-->
Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Pamiętnik serca – Bożena Żywiczka

Dodane przez 16 maja 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki Pamiętnik serca - Bożena Żywiczka

Pamiętnik serca
Bożena Żywiczka

Dlaczego sięgnęłam po zbiorek o miłości? Wierszy różnego rodzaju i poziomu na ten temat jest bardzo dużo. Zapewne każdy piszący ukazuje w nich własny punkt widzenia. Może warto poznać i ten tomik poetycki „Pamiętnik serca” Bożeny Żywiczki z Włocławka. Został wydany pod koniec 2018 r. Autorka należy do Lipnowskiej Grupy Literackiej. Jako uważny czytelnik poezji i prozy grupy, i jej działalności (LGL istnieje od 30 lat) uważam za swój obowiązek zaprezentować sylwetkę twórczą B. Żywiczki. Autorka książki „Pamiętnik serca” debiutowała niedawno w prasie, choć ze słowem poetyckim ma do czynienia od dawna. Zbiorek wydany przez krakowską Miniaturę opatrzył wstępem dr Marcin Niebuda z UW. Użył w nim słowa: glykypikron, objaśniając, że jest to najsłynniejszy oksymoron oddający istotę miłości. Omawiany tomik właśnie w całości jest poświęcony tej tematyce. Ma także znaczący tytuł „Pamiętnik serca”, czyli historia uczucia i chronologiczny zapis wydarzeń z życia. W zbiorku są zawarte teksty przedstawiające miłość w różnorodny sposób. Znajdują się tam wiersze poświęcone miłości młodzieńczej i dojrzałej, miłości, która uskrzydla, ale i niosącej gorycz rozczarowania i smutku oraz takiej, która niszczy człowieka.

W wielu wierszach B. Żywiczki pojawia się róża, mająca bogatą symbolikę. Jest nie tylko kwiatem hodowanym w ogrodzie czy kupionym w kwiaciarni, ale i znakiem wielu wartości, przeżyć i uczuć, występuje w różnych wyrażeniach i zwrotach. Ogólnie mówimy, że róża to znak miłości. Aż chciałoby się przytoczyć legendę o św. Elżbiecie z Turyngii (zwanej też Węgierską). Była żoną Ludwika IV. Pomagała nędzarzom, choć mąż surowo tego zabronił. Pewnego razu spotkał ją wychodzącą z zamku. W chuście niosła chleb dla ubogich. Zapytał, co niesie w zawiniątku? Ona odpowiedziała: „To tylko róże, panie”. Gdy na rozkaz rozwinęła chustę, leżały w niej róże…

Czytaj dalej

Ze Skępego – Sławomir Ciesielski

Dodane przez 23 lutego 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki Ze Skępego - Sławomir Ciesielski

Ze Skępego
Sławomir Ciesielski

Sławomir Ciesielski jest autorem siedmiu tomików poetyckich. Wiele jego wierszy ukazało się w almanachach. Przez wiele lat Sławomir Ciesielski należał do Nauczycielskiego Klubu Literackiego we Włocławku. NKL pod przewodnictwem Antoniego Cybulskiego promował młodych i zdolnych miłośników słowa. Sławomir Ciesielski – jak zwykle – ciągle „rozmawia ze światem”, „spaceruje po tęczy” lub po „Bulwarze Filadelfijskim” w Toruniu, szukając „perełek”, „do skutku” stoi „w kolejce do nieba”, a „trzydzieści trzy” już za nim… Może jeszcze smakuje życie „między chlebem a winem”. Czasem siedzi na „ławce rezerwowych”. Pochodzi „ze Skępego”. Może nas jeszcze zaskoczy niecodziennym tytułem?

Czytaj dalej

Wędrówka myśli – Jan Manewicz

Dodane przez 9 lutego 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki Wędrówka myśli - Jan Manewicz

Wędrówka myśli
Jan Manewicz

Wędrówkę myśli” Jana Manewicza wydała w 2018 r. Wszechnica Edukacyjna i Wydawnicza „Verbum” z siedzibą w Brodnicy. Tomik słowem wstępnym opatrzył prof. Mirosław Krajewski, który napisał:

„Zatem kilka słów poświęcimy tym razem myśli przewodniej poetyckiego dzieła. Zdarza się, iż niekiedy zakłopotany czytelnik nowej książki, pyta sam siebie: co w niej, loco w tym tomiku poezji, po który sięgamy przecież wielokrotnie, podobało mi się najbardziej?, wydaje się, że przychodzi następująca odpowiedź: – wszystko, a najbardziej tytuł!, tak, bo to on jest kluczem do tajemnicy, którą chcemy przysposobić, posiąść, zinternalizować od autora”.

Czytaj dalej

nowa… spomiędzy – Beata Poczwardowska

Dodane przez 26 stycznia 2019 | brak komentarzy

Recenzja książki nowa..spomiedzy - Beata Poczwardowska

nowa.. spomiędzy
Beata Poczwardowska

Beata Poczwardowska jest autorką kilku zbiorków poetyckich. Jej tomik pt. „Nie opowiem ci tej ciszy” wyróżniono na Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Głosu Nauczycielskiego” w 1995 r. Pozostałe tomiki tej autorki to: „Kwiaty księżyca” (1994), „Spotkania światów” (1997), „Akty codzienności” (1997), „szeptem” (2017), „nowa…spomiędzy” (2017), „Horyzont przemyśleń” (2018), „poematy” (2018) oraz jeden, który jest wspólnym dziełem z Marianem J. Kustrą „Taniec, dialog poetycki„.

Zbiorek „nowa… spomiędzy” został wydany przez krakowską Miniaturę. Trudno nazwać go tomikiem poetyckim w tradycyjnym znaczeniu, gdyż nie tworzą go wiersze, ale utwory pisane prozą. Być może zamysł autorki był inny. Może początkowo miały to być utwory zapisane tak jak wiersze, czyli z podziałem na wersy. Książkę poetycko-prozatorską „nowa… spomiędzy” należy odczytywać na dwa sposoby. Jako zapis wierszy i jako zapis prozy. Jest napisana prozą poetycką charakteryzującą się bogactwem językowym, metaforyką,

(„Pustka spojrzała…”, „Prawda wzleciała”)

porównaniami,

„Samotna. Jak łza”

różnego rodzaju epitetami,

(„Dłonią silną i delikatną zarazem”, „niepewny taniec”, „Spokój…błogi… wymarzony…upragniony…spokój”)

omówieniami, aluzjami, wyrazami dźwiękonaśladowczymi czy antytezami

(„Krzyczę pieśni zamkniętymi ustami”, „Słabość… Moc…”).

Oddziałują one na wyobraźnię odbiorcy. Stanowią ciekawy zapis stanu fizycznego i duchowego bohaterki. Z jednej strony różni się ta wypowiedź od mowy potocznej, a z drugiej strony jest podobna. Dominuje ekspresyjność, wyrazistość i emocjonalizm.

„Coraz słabsza i senna… jestem… Sen nie dodaje sił. Głowa pęka z bólu. Czy już teraz tak… zawsze? Pytanie pomiędzy… zawisło we mnie i poza mną…pytanie. Wycierając usta strząsam je pośpiesznie zbolałą ręką. Z trudem gramolę się ze snu. Ból nie ułatwia mi”

– zapisuje bohaterka.

Czytaj dalej

Koziołek za dwa grosze – Grigorij Kanowicz

Dodane przez 19 stycznia 2019 | brak komentarzy

Recenzja ksiązki Koziołek za dwa grosze - Grigorij Kanowicz

Koziołek za dwa grosze
Grigorij Kanowicz

Z Grigorij Kanowiczem wiąże się pewna historia. Najczęściej – prawie zawsze – znajomy poleca mi książki warte przeczytania. Tym razem było odwrotnie. To ja jemu poleciłam twórczość Grigorija Kanowicza, a on z kolei następnej osobie… Po przeczytaniu powieści „Świece na wietrze” postanowiłam poznać inne utwory tego litewskiego prozaika („Nie odwracaj twarzy od śmierci„, „Łzy i modlitwy głupców„, „Park straconych Żydów” i „Koziołka za dwa grosze„). O społeczności żydowskiej – bo o niej jest książka „Koziołek za dwa grosze” – powstało wiele powieści, choćby „Dwór” i „Spuścizna” autorstwa Isaac Basheris Singera czy utwory Juliana Stryjkowskiego („Głosy w ciemności„, „Austeria„). Tematyka ta interesuje mnie od dawna, a więc uznałam, że warto poznać powieści różnych pisarzy i zobaczyć, w jaki sposób  opisują dawny świat, ludzi, ich pracę, przeżycia, doświadczenia…

Książka „Koziołek za dwa grosze” składa się z dwóch części: „Koziołek za dwa grosze” i „Uśmiechnij się do nas, Panie”. Fabuła książki obejmuje okres od maja 1903 do czerwca 1904 roku. Utwór opisuje losy osiemdziesięcioletniego kamieniarza Efraima Dudaka i jego rodziny. Trudno stwierdzić czy pisarz opisywał żydowski świat na podstawie własnych przeżyć i doświadczeń.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi