Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Siostry półkrwi - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Pamiętnik ze starego domu – Ilona Gołębiewska

Dodane 12 maja 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Pamiętnik ze starego domu - Ilona Gołębiewska

Pamiętnik ze starego domu
Ilona Gołębiewska

Pamiętnik ze starego domu” to kolejna, trzecia już część opowieści o życiu Alicji Pniewskiej, której historię autorka opisywała już wcześniej z poprzedzających ją powieściach: pt „Powrót do Starego Domu” i „Tajemnice Starego Domu”. Miałam możliwość czytać jedynie drugą część, ale każda z nich stanowi osobną wyodrębnioną opowieść i można je czytać zupełnie niezależnie.

Główną bohaterkę powieści poznajemy w momencie kiedy rozpoczyna pisać swój pamiętnik, w którym od tej pory regularnie zapisuje najważniejsze momenty codzienności, swoje uczucia i przeżycia. Jak pisze „słowa mają moc zachowania przeszłości” i dla niej stanowi to szczególną wartość. Alicja mieszka w swoim starym domu w Pniewie, razem z mężczyzną, którego kocha oraz z dwójką dzieci – Rozalką, córeczką Adama i adoptowanym przez nią Michałkiem. Dzieci wnoszą do Starego Domu w Pniewie radość i pogodę czyniąc w nim i wokół niego szczególnie rodzinną, pogodną atmosferę. Taka atmosfera zresztą towarzyszy nieustannie czytelnikowi wędrującemu przez karty książki. Alicja zawsze marzyła o takim domu, można powiedzieć, że jej marzenia się spełniły i ma obecnie wszystko czego pragnęła.

Czytaj dalej

Zatoka Trujących Jabłuszek – Monika Szwaja

Dodane 15 kwietnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Zatoka Trujących Jabłuszek - Monika Szwaja

Zatoka Trujących Jabłuszek
Monika Szwaja

W czasie Tall Ships’ Races cały Klub Mało Używanych Dziewic przeszedł liczne zawirowania, głównie uczuciowe. Teraz, gdy emocje nieco opadły, czas znowu spojrzeć trzeźwo na życie i wziąć byka za rogi. Trzecia – i ostatnia w tej serii – powieść Moniki Szwai to dopełnienie opowieści o przygodach Aliny, Michaliny, Marceliny i Agnieszki – czterech nieszablonowych Szczecinianek. Po błyskawicznym pochłonięciu dwóch pierwszych części („Klub Mało Używanych Dziewic” i „Dziewice, do boju„), trzecią otworzyłam z prawdziwą przyjemnością.

Każda z Bohaterek przeszła pewną drogę i w życiu każdej z nich dokonał się pewien przełom. Ale nie ma co osiadać na laurach, życie niesie ze sobą kolejne wyzwania.

Czytaj dalej

To nie może być prawda – Hanna Dikta

Dodane 10 kwietnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki To nie może być prawda - Hanna Dikta

To nie może być prawda
Hanna Dikta

Pamiętając lekturę książki „We troje” Pani Hanny Dikty, bardzo się ucieszyłam, gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania nowej powieści autorki – „To nie może być prawda”. Pełna dobrych przeczuć i ekscytacji zabrałam się do czytania i szczerze mówiąc, nie zawiodłam się. Książkę zaliczam do tych, które z jednej strony chciałoby się przeczytać na raz, a z drugiej trochę szkoda bo potem nie będzie co czytać. Taką walkę toczyłam ze sobą podczas lektury. Ostatecznie podzieliłam ją sobie na dwa wieczory.

Czytaj dalej

Klub Mało Używanych Dziewic – Monika Szwaja

Dodane 4 marca 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Klub Mało Używanych Dziewic - Monika Szwaja

Klub Mało Używanych Dziewic
Monika Szwaja

Trudno przejść obojętnie obok tytułu takiego jak „Klub Mało Używanych Dziewic„. Zaintrygowana, ale też podejrzliwie spodziewająca się, być może, przesadnie babskiej lektury, zaczęłam czytać tę pierwszą część trylogii autorstwa Moniki Szwai. Książka zaczyna się z dużym hukiem — dosłownie, bo scena otwierająca ukazuje nam czterdziestolatka naśladującego z powodzeniem wojenny samolot i bombardującego talerze innych czterdziestolatków solą i pieprzem. Wszystko to odbywa się na sali gimnastycznej pewnego liceum w Szczecinie, gdzie pewien szalony rocznik, który już dawno skończył edukację, postanowił powtórzyć sobie studniówkę. Na tejże powtórce spotykają się cztery dawne przyjaciółki — Alina, Agnieszka, Michalina i Marcelina. To właśnie one, za namową kolegi „samolotu” założą tytułowy klub.

Czytaj dalej

31 korytarzy – Agata Rybka

Dodane 10 lutego 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki 31 korytarzy - Agata Rybka

31 korytarzy
Agata Rybka

Z pewnością wielokrotnie słyszeliśmy o tym, że zło jest znacznie bardziej krzykliwe niż dobro. Wydaje się, że jest także znacznie częściej wykorzystywane przez różnych artystów. Czy bowiem natrafiamy np. na reportaże o szczęśliwych, pełnych miłości rodzinach? Być może tak, ale nie waham się stwierdzić, że zdecydowana większość z nich poświęcona jest ciemnej stronie ludzkiej natury. Przemoc domowa, obojętność, rodzinne tragedie – takie historie elektryzują opinię publiczną i zapewniają zainteresowanie tematem.

Właśnie w takim klimacie utrzymana jest książka Agaty Rybki pod tytułem „31 korytarzy”. Wydawnictwo Novae Res przyzwyczaiło nas do dużej ilości debiutów młodych autorów. Recenzowana książka również się do nich zaliczka – autorka urodziła się bowiem w 1995 roku, tak więc stosunkowo niedawno skończyła liceum. Wspominam o tym nie bez powodu – główni bohaterowie jej powieści są bowiem związani ze szkołą właśnie.

Narracja w książce prowadzona jest dwutorowo. Historię w pierwszej osobie liczby pojedynczej relacjonują nam Alicja i Witold. Poznajmy zatem naszych bohaterów.
Amelia właśnie rozpoczyna naukę w liceum. Mimo młodego wieku życie zdążyło ją bardzo doświadczyć. Wychowuje się bez ojca, którego w ogóle nie zna. Mieszka z matką i psem. Niestety jej mama jest poważnie chora – cierpi na depresję i zaburzenia psychiczne. Obie kobiety w ogóle nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Mama nie akceptuje córki, jej wyglądu i sposobu bycia. Codziennym rytuałem w ich domu jest – zamiast wspólnego śniadania – karczemna awantura. Podczas tych kłótni Amelia słyszy od własnej matki, że jest „dziwką, ubiera się jak prostytutka” itp. Agresja słowna przeradza się z czasem w przemoc fizyczną, co prowadzi do prawdziwej tragedii. Mimo trudnej sytuacji w domu licealistka radzi sobie w szkole. Zaprzyjaźnia się z Ulą, dziewczyną, którą początkowo gardziła. To właśnie u niej w domu doświadcza tego, czym jest miłość i rodzinne ciepło – rzeczywistości całkowicie jej obce.

Czytaj dalej

Zaprzyjaźnione blogi