Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Gdy morze cichnie – Jørn Lier Horst

Dodane 6 stycznia 2018 | 1 komentarz

Recenzja książki Gdy morze cichnie - Jørn Lier Horst

Gdy morze cichnie
Jørn Lier Horst

Poznawanie nowych autorów i ich książek jest fascynującą przygodą, jednak po kilku lepszych i gorszonych przeżyciach, czasami aż chce się wrócić do sprawdzonych pisarzy. Taki właśnie jest dla mnie Jørn Lier Horst. Wszystkie jego książki, z którymi miałam przyjemność się zetknąć: „Felicja zaginęła”, „Kluczowy świadek”, „Szumowiny” czy „Ślepy trop” są fantastyczne. Jeśli ktoś kazałby wybrać mi najfajniejszą, nie potrafiłabym dokonać jednoznacznego wyboru. W podobnym tonie jest jego ostatnio wydana w Polsce książka „Gdy morze cichnie”. Jest to trzecia powieść z serii o komisarzu Williamie Wistingu, i widać w niej już wyraźnie fenomenalny styl pisania Horsta, taki sam jak w następnych pozycjach cyklu. Tak jak już wcześniej pisałam, w Polsce książki nie są wydawane w kolejności chronologicznej, jednak można je czytać dowolnie i w pełni wczuwać się w ich klimat. Każda z nich jest zupełnie oddzielną sprawą kryminalną do rozwiązania, a wątki poboczne są na tyle dobrze opisane i nie mają mały wpływu na ogólny przekaz, że brak ich znajomości od początku nie oddziałuje na odbiór.

Czytaj dalej

Król – Szczepan Twardoch

Dodane 3 stycznia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Król - Szczepan Twardoch

Król
Szczepan Twardoch

Utracona szansa Twardocha

Szczepan Twardoch jest pisarzem znanym, uznanym i docenianym. Jego pozycja literacka jest ugruntowana, a nagród, które dotychczas zebrał, nawet sam pewnie nie jest w stanie zliczyć. Chyba żaden z pisarzy młodego pokolenia nie ma takiej sprawności warsztatowej i takiej wyobraźni literackiej. Po przeczytaniu „Morfiny„, a później „Dracha” byłem gotów okrzyknąć go wielką nadzieję (właściwie – spełnioną) polskiej literatury. I chociaż Twardoch podejmuje tematy, typowe dla powieści kryminalnych, już stawiałem go obok Myśliwskiego, dla mnie – największego żyjącego polskiego prozaika. Nie podzielam opinii tych krytyków, którzy obszar tzw. literatury wysokiej definiują w pierwszej kolejności tematyką podejmowaną przez autora i nawet jeśli psychodeliryczne roztrząsania o duszy, historii i sztuce są napisane mało zręcznie, a całość konstrukcji trzęsie się pod wnikliwym okiem czytelnika, niczym rozpadająca się szopa na wietrze, gotowi są nazwać je literaturą wysoką. Przy takim nastawieniu Dostojewski ze swoją „Zbrodnią i karą” (rzecz o morderstwie i śledztwie) także trafiłby na listę powieści kryminalnych, a więc, rzekomo, z definicji – drugorzędnych, gorszych.

Czytaj dalej

Góry umarłych – Tomasz Hildebrandt

Dodane 3 stycznia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Góry umarłych - Tomasz Hildebrandt

Góry umarłych
Tomasz Hildebrandt

Małe miasteczko położone w okolicach Cisnej. W tajemniczych okolicznościach znika 10-letni chłopiec. Miejscowa policja nie za bardzo radzi sobie z rozwiązaniem sprawy, dlatego na miejsce zdarzenia zostaje wysłany nadkomisarz Andrzej Bondar. Policjant od samego początku mierzy się z niechęcią kolegów z komisariatu – patrzą na niego jak na podejrzanego typa, wtykę którą przysłała im „góra”, aby patrzył im na ręce, a na koniec zdał raport swoim przełożonym. Żeby tego było mało nawet lokalna społeczność nie jest skora do współpracy, aby dowiedzieć się co w trawie piszczy Bondar posuwa się do wypróbowanych trików. Idzie pod sklep i tam zawiera znajomość z miejscowym „towarzystwem ławeczkowym”, po kilku głębszych postawionych przez policjanta zaczynają opowiadać wszystkie plotki, pogłoski oraz inne krążące po okolicy historie. W toku śledztwa, dzięki zdobytym informacjom sprawa rusza powoli z miejsca, grono podejrzanych niestety się powiększa, o takie dość ważne osobistości jak ksiądz, wójt oraz ukraińscy inwestorzy kojarzeni powszechnie z mafią. Zaczyna robić się coraz dramatyczniej, okazuje się, że nie jest to pierwsze tego typu zaginięcie w okolicy. A do tego okazuje się, że miejscowi stróże prawa, aż tak bardzo nie dążą do rozwiązania sprawy, jak powinni. Nadkomisarz Bondar w miarę dochodzenia, zaczyna dostawać coraz więcej kłód pod nogi, czyżby okazało się, że zbliża się do rozwiązania zagadki, która to tak naprawdę nie powinna ujrzeć światła dziennego. A żeby tego było mało Bondar, musi zmierzyć się ze swoją przeszłością, która jest niezmiernie pogmatwa i jak się możecie domyślać, nie daje o sobie zapomnieć.

Czytaj dalej

Kelner – Przemysław Garczyński

Dodane 12 grudnia 2017 | 2 komentarze

Recenzja książki Kelner - Przemysław Garczyński

Kelner
Przemysław Garczyński

Po kryminały zaczęłam sięgać stosunkowo niedawno, wiedziona wieloma opiniami osób bliskich i tych nieznanych, że po prostu warto. Spróbowałam zatem, choć na razie sięgam jedynie po rodzimych twórców. I muszę przyznać, że czasem dobrze jest posłuchać sugestii innych, bo jak do tej pory nie zawiodłam się – wszystkie wybrane przeze mnie kryminały spełniły moje oczekiwania. Po części zapewne też dlatego, że tę grupę książek poddaję szczególnie dokładnej selekcji, wybierając jedynie to, co sądząc po opisie, nie ma prawa nie przypaść mi do gustu. Podobnie było z „Kelnerem” Przemysława Garczyńskiego.

Czytaj dalej

Żebro Adama – Antonio Manzini

Dodane 16 listopada 2017 | 1 komentarz

Recenzja książki Żebro Adama - Antonio Manzini

Żebro Adama
Antonio Manzini

Żebro Adama” to druga już z kolei powieść o wicekwestorze Roccu Schiavionem. Nie słyszałam wcześniej o tej serii ani o autorze, Antonio Manzinim. Jednak opis zainteresował mnie na tyle, że postanowiłam dać szansę tej powieści.

Byłam także ciekawa, jak włoski kryminał wypada na tle wszystkich innych, jakie czytałam do tej pory. Jeśli się tak jeszcze zastanowić, to nie pamiętam, czy czytałam cokolwiek innego spod pióra włoskich autorów.

W jednym z mieszkań w Aoście zostaje znaleziona powieszona kobieta. Znalazła ją Irina, kobieta, która regularnie sprzątała u państwa Baudów. Zastając mieszkanie w takim stanie, wypada na ulicę z krzykiem, wzywając pomocy. Dodatkowo jej dom nosi ślady włamania i kradzieży. Denatka została powieszona na sznurze podczepionym do żyrandola, co wskazuje na upozorowane morderstwo. Wszystko pozornie wygląda prosto, jednak Rocco Schiavone nie daje się zwieść i uznaje za punkt honoru, aby rozwiązać tę sprawę.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi