Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Dorastanie. Jakie to proste! – Robert Winston

Dodane 30 października 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Dorastanie. Jakie to proste! - Robert Winston

Dorastanie. Jakie to proste!
Robert Winston

Dorastanie to bardzo burzliwy okres w życiu młodego człowieka, który błąka się gdzieś pomiędzy wciąż jeszcze byciem dzieckiem a poczuciem, że staje się dorosły. Często zresztą się już za takiego uważa. Rodzice chwilo tracą swój autorytet na rzecz kumpli, a ich cierpliwość zostaje raz po raz wystawiana na ciężką próbę. Wiem, bo sama pamiętam, jak się zachowywałam, gdy miałam lat naście. Z tym, jaka jestem obecnie, raczej niewiele ma to wspólnego. Niemniej to jeden z etapów życia i poniekąd naturalna kolej rzeczy, choć mój mąż twierdzi, że sam nie przechodził żadnych buntów. Wydawało mi się to dziwne, ale teściowie potwierdzili jego słowa. Cóż, widocznie trafił im się wyjątkowy okaz. To czas bardzo trudny dla obu stron – młody człowiek, próbując wciąż nowych rzeczy i badając stawiane przed nim granice, może zachłysnąć się tym nowym życiem i boleśnie upaść na tyłek. A jak z tym wszystkim czuje się rodzic? Cóż, wiadomo, że każdy chciałby jak najlepiej dla swojego dziecka. I o ile chętnie powtarzamy maksymę, że człowiek uczy się na błędach, gdy chodzi o nas samych, tak często chcielibyśmy uchronić przed tymi błędami nasze pociechy. Niech one uczą się na błędach naszych. Idea zacna, ale mało życiowa i praktycznie niemożliwa do zrealizowania. Bo chociaż czasem głos rodzica brzmi jak głos rozsądku, to hormony buzujące w młodym, dorastającym człowieku krzyczą, że co ci starzy ludzie mogą wiedzieć o życiu, w końcu są z poprzedniej epoki, dinozaury prawie!

Czytaj dalej

Najważniejszy mecz Kremla – Roman Imielski, Radosław Leniarski

Dodane 22 września 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Najważniejszy mecz Kremla - Roman Imielski, Radosław Leniarski

Najważniejszy mecz Kremla
Roman Imielski, Radosław Leniarski

Czasem wydaje mi się, że istnieją dwa rodzaje książek o Rosji. Te, które pokazują ją w mało korzystnym, często wręcz prześmiewczym świetle. I te stojące do nich w opozycji, starające się pokazać, że to wszystko złośliwe plotki i pomówienia. Pierwsze cieszą się w naszym kraju dużym zainteresowaniem, drugie mało kto czyta. Wiadomo, że to tak trochę z przymrużeniem oka napisane, ale faktem jest, że zdecydowana większość naszego społeczeństwa jeśli tylko może pożartować ze wschodnich sąsiadów, to z przyjemnością to robi. Nie będę w tym przypadku zbyt oryginalna – być może do tych żartownisiów mi daleko, ale gdy mogę przeczytać coś, co stawia Rosję w złym świetle, sięgam po to z ochotą. Nawet nie dlatego, że ślepo zawierzam wszystkiemu, co o Rosjanach się mówi, bo też nie przepadam za bezrefleksyjnym przyjmowaniem każdego przeczytanego zdania. Raczej jest to kwestia ciekawości – jaki wycinek rosyjskiej rzeczywistości tym razem wzięto na tapetę i jak ugryziono temat. I muszę przyznać, że „Najważniejszy mecz Kremla” to nie lada gratka dla tych, którzy lubują się publikacjach w cudzysłowie antyrosyjskich.

Czytaj dalej

Żerca – Katarzyna Berenika Miszczuk

Dodane 25 sierpnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Żerca - Katarzyna Berenika Miszczuk

Żerca
Katarzyna Berenika Miszczuk

Po raz kolejny do książki Katarzyny Bereniki Miszczuk starałam się podchodzić z chłodnym umysłem i umiarkowanymi oczekiwaniami. Poprzednie części serii wywarły na mnie tak duże i pozytywne wrażenie, że bałam się, iż niemożliwym jest, by w trzeciej z kolei książce, będącej przecież kontynuacją losów tych samych bohaterów, coś nie zgrzytało. W końcu często zdarza się, że trudno jest utrzymać poziom nawet w dylogii, a co dopiero w tym przypadku. Moje obawy były podsycane przez różne opinie, z którymi spotkałam się w środowisku recenzentów – jedni twierdzili, że efekt wow trwa w najlepsze, inni wręcz przeciwnie – powiało nudą, a fabuła jest przewidywalna. Bardzo chciałam zaleźć się w grupie tych, którzy po lekturze „Żercy” wciąż będą zachwyceni serią o kwiecie paproci. I szczerze wyznaję – jestem, uwielbiam te książki i będę do nich wracać, często, bardzo, w myślach nieustannie!

Czytaj dalej

Moje maluchy. Zwierzęta w gospodarstwie wiejskim. Nr 1/2018

Dodane 10 sierpnia 2018 | brak komentarzy

Moje maluchy. Numer 1. Zwierzęta w gospodarstwie wiejskim

Moje maluchy. Zwierzęta w gospodarstwie wiejskim. Nr 1/2018

Niezbyt często sięgam po czasopisma, nawet jeśli dotyczą literatury. Sama nie wiem dlaczego. Być może drażni mnie, że artykuły są krótkie, że dopiero zaczynam czytać, a już zbliżam się do końca. Zdecydowanie wolę dłuższe formy literackie. Czasem jednak zdarza mi się robić wyjątek, jeśli coś mnie zaintryguje. Tak było także tym razem – w końcu sama za dzieciaka chętnie czytałam „Świerszczyka”, a jego rekomendacja to nie byle co. Zwłaszcza że sama zostałam mamą, więc dobrze wiedzieć, co nowego i ciekawego dla najmłodszych w trawie piszczy.

Moje maluchy” to miesięcznik przeznaczony dla najmłodszych odbiorców. Na okładce widnieje napis „2+” i przeglądając zawartość numeru pierwszego, bo też jest to nowość na rynku wydawniczym, rzeczywiście muszę przyznać, że część dwulatków będzie już w stanie poradzić sobie z tymi zadaniami, choć oczywiście nie jest to reguła, bo dwa lata to wiek, w którym różnice w tempie rozwoju na różnych płaszczyznach bywają dość duże.

Czytaj dalej

Mały buntownik. Instrukcja obsługi – Anne-Claire Kleindienst, Lynda Corazza

Dodane 6 lipca 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Mały buntownik. Instrukcja obsługi - Anne-Claire Kleindienst, Lynda Corazza

Mały buntownik. Instrukcja obsługi
Anne-Claire Kleindienst, Lynda Corazza

Nie ma na świcie nic piękniejszego niż macierzyństwo – byłam o tym przekonana od dawna, a to, że kilka miesięcy temu zostałam mamą, tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziło. Ale to, że jest piękne, nie jest równoznaczne z tym, że również łatwe. Nic bardziej mylnego. To także nieprzespane noce i codzienna harówa, za którą dostaje się zapłatę cenniejszą od jakiejkolwiek waluty – uśmiech i miłość małego człowieka. Zawsze chętnie sięgam po publikacje dotyczące macierzyństwa, gdyż w każdej z nich, w mniejszym lub większym stopniu, odnajduję coś dla siebie. Czasem jest to jedna myśl wyłapana gdzieś między wierszami, innym razem chłonę wszystko jak gąbka i umieszczam przydatne informacje w odpowiednich szufladkach, by do nich wracać, gdy przyjdzie taka potrzeba.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi