Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

31 korytarzy – Agata Rybka

Dodane 10 lutego 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki 31 korytarzy - Agata Rybka

31 korytarzy
Agata Rybka

Z pewnością wielokrotnie słyszeliśmy o tym, że zło jest znacznie bardziej krzykliwe niż dobro. Wydaje się, że jest także znacznie częściej wykorzystywane przez różnych artystów. Czy bowiem natrafiamy np. na reportaże o szczęśliwych, pełnych miłości rodzinach? Być może tak, ale nie waham się stwierdzić, że zdecydowana większość z nich poświęcona jest ciemnej stronie ludzkiej natury. Przemoc domowa, obojętność, rodzinne tragedie – takie historie elektryzują opinię publiczną i zapewniają zainteresowanie tematem.

Właśnie w takim klimacie utrzymana jest książka Agaty Rybki pod tytułem „31 korytarzy”. Wydawnictwo Novae Res przyzwyczaiło nas do dużej ilości debiutów młodych autorów. Recenzowana książka również się do nich zaliczka – autorka urodziła się bowiem w 1995 roku, tak więc stosunkowo niedawno skończyła liceum. Wspominam o tym nie bez powodu – główni bohaterowie jej powieści są bowiem związani ze szkołą właśnie.

Narracja w książce prowadzona jest dwutorowo. Historię w pierwszej osobie liczby pojedynczej relacjonują nam Alicja i Witold. Poznajmy zatem naszych bohaterów.
Amelia właśnie rozpoczyna naukę w liceum. Mimo młodego wieku życie zdążyło ją bardzo doświadczyć. Wychowuje się bez ojca, którego w ogóle nie zna. Mieszka z matką i psem. Niestety jej mama jest poważnie chora – cierpi na depresję i zaburzenia psychiczne. Obie kobiety w ogóle nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Mama nie akceptuje córki, jej wyglądu i sposobu bycia. Codziennym rytuałem w ich domu jest – zamiast wspólnego śniadania – karczemna awantura. Podczas tych kłótni Amelia słyszy od własnej matki, że jest „dziwką, ubiera się jak prostytutka” itp. Agresja słowna przeradza się z czasem w przemoc fizyczną, co prowadzi do prawdziwej tragedii. Mimo trudnej sytuacji w domu licealistka radzi sobie w szkole. Zaprzyjaźnia się z Ulą, dziewczyną, którą początkowo gardziła. To właśnie u niej w domu doświadcza tego, czym jest miłość i rodzinne ciepło – rzeczywistości całkowicie jej obce.

Czytaj dalej

Noworoczne anioły – Hanna Urbankowska

Dodane 29 stycznia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Noworoczne anioły Hanna Urbanowska

Noworoczne anioły
Hanna Urbankowska

Przez całe życie głęboko wierzyłam, że zadaniem Anioła Stróża, jest ochrona przed wszystkimi przeciwnościami losu, że zawsze oni robią co mogą, aby nasze życie było łatwiejsze. Jakże duże było moje zaskoczenie podczas lektury książki Hanny Urbankowskiej „Noworoczne Anioły”, gdzie to trzej panowie (nie wiem czy mogę mówić o aniołach panowie, ale w sumie czemu nie) pokazali, że mają swoje pomysły na życie swoich podopiecznych i robią wszystko, aby życie kobiet potoczyło się według ich myśli, nawet jeśli muszą rzucać dziewczynom kłody pod nogi. No dobrze, aż tacy źli nie są, może w dłuższej perspektywie chcą dobrze, ale osobiście jednak wolałabym, żeby mój Anioł Stróż wspierał mnie na każdym etapie życia, a nie podstawiał mi nogę wtedy, gdy coś nie idzie zgodnie z jego długofalowym planem.

Czytaj dalej

Znajdź mnie jeszcze raz – Monika Sawicka

Dodane 24 stycznia 2018 | 3 komentarze

Recenzja książki Znajdź mnie jeszcze raz - Monika Sawicka

Znajdź mnie jeszcze raz
Monika Sawicka

Sama do końca nie wiem jak napisać, tę recenzję. Najchętniej przekopiowałabym wstęp napisany przez autorkę, gdyż idealnie oddaje to co chciałabym tutaj zmieścić. Nie mogę jednak tego zrobić, gdyż chodzi tutaj jednak o moją subiektywną opinie, a nie przepisywanie gotowca.

Słowem wstępu chciałabym napisać kilka słów o autorce. Pani Monika Sawicka jest znaną i niezwykle lubianą autorką powieści z gatunku literatury kobiecej Chick – lit, czyli takich pisanych głównie przez kobiety dla innych kobiet. Są to głównie powieści o paniach koło 30. roku życia, które zmagają się z codziennymi problemami, zwykle są niedowartościowane i poszukują szczęśliwej miłości. Pani Sawicka jednak wychodzi trochę z tego schematu i skupia się bardziej na problemach społecznych oraz sporo miejsca poświęca w swojej twórczości mężczyznom.

Czytaj dalej

Tajemnice starego domu – Ilona Gołębiewska

Dodane 13 stycznia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Tajemnice starego domu - Ilona Gołębiewska

Tajemnice starego domu
Ilona Gołębiewska

Po powieść Ilony Gołębiewskiej sięgnęłam z nadzieją – rozczarowana ostatnio kilkoma wcześniej przeczytanymi książkami – że tym razem znajdę dobrą lekturę, która umili mi długie zimowe wieczory i pozwoli się zrelaksować po pracy z kubkiem kakao w dłoni. Z ulgą mogę stwierdzić, że znalazłam to czego szukałam – powieść „Tajemnice starego domu” wciągnęła mnie od pierwszego rozdziału i skutecznie zaspokoiła mój czytelniczy głód.

Co najbardziej poruszyło mnie w powieści? Piękny i dobry świat, który moim zdaniem autorka musi w sobie nosić, skoro była w stanie wydobyć go na wierzch w postaci książki. Warto zaznaczyć, że nie jest to pierwsza książka pani Ilony – „Tajemnice starego domu” to kontynuacja opowieści o Alicji Pniewskiej rozpoczętej w pierwszym tomie o podobnym tytule – „Powrót do starego domu”. Pierwszej części niestety jeszcze nie czytałam, więc nie mogę oceniać, która z nich jest lepsza. Może wkrótce nadrobię zaległości.

Czytaj dalej

Nic zobowiązującego – Magdalena Kalisz

Dodane 27 listopada 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Nic zobowiązującego - Magdalena Kalisz

Nic zobowiązującego
Magdalena Kalisz

Dawno tego nie było, więc zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa w końcu musiało się zdarzyć – nie bardzo wiem, jak ocenić przeczytaną książkę. Zdarza mi się to rzadko, bo też staram się uważnie dobierać sobie lektury, z jednej strony dbając o własny komfort psychiczny, by nie męczyć się niepotrzebnie, z drugiej – szanując pracę autora, którego propozycja jest skierowana być może do innej grupy docelowej.

Od razu wyjaśniam – to nie jest tak, że „Nic zobowiązującego” nie trafiło kompletnie w mój gust. Wręcz odwrotnie – dużo humoru w wydaniu, jaki sobie cenię i przy którym szczerze się uśmiecham, dość ciekawy pomysł na fabułę i część bohaterów wręcz „do schrupania” – tak ich polubiłam. Do tego solidny warsztat z płynną i przyjemną narracją. Prawie nie mam się do czego przyczepić.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi