Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie – Mark Gungor

Dodane 31 grudnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki 125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie - Mark Gungor

125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie
Mark Gungor

Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie – nie odkryję w tym momencie Ameryki, ale będę po prostu kolejną osobą, która przyzna temu stwierdzeniu rację. Przykład? Proszę bardzo. Rzecz z życia codziennego pewnie prawie każdej mamy. Kilkumiesięczna córa na moich rękach, a organizm domaga się zaspokojenia potrzeby niższego rzędu, to jest natury fizjologicznej. Krótko mówiąc – muszę siku. Kiedy powiem to przy mamie, teściowej czy szwagierce, od razu wyciągają ręce w moim kierunku ze słowami – daj małą. Ale gdy w analogicznej sytuacji wypowiem dokładnie te same słowa przy mężu, tacie czy bracie, popatrzą na mnie z miną wyrażającą co najmniej zdziwienie – bo po co im ta wiedza? Komunikat kierowany do mężczyzny musi być jasny, konkretny, żadnego drugiego dna i pola na domysły. Pewnie, że część panów oburzy się, że oni by aluzję załapali. Owszem, dopuszczam istnienie takich wyjątków, ale wyjątki ponoć potwierdzają regułę. Zresztą to nawet nie jest jakiś specjalny zarzut z mojej strony – tak po prostu jest i koniec. Myślimy w inny sposób, w inny sposób się komunikujemy i nic w tym złego, każda ze stron ma swoje zalety i wady.

Czytaj dalej

Sztuka. Encyklopedia dla dzieci – Opracowanie zbiorowe

Dodane 27 listopada 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Sztuka. Encyklopedia dla dzieci - Opracowanie zbiorowe

Sztuka. Encyklopedia dla dzieci
Opracowanie zbiorowe

Nie ulega wątpliwości, że sztuka pełni ważną rolę w życiu człowieka, także – a może nawet zwłaszcza – młodego człowieka. Nie bez powodu stawia się na edukację poprzez sztukę, wybiera na wycieczki do różnego rodzaju muzeów i ośrodków kultury czy interpretuje obrazy na lekcjach języka polskiego. Obcowanie ze sztuką uwrażliwia, pozwala dostrzec rzeczy, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia, bo zwyczajnie nie zwracaliśmy na nie uwagi. To także doskonały sposób na odkrywanie siebie, eksperymentowanie z tym, co sprawia nam przyjemność i pozwala odkryć mocne strony. Wiele dzieci marzy o tym, by w przyszłości zostać choćby sławnym malarzem, w końcu malowanie i sztuki plastyczne w ogóle należą do jednych z ulubionych aktywności dzieci w różnym wieku. To właśnie słynni artyści są inspiracją, bo pokazują, że im się udało, a nie ma chyba nic piękniejszego od dziecięcych marzeń i drogi do ich realizacji.

Czytaj dalej

Joga dla najmłodszych – Lorena Pajalunga

Dodane 18 listopada 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Joga dla najmłodszych - Lorena Pajalunga

Joga dla najmłodszych
Lorena Pajalunga

Joga to był zawsze dla mnie temat odległy, coś w rodzaju – wiem, że istnieje, ale totalnie nie mam pojęcia, na czym polega, nie wspominając już o dołączonej do niej ideologii. I jakoś nie bardzo czułam nawet potrzebę, by swoją wiedzę w tej materii pogłębić. Osoby „zajawione” jogą traktowałam z kolei trochę z przymrużeniem oka – ot, niegroźni, nieco zakręceni, ale raczej w sensie pozytywnym i przede wszystkim oderwani od rzeczywistości. Mocno stereotypowe, może nawet krzywdzące, stwierdzenie? Cóż, jestem tego świadoma, ja po prostu jestem zupełnie innym typem człowieka i nie czułam potrzeby zgłębienia tematu. Ale wszystko to dotyczy jogi dla dorosłych. W przypadku wersji skierowanej do dzieci byłam szalenie ciekawa, jak autorka ugryzła niełatwy przecież wycinek wiedzy.

Czytaj dalej

Dorastanie. Jakie to proste! – Robert Winston

Dodane 30 października 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Dorastanie. Jakie to proste! - Robert Winston

Dorastanie. Jakie to proste!
Robert Winston

Dorastanie to bardzo burzliwy okres w życiu młodego człowieka, który błąka się gdzieś pomiędzy wciąż jeszcze byciem dzieckiem a poczuciem, że staje się dorosły. Często zresztą się już za takiego uważa. Rodzice chwilo tracą swój autorytet na rzecz kumpli, a ich cierpliwość zostaje raz po raz wystawiana na ciężką próbę. Wiem, bo sama pamiętam, jak się zachowywałam, gdy miałam lat naście. Z tym, jaka jestem obecnie, raczej niewiele ma to wspólnego. Niemniej to jeden z etapów życia i poniekąd naturalna kolej rzeczy, choć mój mąż twierdzi, że sam nie przechodził żadnych buntów. Wydawało mi się to dziwne, ale teściowie potwierdzili jego słowa. Cóż, widocznie trafił im się wyjątkowy okaz. To czas bardzo trudny dla obu stron – młody człowiek, próbując wciąż nowych rzeczy i badając stawiane przed nim granice, może zachłysnąć się tym nowym życiem i boleśnie upaść na tyłek. A jak z tym wszystkim czuje się rodzic? Cóż, wiadomo, że każdy chciałby jak najlepiej dla swojego dziecka. I o ile chętnie powtarzamy maksymę, że człowiek uczy się na błędach, gdy chodzi o nas samych, tak często chcielibyśmy uchronić przed tymi błędami nasze pociechy. Niech one uczą się na błędach naszych. Idea zacna, ale mało życiowa i praktycznie niemożliwa do zrealizowania. Bo chociaż czasem głos rodzica brzmi jak głos rozsądku, to hormony buzujące w młodym, dorastającym człowieku krzyczą, że co ci starzy ludzie mogą wiedzieć o życiu, w końcu są z poprzedniej epoki, dinozaury prawie!

Czytaj dalej

Najważniejszy mecz Kremla – Roman Imielski, Radosław Leniarski

Dodane 22 września 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Najważniejszy mecz Kremla - Roman Imielski, Radosław Leniarski

Najważniejszy mecz Kremla
Roman Imielski, Radosław Leniarski

Czasem wydaje mi się, że istnieją dwa rodzaje książek o Rosji. Te, które pokazują ją w mało korzystnym, często wręcz prześmiewczym świetle. I te stojące do nich w opozycji, starające się pokazać, że to wszystko złośliwe plotki i pomówienia. Pierwsze cieszą się w naszym kraju dużym zainteresowaniem, drugie mało kto czyta. Wiadomo, że to tak trochę z przymrużeniem oka napisane, ale faktem jest, że zdecydowana większość naszego społeczeństwa jeśli tylko może pożartować ze wschodnich sąsiadów, to z przyjemnością to robi. Nie będę w tym przypadku zbyt oryginalna – być może do tych żartownisiów mi daleko, ale gdy mogę przeczytać coś, co stawia Rosję w złym świetle, sięgam po to z ochotą. Nawet nie dlatego, że ślepo zawierzam wszystkiemu, co o Rosjanach się mówi, bo też nie przepadam za bezrefleksyjnym przyjmowaniem każdego przeczytanego zdania. Raczej jest to kwestia ciekawości – jaki wycinek rosyjskiej rzeczywistości tym razem wzięto na tapetę i jak ugryziono temat. I muszę przyznać, że „Najważniejszy mecz Kremla” to nie lada gratka dla tych, którzy lubują się publikacjach w cudzysłowie antyrosyjskich.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi