Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Syn Kułaka – Zygmunt Mierzwiński

Dodane 8 czerwca 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Syn kułaka - Zygmunt Mierzwiński

Syn kułaka
Zygmunt Mierzwiński

Myślę, że każdy z nas wie, co oznacza słowo „kułak”. Dla pewnego porządku jednak, podajmy definicję tego pojęcia. Otóż termin ten pojawił się w propagandzie bolszewickiej w ZSRR. Kułakami nazywano chłopów niechętnych władzy komunistycznej. Określano tak również rolników, którzy przeciwstawiali się kolektywizacji wsi i wstępowaniu do kołchozów. Według komunistów, kułacy byli wyzyskiwaczami wiejskiej biedoty. Do swojego „bogactwa” dochodzili kosztem chłopów małorolnych, dbając jedynie o własne potrzeby, a nie kolektyw. Nic więc dziwnego, że rządy komunistyczne walczyły z kułactwem we wszystkich krajach „demokracji ludowej”. Występował przeciw kułakom Józef Stalin i jego następcy, którzy poprzez walkę z „obszarnikami” kreowali się na obrońców bezrolnych i głodnych. Likwidowano dobrze prosperujące gospodarstwa. Ziemię dzielono pomiędzy tych, którzy jej wcale nie posiadali, tworząc następnie kołchozy. Bardzo często rodzinne, dobrze prosperujące gospodarstwa, będące owocem wysiłku całych pokoleń, przestawały istnieć z dnia na dzień. Kołchozy zaś nie przynosiły pokładanych w nich nadziei. Ludność wiejska na własnej skórze doświadczała reformatorskich zapędów władzy.

Czytaj dalej

Zwiać za wszelką cenę. Słynni uciekinierzy i emigranci z PRL – Jarosław Molenda

Dodane 17 maja 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Zwiać za wszelką cenę. Słynni uciekinierzy i emigranci z PRL - Jarosław Molenda

Zwiać za wszelką cenę. Słynni uciekinierzy i emigranci z PRL
Jarosław Molenda

„Ukochany kraj, umiłowany kraj,
Ukochana i ziemia i nazwa
Ukochany kraj, umiłowany kraj,
Nasza droga i słońce i gwiazda”

Myślę, że każdy z nas zna te słowa piosenki Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Utwór ten był chętnie wykorzystywany przez komunistyczne władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Ze względu na swoją treść, został zaadaptowany wręcz jako pieśń socjalistyczna. Niestety, mimo usilnej propagandy, nie dla wszystkich Polska Rzeczpospolita Ludowa mogła być „ukochanym krajem”. Po zakończeniu II wojny światowej, naród polski miał nadzieję na wolną Ojczyznę. Straszliwa okupacja niemiecka wycisnęła na każdym Polaku niezatarte piętno. Radość z końca wojny była powszechna. Wszyscy wracali do wyzwolonej Polski, chcąc żyć, pracować, cieszyć się wolnością i pokojem. Niestety, nie wszystkim było to dane. Komuniści, przy zbrojnym poparciu Moskwy, podporządkowywali sobie po kolei wszystkie dziedziny życia. Okres „utrwalania władzy ludowej” nie pozostawiał złudzeń, jaka, a co ważniejsze czyja, będzie nowa Polska. Wbrew solennym zapewnieniom władz, w nowym kraju nie wszyscy przyjmowani byli z otwartymi ramionami. Wielu ludzi to zrozumiało, pozostając po wojnie na emigracji, dzięki czemu prawdopodobnie ocalili swoje życie. Wielu jednak wróciło. Wrócili pełni nadziei i ufności w przyszłość. Łudziły ich kolejne gwarancje zachodnich mocarstw, co do przeprowadzenia wolnych i demokratycznych wyborów. Niestety, rzeczywistość, jaką zastali, szybko weryfikowała ich myślenie i zachowanie. Niektórzy znów musieli uciekać.

Czytaj dalej

Mój rok 1984 – Artur M. Golatowski

Dodane 2 marca 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Mój rok 1984 - Artur M. Golatowski

Mój rok 1984
Artur M. Golatowski

Z wielkim zaciekawieniem wziąłem do ręki książkę Artura M. Golatowskiego, pod tytułem „Mój rok 1984”. Pozycja ta ukazała się nakładem wydawnictwa Novae Res. Jest to jednocześnie debiut literacki Golatowskiego, wypada więc nieco przybliżyć sylwetkę autora. Jego wielką pasją są podróże. Był już na wszystkich kontynentach, z wyjątkiem Australii. Oczywiście ją też ma w planie odwiedzić. Z noty biograficznej, umieszczonej na okładce książki możemy się także dowiedzieć, że pisarz jest „wielkim entuzjastą” lat osiemdziesiątych. Niewątpliwie moją uwagę przykuł odważny tytuł książki. Odważny w tym sensie, że niejako wprost nawiązuje do powieści Georga Orwella, zatytułowanej „Rok 1984”. Ponieważ pozycja ta weszła do kanonu literatury światowej, takie odwołanie się przez Golatowskiego do Orwella uznałem za odważne, a może nawet zbyt ryzykowne.

Czytaj dalej

Sztuka w czasach PRL – Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska

Dodane 16 stycznia 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Sztuka w czasach PRL - Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska

Sztuka w czasach PRL
Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska

Czasy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, chyba każdemu, kojarzą się z cenzurą. Wszyscy wiemy, że był to bardzo trudny i skomplikowany okres dla artystów, z tego względu, że wszystko musiało być podporządkowane wszechobecnej polityce. Nie było dowolności tworzenia, chyba że ktoś tworzył do tak zwanej szuflady, jednak jeśli dany artysta chciał prezentować swoje prace przed szerszą publicznością musiał liczyć się z tym, że każde dzieło przed publikacją, czy jakąkolwiek wystawą przechodziło proces weryfikacji, czy aby nie odbiega od oficjalnej linii polityki. Jednak, pomimo wszystkich trudności i przeciwności kwiat polskiej kultury starał się przemycać co tylko mógł, tak aby pokazywać swój sprzeciw wobec otaczającego stanu rzeczy i wzmacniać morale obywateli.

Stefania Krzysztofowicz-Kozakowska zabiera nas w podróż przez sztukę czasów PRL-u. Wycieczkę zaczynamy od architektury, która była ważnym narzędziem propagandy. Warto tutaj zwrócić uwagę, że upolityczniona została nawet odbudowa Starego Miasta w Warszawie. Realizowana oba była według wzorców historycznych, a nie stanu przedwojennego. Miedzy innymi kościół św. Jana otrzymał fasadę gotycką zamiast neogotyckiej. Celem takiego zdania było wyraźnie pokazanie odcięcia PRL-u od czasów II Rzeczypospolitej.

Czytaj dalej

Polska Kronika Filmowa. Podglądanie PRL-u – Marek Kosma Cieśliński

Dodane 5 grudnia 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Polska Kronika Filmowa. Podglądanie PRL-u - Marek Kosma Cieśliński

Polska Kronika Filmowa. Podglądanie PRL-u
Marek Kosma Cieśliński

Historię można opowiadać na wiele sposobów. Na dzieje danego państwa można patrzeć poprzez pryzmat toczonych przez niego wojen, podbojów, zwycięstw i klęsk. Można pisać – mniej lub bardziej szczegółowe – biografie ludzi, którzy odegrali znaczącą rolę w przeszłości, którzy kształtowali rzeczywistość. Ostatnio na łamach tego portalu recenzowałem książkę, która podejmuje bardzo ciekawy, a zarazem niedostrzegany przez wielu, wpływ pogody i zjawisk atmosferycznych na znane wydarzenia z przeszłości (Tsunami historii). Można wreszcie patrzeć na historię danego kraju przez kulturę, którą stworzył. Nie dziwi więc fakt, że historia Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej została opowiedziana przez pryzmat Polskiej Kroniki Filmowej. Zadania tego podjął się Marek Kosma Cieśliński, autor książki pod tytułem „Polska Kronika Filmowa. Podglądanie PRL-u”. Pozycja ta ukazała się nakładem wydawnictwa Bosz. Na wstępie zdradzę, że jest to świetnie wydana książka. Bardzo ciekawym pomysłem jest umieszczenie na brzegu każdej strony „filmowych klatek”. Przedstawiają one różne wydarzenia, takie jak na przykład: prace przy odgruzowywaniu Warszawy, gospodarskie wizyty Edwarda Gierka, czy liczne pochody i manifestacje. Ten wydawniczy zabieg sprawił, że cała praca jest arcyciekawa. Sam tekst wzbogacają bowiem archiwalne zdjęcia. Czujemy się dzięki temu tak, jakbyśmy oglądali właśnie kolejne wydania Polskiej Kroniki Filmowej.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi