną kierowały – Szekspira ukochałam miłością młodzieńczą jeszcze w liceum, czytając prawie wszystkie jego książki. To o jego twórczości pisałam prezentację maturalną na ustny polski i choć ta miłość z czasem została trochę zepchnięta na dalszy plan przez dorosłe życie, to sentyment pozostał. Dzięki temu „Pewnego razu w Londynie” zagościło w naszym domu.

Czytaj dalej

125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie – Mark Gungor

Dodane przez 31 grudnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki 125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie - Mark Gungor

125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie
Mark Gungor

Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie – nie odkryję w tym momencie Ameryki, ale będę po prostu kolejną osobą, która przyzna temu stwierdzeniu rację. Przykład? Proszę bardzo. Rzecz z życia codziennego pewnie prawie każdej mamy. Kilkumiesięczna córa na moich rękach, a organizm domaga się zaspokojenia potrzeby niższego rzędu, to jest natury fizjologicznej. Krótko mówiąc – muszę siku. Kiedy powiem to przy mamie, teściowej czy szwagierce, od razu wyciągają ręce w moim kierunku ze słowami – daj małą. Ale gdy w analogicznej sytuacji wypowiem dokładnie te same słowa przy mężu, tacie czy bracie, popatrzą na mnie z miną wyrażającą co najmniej zdziwienie – bo po co im ta wiedza? Komunikat kierowany do mężczyzny musi być jasny, konkretny, żadnego drugiego dna i pola na domysły. Pewnie, że część panów oburzy się, że oni by aluzję załapali. Owszem, dopuszczam istnienie takich wyjątków, ale wyjątki ponoć potwierdzają regułę. Zresztą to nawet nie jest jakiś specjalny zarzut z mojej strony – tak po prostu jest i koniec. Myślimy w inny sposób, w inny sposób się komunikujemy i nic w tym złego, każda ze stron ma swoje zalety i wady.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi