Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ojciec. Opowiadania – Michał Cichy, Jacek Dukaj, Wojciech Engelking, Jakub Małecki, Andrzej Muszyński, Łukasz Orbitowski, Ziemowit Szczerek, Wit Szostak, Michał Witkowski

Dodane 27 października 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Ojciec - Jacek Dukaj, Wit Szostak, Michał Witkowski, Łukasz Orbitowski, Jakub Małecki, Ziemowit Szczerek, Andrzej Muszyński, Michał Cichy, Wojciech Engelking

Ojciec
Michał Cichy, Jacek Dukaj, Wojciech Engelking, Jakub Małecki, Andrzej Muszyński, Łukasz Orbitowski, Ziemowit Szczerek, Wit Szostak, Michał Witkowski

„Synu, wspomagaj swego ojca w starości,
nie zasmucaj go w jego życiu.
A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość,
nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił” (Syr 3, 12-13).

Bez wątpienia najważniejszymi osobami dla każdego człowieka są jego rodzice. Wszak to oni przekazali nam życie. To oni, poprzez proces wychowania kształtują nasze postawy i charakter. To wreszcie od nich czerpiemy wzorce zachowań, które potem sami powielamy w dorosłym życiu. Jest to fakt obiektywny, niepodlegający dyskusji. Choćbyśmy bowiem próbowali się tego wyprzeć, wmówić sobie że nie będziemy tacy jak nasi rodzice, że wiele rzeczy zrobimy inaczej – w domyśle lepiej – to jednak, po głębszym zastanowieniu się dostrzegamy jak bardzo jesteśmy do nich podobni. Szczególne miejsce zajmuje relacja syn-ojciec. Przypomnę tylko, że badania wykazały iż cechy ojca odnosimy do Boga. To dlatego niektórzy tak krytycznie odnoszą się do Stwórcy. Skoro bowiem ich ojciec się nie sprawdził w roli rodzica, nie interesował własnym dzieckiem, był nieobecny, surowy, niedostępny, to jaki może być Bóg Ojciec? – pytają siebie.

Czytaj dalej

Fynf und cfancyś – Michał Witkowski

Dodane 2 czerwca 2016 | 5 komentarzy

Recenzja książki Fynf und cfancyś - Michał Witkowski

Fynf und cfancyś
Michał Witkowski

Uwielbiam Michała Witkowskiego. Nie wiem, czym sobie na to zasłużył, bo przecież Jego dwie ostatnie powieści – Zbrodniarz i dziewczyna oraz Drwal – mimo moich początkowych dobrych opinii, powstałych pod dyktando pierwszych, pierwotnych wrażeń (umocnionych genialnym Lubiewem), do wybitnych czy zapadających w pamięć nie należą. Jest jednak coś w jego postawie, w jego utworach, że z niecierpliwością wyglądam informacji o kolejnych książkach, o kolejnych planach wydawniczych.

Fynf und cfancyś” to teoretycznie opowieść o… kurestwie. Tak, to słowo adekwatne – bardziej wrażliwych czytelników przepraszam, jednak takie określenie najpełniej i najdosadniej wyraża istotę tematu, o którym recenzowana książka traktuje. Teoretycznie, gdyż naprawdę realizuje się jako wymowny portret chłopców – bo opowiada historię nastolatków – którzy handlują własnym ciałem, oddając się innym mężczyznom (nierzadko zamożnym), ukazujący wszystko to, co stanowi o ich psychice, postawie oraz relacjach z otoczeniem. To pozycja, która pozwala przeniknąć do ich świadomości – do najgłębiej skrywanych zakamarków, tak obcych dla czytelnika. To opowieść nie tyle bulwersująca i brudna – jakby się mogło niektórym wydawać – ile prawdziwa i czysta – pozbawiona filtrów i ocen. Jej główni bohaterowie – Dianka oraz tytułowy Fynfundcfancyś (dysponujący przyrodzeniem o takim wymiarze) ukazani są bowiem tak, jak się prowadzą, jak mówią o nich ich losy, ich wybory.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi