-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Izrael po mojemu – Renata Pruszkowska

Dodane przez 18 lutego 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki Izrael po mojemu - Renata Pruszkowska

Izrael po mojemu
Renata Pruszkowska

„W sensie geograficznym Izrael ma wszystko: góry, morze, pustynię i słynny Jordan. W sensie różnorodności etnicznej także. To jakby świat w pigułce. A na dodatek z duchowym pakietem wręczonym przez samego Boga. Dawniej to miejsce stworzyło ludzi, teraz ludzie tworzą to wspaniałe miejsce. Jak podsumować wycieczkę do krainy Biblii? Ogrom wrażeń? Znacznie więcej”.

Przyznam szczerze, że po lekturze książki Renaty Pruszkowskiej pod tytułem „Izrael po mojemu”, mam z nią pewien kłopot. Pozycja ta ukazała się nakładem Oficyny Wydawniczej Vocatio, a polecają ją między innymi Radio Chrześcijanin.pl oraz Recenzje Chrześcijańskie. Wspominam o tym nie bez powodu. W kontekście dalszych rozważań nad książką warto o tym pamiętać. Musimy także być świadomi tego, że Vocatio znane jest z wydawania znakomitych dzieł poświęconych Biblii. To naprawdę bardzo wartościowe pozycje.

Tymczasem zdecydowało się ono na wydanie książki, która jest relacją z podróży, jaką do Ziemi Świętej odbyła Renata Pruszkowska. Jak wyznaje, „od dzieciństwa Izrael dobrze jej się kojarzył. W dużej mierze dzięki przyszywanemu wujkowi Ziutkowi”. Książka nie jest zbyt obszerna, liczy sobie niewiele ponad dwieście stron. Jednak jej uważna lektura nastręcza pewnych poważnych wątpliwości. Tym bardziej zwróciłem na nie uwagę ja, który jako teolog z wykształcenia (i zamiłowania) wyczulony jestem na wszelkiego rodzaju „nieścisłości” mówiąc oględnie. Tymczasem podczas lektury książki pani Pruszkowskiej kilkakrotnie czytałem jeden fragment, nie mogąc wyjść z podziwu dla ekwilibrystyki autorki. W skrócie ujmę to tak: opisywanie relacji z podróży (zwiedzane miejsca, atmosfera Izraela) idzie jej całkiem nieźle. Jednak za teologię zdecydowanie nie powinna się zabierać.

Czytaj dalej

125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie – Mark Gungor

Dodane przez 31 grudnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki 125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie - Mark Gungor

125 niespodzianek, które sprawią radość twojej żonie
Mark Gungor

Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie – nie odkryję w tym momencie Ameryki, ale będę po prostu kolejną osobą, która przyzna temu stwierdzeniu rację. Przykład? Proszę bardzo. Rzecz z życia codziennego pewnie prawie każdej mamy. Kilkumiesięczna córa na moich rękach, a organizm domaga się zaspokojenia potrzeby niższego rzędu, to jest natury fizjologicznej. Krótko mówiąc – muszę siku. Kiedy powiem to przy mamie, teściowej czy szwagierce, od razu wyciągają ręce w moim kierunku ze słowami – daj małą. Ale gdy w analogicznej sytuacji wypowiem dokładnie te same słowa przy mężu, tacie czy bracie, popatrzą na mnie z miną wyrażającą co najmniej zdziwienie – bo po co im ta wiedza? Komunikat kierowany do mężczyzny musi być jasny, konkretny, żadnego drugiego dna i pola na domysły. Pewnie, że część panów oburzy się, że oni by aluzję załapali. Owszem, dopuszczam istnienie takich wyjątków, ale wyjątki ponoć potwierdzają regułę. Zresztą to nawet nie jest jakiś specjalny zarzut z mojej strony – tak po prostu jest i koniec. Myślimy w inny sposób, w inny sposób się komunikujemy i nic w tym złego, każda ze stron ma swoje zalety i wady.

Czytaj dalej

Jak stać się szczęśliwą mamą w 31 dni – Arlene Pellicane

Dodane przez 15 czerwca 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Jak stać się szczęśliwą mamą w 31 dni - Arlene Pellicane

Jak stać się szczęśliwą mamą w 31 dni
Arlene Pellicane

Mam to szczęście, że zaliczam się mam spełnionych w macierzyństwie. Nie chodzę raczej sfrustrowana, nie zastanawiam się, co straciłam, ani jak moje życie wyglądałoby, gdybym mamą nie została. Od lat czułam, że to coś w stu procentach dla mnie i że odnajdę się w takiej roli, czasem niełatwej – przyznaję.

Poprzedni akapit w wersji pierwotnej był dłuższy – sporo dłuższy. Postanowiłam jednak ukrócić te peany na cześć macierzyństwa w chwili, gdy moje dziecię, przerywając mi pisanie niniejszej recenzji, dało mi dość mocno popalić. Ząbkowanie to słowo klucz, w dodatku takie, przez które jednak to moje macierzyństwo bywa trudne. Faktem jest, że jestem szczęśliwą mamą, więc wydawałoby się, że nie stanowię grupy docelowej tej książki. Ale gdy czyta się na okładce, że potrzeby mamy też się liczą i jeśli nie ma ona na ich zaspokajanie ani czasu, ani energii, to ta publikacja jest właśnie dla niej, to myślę, że każda mama, nawet ta najszczęśliwsza i najbardziej spełniona, mogłaby się z tym utożsamić co najmniej kilka razy w tygodniu.

Czytaj dalej

Pogadajmy o zasadach – Mark Gungor

Dodane przez 19 sierpnia 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Pogadajmy o zasadach - Mark Gungor

Pogadajmy o zasadach
Mark Gungor

Wiele osób twierdzi, że jedyną zasada jest brak zasad. Osobiście jestem oponentką tego stwierdzenia. Uważam, że zasady pozwalają wprowadzać pewien ład i porządek, czynią życie stabilnym i przewidywalnym. Oczywiście bez skrajności i radykalizmów, tak po ludzku. Kiedy więc zobaczyłam pozycję Marka Gungora pt. „Pogadajmy o zasadach”, pomyślałam – „to coś dla mnie”. Szczególnie, że Mark miał pisać o małżeństwach i znaczeniu zasad w tej specyficznej, wyjątkowej relacji. Tak było „na opakowaniu” no i może trochę w zawartości…

Czytaj dalej

Granice w randkowaniu – dr Henry Cloud, dr John Townsend

Dodane przez 2 czerwca 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Granice w randkowaniu - dr Henry Cloud, dr John Townsend

Granice w randkowaniu
dr Henry Cloud, dr John Townsend

Jakiś czas temu (w 2014 roku), przeczytałam pewną książkę pod tytułem „Złapać króliczka”. Mimo iż kocham książki, fakt przeczytania tej jednej, jest w pewien sposób bolesny dla mnie do dziś. Po pierwsze dlatego że naprawdę lubiłam autora, który popisał się świetną powieścią „Orły i Wrony”. Po drugie dlatego że ślad jaki pozostawiła we mnie, jest żywy do dziś i przypomina nieprzyjemne drapanie, niczym paznokciem po tablicy, gdzieś na końcach mojego umysłu. Jednym słowem „Złapać króliczka”, uważam za lekko mówiąc, literacką zbrodnię popełnioną na mojej duszy. Mimo to, książka była między innymi o sposobach podrywu, flirtowaniu i randkowaniu, a także o związkach. Od tego czasu, zaczęłam się żywiej interesować tym tematem i poświęcać mu więcej ogólnej uwagi. Przestałam patrzeć na temat randkowania tylko z perspektywy swoich związków. Dlatego też gdy zauważyłam książkę „Granice w randkowaniu”, od razu po nią sięgnęłam.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi