Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Klatki z codzienności – Kamil Wojciechowski

Dodane 26 listopada 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Klatki z codzienności - Kamil Wojciechowski

Klatki z codzienności
Kamil Wojciechowski

Napisać recenzję tomiku wierszy? Czyli co? Czyli jak? Analizować wiersze? Oceniać wiersze? Oceniać kunszt słowa? Oceniać wrażliwość? Wyliczać epitety, metafory, porównania, anafory, liczyć głoski, szukać rymów?

Czy wystarczy zdania zamienić na wersy, akapity na zwrotki, użyć kilku przeżutni i pozbyć się interpunkcji, żeby tekst nazwać wierszem, a nie prozą? A kiedy brzydkie słowa usiłują stworzyć ładną formę to dobrze czy źle dla poezji?

Mam taką refleksję, że poecie więcej można, więcej się wybacza, niż literatom „nie-poetom”. Jeśli powieść nas nie porwie, to powiemy, że jest nudna, i że pewnie autor nie umie pisać. A jeśli nie podoba nam się wiersz, to nie skrytykujemy go aż tak radykalnie. Może po prostu nie podzielamy wrażliwości autora? Może usiłujemy znaleźć sens tam, gdzie nie powinniśmy go szukać? Przecież zazwyczaj sam autor nie wie, co ma na myśli, gdy pisze… A o tym, co czuje, nie wolno nam jako czytelnikom się wypowiadać. Możemy co najwyżej wchodzić w głowę i odgadywać emocje podmiotu lirycznego.

Dlatego właśnie miałam trudność w napisaniu tej recenzji. I bardzo sobie cenię to doświadczenie, bo to zetknięcie z poezją uświadomiło mi konieczność ostrożności w wydawaniu sądów. Co tak naprawdę mam prawo oceniać? Na co się przyda moja recenzja innym czytelnikom? Poezja dotyka tak wrażliwej i subiektywnej sfery ludzkich przeżyć, że nie sposób wydać o niej obiektywny, a zarazem uniwersalny sąd. Niemniej jednak podejmę próbę podzielenia się moimi wrażeniami ze spotkania z “Klatkami codzienności” Kamila Wojciechowskiego.

Czytaj dalej

Ukojenie – Evita Kossmann

Dodane 4 czerwca 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Ukojenie

Ukojenie
Evita Kossmann

Okładka  w kolorach fiołków i lekkiej kawy cappuccino… . Tytuł „Ukojenie” napisany jakby odręcznie, niebieskim piórem. Pod nim ciekawe zdjęcie kamieni i sypiących się płatków kwiatów, budzące w Czytelniku znaki zapytania… I już wiadomo, że chodzi o poezję.

Zbiór wierszy Evity Kossmann wzięłam do ręki  dzięki rekomendacji  znanej dziennikarki i znawczyni dobrej literatury, Agaty Młynarskiej. To ona miała przyjemność osobiście poznać autorkę, dojrzałą kobietę, o temperamencie młodej dziewczyny, stojącą na trudnym życiowym zakręcie. To ona zasugerowała w krótkiej notce  na okładce, że debiutująca poetka, wbrew wszystkiemu, co przeżywała, stworzyła poezję, tryskającą radością życia.

Otworzyłam  książkę na pierwszej stronie i co czytam?

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi