Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Coś pożyczonego – Emily Giffin

Dodane 21 września 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki Coś pożyczonego - Emily Giffin

Coś pożyczonego
Emily Giffin

Czy rzeczywiście jest tak, że przyjaźń jest ważniejsza od miłości? A przyjaciół powinno się zawsze wspierać i stać za nim murem, nawet za cenę własnych pragnień i marzeń? Jeżeli na oba pytania odpowiedzieliście sobie twierdząco ta książka pokaże Wam to z trochę innej strony.

Sięgnęłam po książkę Emily Giffin z polecenia koleżanki. Ja akurat nie miałam co czytać, a ona te książki miała u siebie w domu więc postanowiłam poznać co to takiego. Zwłaszcza, że nigdy nie miałam do czynienia z twórczością tejże autorki. Myślałam, że będzie to jeden z tych ambitniejszych dramatów, powieści obyczajowych zakrapianych oczywiście wątkiem miłosnym z nieszczęśliwą miłością w tle. I prawie się nie pomyliłam – owszem jest romans, jest zakazana miłość, ale liczyłam na coś więcej… Po przeczytaniu ¼ książki stwierdziłam, że to raczej nie jest nic ambitnego. I pewnie nadal miałabym takie zdanie o niej gdyby tylko ta książka tak nie wciągała…

Czytaj dalej

Dziecioodporna – Emily Giffin

Dodane 21 stycznia 2015 | 2 komentarze

Recenzja książki Dziecioodporna

Dziecioodporna
Emily Giffin

Kwestia posiadania dzieci jest zawsze kwestią wyjątkowo burzliwą. Większa część ludzi uważa dzieci za ‚klej’ związku, jeśli małżeństwo, to kolejnym krokiem jest dziecko. To takie naturalne, że idzie młoda kobieta, a wokół niej skaczą małe szkraby. Jej szkraby. Powołanie życia jest tak naturalne jak oddychanie, choć niejednokrotnie dzieci pojawiają się w najmniej odpowiednim momencie. Szum, hałas i niezrozumienie pojawia się w momencie, gdy ktoś mówi: Nie chcę mieć dzieci!

Claudia i Ben są małżeństwem stosunkowo krótko, zaledwie kilka lat. Ich związek, wciąż nowy, błyszczący i bajerancki opiera się na wzajemnym zrozumieniu. Claudia nigdy nie kryła się z tym, że nie chce dzieci i właśnie przez to była mniej pożądaną kandydatką na żonę. W końcu mężczyzna, kiedy w końcu się wyszumi, chce płodnej i chętnej do rodzenia dzieci. Jednak Ben także nie chciał dzieci. I chyba właśnie podobny stosunek do tej kluczowej w długodystansowej w związku sprawy, ich połączył. Przez pierwsze lata małżeństwa twardo stali przy swoim zdaniu.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi