Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ukryty wymiar - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Szczęście w kolorze burgunda – Karolina Kubilus

Dodane 8 września 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Szczęście w kolorze burgunda

Szczęście w kolorze burgunda
Karolina Kubilus

Miłość, ślub, piękne wesele. I co dalej? W bajkach bywa pięknie „żyją długo i szczęśliwie”, w realnym życiu bywa różnie. Tutaj gdzie większość opowieści się kończy, książka Karoliny Kubilus  „Szczęście w kolorze burgunda” właśnie się zaczyna. Prędzej czy później każde małżeństwo boryka się  z różnej maści trudnościami, problemami dnia codziennego i szarzyzną  życia. Wtedy mija fascynacja małżonkiem, rodzi się pytanie czy ten, który jest u naszego boku to ten właściwy?! Kryzys i rutyna to coś co przydarzy się każdej parze. Dla wielu będzie oznaczał koniec i rozwód, ale przy odrobinie wysiłku  można związek uratować, odnaleźć się na nowo i zakochać się w starym dobrym mężu/żonie jeszcze raz, a być może nawet mocniej niż za pierwszym razem.

Czytaj dalej

Niebieskie cienie na śniegu – Jolanta Knitter-Zakrzewska

Dodane 16 lipca 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Niebieskie cienie na śniegu

Niebieskie cienie na śniegu
Jolanta Knitter-Zakrzewska

Nie spodobała mi się okładka taka szara i smutna, przeciętna. Nie zaintrygował mnie tytuł. Nie lubię opowiadań, gdyż uważam, że  trudno jest zainteresować Czytelnika krótkimi historiami, w których brak konkretnej fabuły, punktu zaczepienia dla uwagi odbiorcy, problemu, który będą mogli próbować rozwikłać wraz z bohaterem.  A jednak  przeczytałam „Niebieskie cienie na śniegu”, Jolanty Knitter- Zakrzewskiej, tak  z czystej ciekawości. Na szczęście prawdziwe okazało się powiedzenie „nie osądzaj książki po okładce”, bowiem okazała się być całkiem  interesująca, choć jak to w obyczajówkach – trochę o wszystkim i niczym. Co prawda nie jest łatwo pisać o życiu samym w sobie a jeśli już to trzeba się wykazać niebywałą wiedzą, doświadczeniem, delikatnością oraz wyczuciem, bo bez tego nie da się stworzyć pełnej przemyśleń powieści, która nie będzie nudna i przygnębiająca. Opowieści spisane  przez  panią Jolantę są dosyć smutne i refleksyjne, jednak posiadają wartą zauważenia zaletę, mianowicie lekkie pióro pisarki, jakim zostały spisane ludzkie losy.

Czytaj dalej

Jestem wiatrem – Martyna Masiak

Dodane 9 czerwca 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Jestem wiatrem

Jestem wiatrem
Martyna Masiak

Kiedy skończyłam czytać książkę  Martyny Masiak „Jestem wiatrem”, wiedziałam, że nie łatwo będzie ją ocenić, bowiem książka wprowadza Czytelnika w trudny etap dorastania młodego człowieka i  brutalny świat nałogu, świat rządzący się swoimi prawami, gdzie ciało staje się towarem, za który można kupić upragnioną działkę, świat pozbawiony miłości i zrozumienia.  Książka jest mocna i szokująca. To ból, krzyk, cierpienie, ale przede wszystkim oczyszczająca modlitwa.

Zacznę od tego, że lektura Jestem wiatrem przywołała we mnie wspomnienia sprzed kilkunastu lat, kiedy sama byłam nastolatką, która rozkładała świat na czynniki  pierwsze, na składowe wszechświata… Obserwatorką widzącą więcej i szukającą drugiego dna, nawet tam gdzie go nie było. Jestem wiatrem to poruszająca prawda oparta na wątkach autobiograficznych, historia młodej dziewczyny walczącej z samą sobą, historia ukazująca mroczny  świat młodych ludzi z bardzo poważnymi problemami. To także dowód na to, że największym problemem nastolatków nie jest tylko szkoła i zdobyte w niej oceny, czy konflikty z rówieśnikami. Niektórzy młodzi ludzie rozumieją więcej i patrzą na świat nieco inaczej niż ich rówieśnicy, dlatego też wielu z nich sięga po narkotyki lub inne używki.

Czytaj dalej

Felix Muchowicz. Restaurator i kupiec warszawski z XIX wieku – Małgorzata Machnacz – Zarzeczna

Dodane 29 maja 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Feliks Muchowicz. Restaurator i kupiec warszawski z XIX wieku

Feliks Muchowicz. Restaurator i kupiec warszawski z XIX wieku
Małgorzata Machnacz – Zarzeczna

Małgorzata Machnacz-Zarzeczna od wielu lat interesuje się historią swojej rodziny – studiuje metryki, akta stanu cywilnego i inne dokumenty, które pomagają jej w tworzeniu drzewa genealogicznego. Książka pod tytułem „Felix Muchowicz. Restaurator i kupiec warszawski z XIX wieku”,  stanowi efekt owych studiów i poszukiwań, a co za tym idzie prezentuje losy jednego z jej przodków, choć jak sama zauważa, historia życia Felixa Muchowicza przedstawiona w niniejszej książce jest prawdopodobna. Książka nie zawiera więc jedynie faktów, co dawało pisarce możliwości do puszczenia wodzy fantazji, czego jednak nie zrobiła.

Powojenna Warszawa. Feliks Muchowicz, jako młodzian przyjeżdża  do Warszawy, by tam szukać szczęścia i bogactwa. Parał się tam wieloma profesjami był kupcem, handlowcem, restauratorem, szczęścia próbował nawet w branży piwowarskiej.  Feliks nie spodziewał się, że w Warszawie uda mu się odnaleźć także miłość, i to nie byle jaką…, bowiem jego wybranka Delfina Karolina Dunin była hrabianką z wyższych sfer.  A wiec mamy mezalians.

To w zasadzie wszystko, co mogę napisać  o fabule tej  opowiastki.

Czytaj dalej

Pod włoskim niebem – Lidia Woźniak

Dodane 28 maja 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Pod włoskim niebem

Pod włoskim niebem
Lidia Woźniak

Włochy.  Słoneczny kraj,  nasycony piękną przyrodą, starożytnymi zabytkami, cudownym klimatem, słynący ze znakomitego wina i wybornej kuchni, takie skojarzenia w mojej głowie przywołuje to magiczne miejsce.  A w Polsce? Nastały paskudne czasy, panuje  bezrobocie, tysiące ludzi w różnym wieku opuszczają kraj w poszukiwaniu lepszego życia za granicą. Jedną z tych osób  jest Lidia Woźniak,  autorka i za razem główna bohaterka książki pod utopijnym tytułem „Pod włoskim niebem”.

Lidia jest jedną z tysięcy, która ze względów ekonomicznych opuściła rodzinę i ojczyznę, udając się w długą wędrówkę za chlebem. Nie było jej łatwo. Musiała pokonać barierę językową i kulturową, a także własne słabości. Początkowo swoimi doświadczeniami i przeżyciami spod włoskiego nieba, chciała się podzielić tylko z rodziną, ale na szczęście zmieniła zdanie. Lidia obala mit, że za granicę jeżdżą tylko ludzie młodzi. To nie prawda. Za granicę jeżdżą ludzie w różnym wieku, często właśnie ludzie starsi, by dorobić do głodowej emerytury, pomóc finansowo dzieciom, wnukom, często pozostającym bez pracy w Polsce. Nie jeżdżą tam dla kaprysu, czy z ciekawości świata, ale z desperacji. Ojczyzna nie pozostawia im wyboru  i dopóki nic się nie zmieni w Polsce, emigracja na wielka skalę będzie trwała.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi