Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ciemna strona światła. Tunel Zagłady - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Sztuka w czasach PRL – Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska

Dodane 16 stycznia 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Sztuka w czasach PRL - Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska

Sztuka w czasach PRL
Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska

Czasy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, chyba każdemu, kojarzą się z cenzurą. Wszyscy wiemy, że był to bardzo trudny i skomplikowany okres dla artystów, z tego względu, że wszystko musiało być podporządkowane wszechobecnej polityce. Nie było dowolności tworzenia, chyba że ktoś tworzył do tak zwanej szuflady, jednak jeśli dany artysta chciał prezentować swoje prace przed szerszą publicznością musiał liczyć się z tym, że każde dzieło przed publikacją, czy jakąkolwiek wystawą przechodziło proces weryfikacji, czy aby nie odbiega od oficjalnej linii polityki. Jednak, pomimo wszystkich trudności i przeciwności kwiat polskiej kultury starał się przemycać co tylko mógł, tak aby pokazywać swój sprzeciw wobec otaczającego stanu rzeczy i wzmacniać morale obywateli.

Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska zabiera nas w podróż przez sztukę czasów PRL-u. Wycieczkę zaczynamy od architektury, która była ważnym narzędziem propagandy. Warto tutaj zwrócić uwagę, że upolityczniona została nawet odbudowa Starego Miasta w Warszawie. Realizowana oba była według wzorców historycznych, a nie stanu przedwojennego. Miedzy innymi kościół św. Jana otrzymał fasadę gotycką zamiast neogotyckiej. Celem takiego zdania było wyraźnie pokazanie odcięcia PRL-u od czasów II Rzeczypospolitej.

Czytaj dalej

Poświatowska we wspomnieniach i inspiracjach – Kalina Słomska, Zbigniew Myga

Dodane 4 stycznia 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Poświatowska we wspomnieniach i inspiracjach - Kalina Słomska, Zbigniew Myga

Poświatowska we wspomnieniach i inspiracjach
Kalina Słomska, Zbigniew Myga

Halina Poświatowska należy do tych poetek, które niechybnie kształtują moją wrażliwość, moje podejście do poezji oraz sposób odbierania życia i prawideł, które o nim stanowią. To artystka, której twórczość nieustannie mnie naznacza oraz zmusza do spoglądania na to, co codzienne, z zupełnie innej, jakże magicznej i pełnej podziwu, perspektywy. Właśnie z tych względów, z niezmiernego uznania wobec spuścizny poetki, zainteresowałem się „Poświatowską we wspomnieniach i inspiracjach” Kaliny Słomskiej i Zbigniewa Mygi.

Czytaj dalej

Polska Kronika Filmowa. Podglądanie PRL-u – Marek Kosma Cieśliński

Dodane 5 grudnia 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Polska Kronika Filmowa. Podglądanie PRL-u - Marek Kosma Cieśliński

Polska Kronika Filmowa. Podglądanie PRL-u
Marek Kosma Cieśliński

Historię można opowiadać na wiele sposobów. Na dzieje danego państwa można patrzeć poprzez pryzmat toczonych przez niego wojen, podbojów, zwycięstw i klęsk. Można pisać – mniej lub bardziej szczegółowe – biografie ludzi, którzy odegrali znaczącą rolę w przeszłości, którzy kształtowali rzeczywistość. Ostatnio na łamach tego portalu recenzowałem książkę, która podejmuje bardzo ciekawy, a zarazem niedostrzegany przez wielu, wpływ pogody i zjawisk atmosferycznych na znane wydarzenia z przeszłości (Tsunami historii). Można wreszcie patrzeć na historię danego kraju przez kulturę, którą stworzył. Nie dziwi więc fakt, że historia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej została opowiedziana przez pryzmat Polskiej Kroniki Filmowej. Zadania tego podjął się Marek Kosma Cieśliński, autor książki pod tytułem „Polska Kronika Filmowa. Podglądanie PRL-u”. Pozycja ta ukazała się nakładem wydawnictwa Bosz. Na wstępie zdradzę, że jest to świetnie wydana książka. Bardzo ciekawym pomysłem jest umieszczenie na brzegu każdej strony „filmowych klatek”. Przedstawiają one różne wydarzenia, takie jak na przykład: prace przy odgruzowywaniu Warszawy, gospodarskie wizyty Edwarda Gierka, czy liczne pochody i manifestacje. Ten wydawniczy zabieg sprawił, że cała praca jest arcyciekawa. Sam tekst wzbogacają bowiem archiwalne zdjęcia. Czujemy się dzięki temu tak, jakbyśmy oglądali właśnie kolejne wydania Polskiej Kroniki Filmowej.

Czytaj dalej

Samoloty, szybowce… – Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Dodane 22 lipca 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Samoloty, szybowce... - Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Samoloty, szybowce…
Jerzy Makula, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Nie ma chyba na świecie człowieka płci męskiej, który chociażby raz nie zapragnął zostać pilotem. Bez urazy, oczywiście dla płci pięknej, ale to jednak mężczyźni zostali pionierami tej dziedziny techniki. Poniekąd wynikło to z czasów w jakich przyszło człowiekowi wznieść się w przestworza, a historia awiacji to zaledwie ostatnie sto lat, które nie były przychylne idei równouprawnienia. Marzenie o wzbiciu się w przestworza nękała ludzkość od zawsze, od pierwszej chwili, w której zdał sobie sprawę, że tego nie potrafi. Ludzkość zawsze pcha się tam gdzie jej nie ma, co jest wykładnią naszego postępu. Bez tego atawistycznego odruchu nigdy nie osiągnęlibyśmy punktu w naszej historii, w którym znajdujemy się obecnie. Przemy naprzód, szukając coraz to nowych granic, które pragniemy przekroczyć tylko po to, żeby stwierdzić, że były to granice złudne i stać nas na więcej. Z chęcią latania mamy bogate doświadczenie, ale tylko na papierze. Był Dedal, który słono zapłacił za swoją lekkomyślność, ale nie było to próżne marzenia, bo dziś niemal władamy niebem.

Czytaj dalej

Samochody, motocykle… – Sobiesław Zasada, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Dodane 21 lipca 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Samochody, motocykle... - Sobiesław Zasada, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Samochody, motocykle…
Sobiesław Zasada, Jan Łoziński, Andrzej Barecki

Odkąd tylko człowiek istniał, była też potrzeba transportu. Jakoś trzeba było przebyć drogę z punktu A do punktu B. W szkole uczą nas, że zaraz za ogniem, najważniejsze było wynalezienie koła, bo pozwoliło ludziom na zastosowanie go przy przemieszczaniu dóbr w sposób bardziej wydajny aniżeli za pomocą rąk, koni, osłów czy innego zwierzęcia. Na nieszczęście dla tych zwierząt, człowiek szybko zdał sobie sprawę, że po co ma pchać samemu wózek, skoro może zrobić to np. koń, albo muł. Wraz z wynalezieniem koła, wszystko co żywe, wokół człowieka zostało wykorzystywane do pracy. Stąd też wzięło się nowoczesne określenie mocy silnika – mechaniczny koń, bo było to zwierzę na tyle silne i szybkie, że szybko stało się liderem w tej dziedzinie. Koń od zawsze był jednym z najważniejszych zwierząt udomowionych przez ludzi, i to na tyle, że przeszedł do języka ogólnego jako wykładnia mocy w silnikach.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi