Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Oblicze Karrie White – Karolina Mielczarek

Dodane 18 października 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Oblicze Karrie White - Karolina Mielczarek

Oblicze Karrie White
Karolina Mielczarek

Kiedy pojawiła się propozycja recenzowania tej książki, coś mnie tknęło. Nie jestem fanką horrorów, mam słabe nerwy jeśli chodzi o nie, ale chciałam spróbować. Opis jest bardzo chwytliwy i nie zastanawiając się, zaczęłam czytać jak tylko wpadła w me zachłanne, recenzenckie łapki. I można powiedzieć, że poczułam się jakbym oglądała polską komedię romantyczną. Zaczęło się fajnie, a później… niestety, było jak zwykle.

Czytaj dalej

Po moim trupie – Magdalena Owczarek

Dodane 13 stycznia 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Po moim trupie

Po moim trupie
Magdalena Owczarek

Nigdy nie byłam fanką zombie, wampirów ani innych „żywych inaczej”. Ostatnimi czasy dodatkowo odstraszył mnie od nich cały Bellowo- Edwardowy szał oraz nagły wysyp wszystkiego co z tym związane. Niemniej jednak widząc czarną komedię o tej tematyce postanowiłam zaryzykować i nie zawiodłam się.

Autorką książki „Po moim trupie” jest Magdalena Owczarek. Wrocławianka napisała ją w ramach akcji „National Novel Writing Month”. NaNoWriMo to projekt umożliwiający każdemu napisanie powieści. Zasady są proste: 50 000 słów w 30 dni. Magdalena Owczarek podjęła wyzwanie i wygrała. Czytelnicy zainteresowani dodatkowymi informacjami na temat debiutantki muszą jednak jeszcze poczekać, gdyż wydaniu książki (jak na razie), nie towarzyszy żaden blog, wywiad czy funpage. Miejmy nadzieję, że z czasem się to zmieni.

Czytaj dalej

Trupiarz – Ian Weir

Dodane 3 grudnia 2014 | 4 komentarze

Recenzja książki Trupiarz - Ian Weir

Trupiarz
Ian Weir

„Tak, to jest coś, co więzi sylaby w krtani, uwierzcie mi. Stać w nikłym świetle gwiazd z kobietą, którą powiesili z kretesem trzy tygodnie temu w poniedziałek.”

Ian Weir, scenarzysta i pisarz z Kanady, zadebiutował w Polsce swoją powieścią „William Starling”. Zamiast skromnego i nic nie mówiącego nam tytułu, otrzymaliśmy wyraz najwyższej ekspresji, jaką jest jednoznacznie brzmiący neologizm „Trupiarz”, zaś projekt oryginalnej okładki utrzymany raczej w oszczędnym, minimalistycznym stylu, zastąpiono grafiką nie pozostawiającą złudzeń, co do zawartości książki. Gdyby tego było mało, Dom Wydawniczy PWN zdecydował się również na umieszczenie wyczerpującego podtytułu: „Rozrachunek Williama Starlinga z potwornych zbrodni i diabelskich dążeń wraz z wyznaniem nazwisk sprawców i ujawnieniem skrytych czynów bezecnych, przedstawiony tu w świetle dnia i spisany jego własną ręką w roku 1816.” Prócz tego okładka mogła zostać przyozdobiona rekomendacją Craiga Davidsona, jak to uczyniono w pierwowzorze, ale tenże autor, pochodzący również z Kanady, jest w Polsce nieznany, jak jeszcze przed chwilą sam Ian Weir, więc w tej sytuacji nazwisko jednego Kanadyjczyka na przodzie książki musi nam w zupełności wystarczyć. Należy oddać sprawiedliwość, że wydawca zrobił wszystko by ów tytuł należycie odmalować w polskiej percepcji, gdzie w tym wypadku okładka z napisem „Trupiarz” oraz złowieszczy dżentelmen z lekarską teczką w tle przynosić będą skojarzenia o bestselerowych zbrodniczych historiach, w których z namiętnością zaczytują się Polacy. Próbą rozniecenia ognia wyobraźni byłoby już tylko dołączenie do książki woreczka z ziemią albo kilku zębów trzonowych, choć po zapoznaniu się z tą lekturą wypada stwierdzić, że nawet używany nóż chirurgiczny dołączony w roli zakładki byłby wart tego aby podniecić zainteresowanie tą właśnie książką. Fani powieści gotyckiej, czy też entuzjaści Mary Shelley i zrodzonego w jej umyśle Wiktora Frankensteina powinni koniecznie przeczytać rozrachunek Williama Starlinga – młodzieńca, który w swoim życiu ujrzał stanowczo za dużo.

Czytaj dalej

Oblicza grozy – praca zbiorowa

Dodane 6 listopada 2014 | 1 komentarz

Recenzja książki Oblicza grozy

Oblicza grozy
Łukasz Henel, Łukasz Radecki, Jacek Rostocki, Robert Cichowlas, Graham Masterton i inni

Opowiadań nie pisze się dla pieniędzy. Opowiadanie to takie portfolio pisarza, gdzie w szybki i łatwy sposób możemy zobaczyć próbkę jego umiejętności. Opowiadanie to także, a może przede wszystkim, niezobowiązująca zabawa, która powinna być odwzajemniana przez odbiorcę. To znaczy, że wszystko tu musi grać ze sobą i nie ma czasu, ani miejsca by potem coś wyjaśniać – obieramy tempo i robimy wszystko by je do końca utrzymać. Zwalniasz – przegrywasz. Zbiór opowiadań to zaś lektura, która wymaga od czytelnika nieco innego traktowania. To często sięganie po skrajnie różne w smaku potrawy i dlatego ten czas „pomiędzy” jest tak bardzo istotny. Smak jednego opowiadania nie może przejść na następne i tak dalej, więc do takich książek się po prostu wraca z przerwami – szczególnie jeśli mowa tu o dziele zbiorowym. W wypadku „Oblicza grozy” nawet zanurzenie się w beczce marynowanego imbiru nie będzie nam w stanie pomóc, bo choć smaki są tu różne, to i tak niema prawie w czym smakować. Zaleca się przeczytać od razu albo naprzód grzecznie podziękować i wstać od stołu.

Czytaj dalej

Dracula – Bram Stoker

Dodane 29 października 2014 | 1 komentarz

Dracula - Bram Stoker

Dracula
Bram Stoker

Ktoś trafnie zauważył, że w niepamiętnych czasach żył wampir, który był tajemniczy i budził grozę, zaś współcześnie wampir ten uczęszcza do college’u i łamie serca nastolatkom. I choć sagę „Zmierzch” można pomału uznać za temat obracający się w pył, tak bohater powieści Brama Stokera, zrodzony ze stuletniej ewolucji na kartach dziewiętnastowiecznych książek, towarzyszyć nam będzie po wsze czasy dowodząc swej prawdziwej nieśmiertelności. Nie trzeba sięgać daleko wstecz by móc się o tym rychło przekonać. Bodaj w czerwcu tego roku odbyła się światowa premiera kolejnej ekranizacji losów Draculi (Dracula: Historia Nieznana), tym razem w sposób wpisujący się w ostatnio modny nurt tworzenia prequeli ukazujących historie, które zapoczątkowały życie bohaterów w postaci, w jakiej znamy je dziś. Warto podkreślić, że choć wizja Coppoli (1992r.), która zdawała się być najbliżej ideału obrazującego powieść, również nie ustrzegła się zbytniego uproszczenia fabuły, która jednakowoż musiała spełnić zasady rządzące kinem bądź, co bądź jednak rozrywkowym.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi