Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ambasadorowa – Edyta Włoszek

Recenzja książki Ambasadorowa - Edyta Włoszek

Ambasadorowa
Edyta Włoszek

Nie jest to pogoda na tego typu książki, ale nic nie poradzę na to, że taka literatura przemawia do mnie najbardziej. „Ambasadorowa” to powieść autorstwa Edyty Włoszek i jednocześnie obowiązkowa pozycja na liście dla każdej kobiety. Dlaczego? Już się tłumaczę z tych słów, ale najpierw o książce…

Ewa, którą poznajemy na początku książki, nigdy nie miała wrażenia, że to ona kieruje swoim życiem. O wszystkim zawsze decydowała jej matka, nic więc dziwnego, że kiedy dochodzi do najtrudniejszych życiowo- doniosłych decyzji, matka Ewy znowu stawia na swoim i… wybiera jej męża. Trochę nie mogłam w to wszystko uwierzyć, ale ta silna, apodyktyczna kobieta była istnym tyranem w spódnicy. Wybór męża dla Ewy oczywiście był rozsądny i według jej matki, przyszły zięć spełniał wszystkie kryteria, przystojny, wykształcony i z widokiem na pozycję ambasadora. Matka Ewy w ten sposób realizowała swoje pragnienia, własnego życia i obracania się wśród śmietanki towarzyskiej. Spokojna i niepragnąca zbyt wiele Ewa, idzie tam gdzie mama „wskazuje”. I kończy z kolejnym despotą, który również dla „jej dobra” zaczyna kierować jej życiem.

Ewa wyjeżdża razem z mężem do Włoch, by tam pod jego czujnym okiem zamiast spełniać się w roli pani ambasadorowej, to (używając jej określenia) „lata na szmacie”. Jednym słowem gotuje, sprząta, zajmuje się domem oraz dziećmi. Praktycznie w ogóle nie wychodzi na przyjęcia jako żona ambasadora, nie poznaje nowych ludzi, a drogi współmałżonek nawet dba o to by nie miała własnych pieniędzy. Ewa jest całkowicie uzależniona od męża i jego humoru, który z dnia na dzień staje się coraz gorszy. Pan ambasador nie dba o swoje dobre imię i o własną żonę; Terror i kłótnie są na porządku dziennym, znęcanie się psychiczne i fizyczne również. I w końcu z pomocą pani ambasador przychodzi Pola…

Już po samej treści, każda z nas powinna się domyśleć, że tę książkę warto jest przeczytać, nie chodzi mi tu o jakąś niesamowicie smaczną pozycję, która jest przełomem współczesnej literatury. Nie, literacko książkę określam nawet jako średnio dobrą. Ma ona jednak niewątpliwe zalety, które sprawiają, że może pretendować do miana naprawdę dobrej i wartej przeczytania. A mianowicie przekaz.

Dla wszystkich, którzy wyobrażają sobie, że przemoc w rodzinie wiąże się tylko z ubóstwem, niskim wykształceniem i szeroko rozumianą patologią, macie okazję zweryfikować swój osąd. Tu mamy wysoko postawionego pana ambasadora i jego wykształconą żonę, a jestem pewna że opis zachowania obojga współmałżonków, ich postawy i przekonania, moglibyśmy znaleźć w losowym podręczniku z pogranicza psychologii traktującym o przemocy w rodzinie. Co najważniejsze, nie jest to książka skupiona tylko na tym jak trudne życie miała Ewa, ale również jak powoli podnosi się z kolan i zaczyna żyć swoim życiem.

Myślę sobie również, że dla osoby która nigdy nie doświadczyła rodzinnej przemocy, naprawdę trudno będzie zrozumieć postępowanie Ewy, dlaczego tak długo tkwiła w takim zakłamaniu? Jak mogła się tak bardzo podporządkować? Skąd u niej wzięły się takie a nie inne myśli? Motorem do stawiania sobie tych pytań będzie również pewna słabość literacka pozycji. Opis przeżyć Ewy mimo wszystko jest mocno zawoalowany. Oczywiście przyznaje ona się do własnych, nawet najbardziej raniących uczuć, ale ten opis nie daje Czytelnikowi szansy na przeżycie tego razem z nią. Nie czujemy jej strachu, nie mamy poczucia „nic nie wartości”. Ja, bardziej przyzwyczajona do czytania podręczników z psychologii, miejscami tak właśnie traktowałam „Ambasadorową”.

Wracając jednak do meritum, przekaz jaki niesie za sobą książka jest tu najbardziej istotną sprawą, nie chodzi mi o to, że książkę powinny przeczytać kobiety, które doświadczają, albo doświadczyły przemocy domowej, ale wszystkie z nas. Bowiem uświadamiamy sobie, że przemoc zdarza się na każdym poziomie drabiny społecznej, otrzymujemy pewien schemat o tym w jaki sposób, zwykłą rozmową, możemy pomóc ofierze przemocy oraz po prostu możemy pochylić się nad problemami takimi jak np. zmuszanie partnera/ partnerki do współżycia.

Na oczywistą uwagę zasługuje również świetnie dobrana okładka książki, która jest bardzo wymowna. Zachęcam do czytania „Ambasadorowej”, jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.

Informacje o książce:
Tytuł: Ambasadorowa
Tytuł oryginału: Ambasadorowa
Autor: Edyta Włoszek
ISBN: 9788394725129
Wydawca: Dlaczemu
Rok: 2017

Zaprzyjaźnione blogi