Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Nie to za mało – Naomi Klein

Dodane 21 kwietnia 2018 | brak komentarzy

Recenzja książki Nie to za mało - Naomi Klein

Nie to za mało
Naomi Klein

Naomi Klein nigdy wcześniej nie czytałem, ale jest postacią tak wyrazistą, że przez samą swą obecność w kulturze wywarła na mnie wpływ. Pamiętam, gdy pierwszy raz w wieku szesnastu lat usłyszałem jej nazwisko od pewnego rapera wychwalającego buty nike, nie do końca rozumiejąc co znaczy, że “No logo” w pewnych kręgach to logo. Kolejny raz w wyraźny sposób nazwisko Klein odcisnęło się na studiach, gdy pytając najbardziej tajemniczego na wydziale doktora alterglobalistę o to co czytać by zrozumieć jego krytyczny pogląd na system, usłyszałem – Naomi Klein. I w końcu teraz, po tylu latach sięgnąłem po jej książkę “Nie to za mało”. Mam wrażenie, że nieco za późno, bo świat poszedł w inną stronę niż życzyłaby sobie tego autorka światowych bestsellerów, a w swojej najnowszej książce przekonuje już przekonanych, do których chyba nie należę, a szkoda, bo byłaby na to szansa.

Czytaj dalej

To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat – Naomi Klein

Dodane 25 sierpnia 2016 | brak komentarzy

Recenzja książki To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat - Naomi Klein

To zmienia wszystko. Kapitalizm kontra klimat
Naomi Klein

Ikona alterglobalizmu, nagradzana dziennikarka, autorka „No logo” i „Doktryny szoku”, Naomi Klein, zaczyna swoją najnowszą książkę od anegdoty:

Z interkomu rozległ się głos: „Pasażerowie lotu numer 3935 z Waszyngtonu do Charlestonu w Karolinie Południowej proszeni są o zabranie bagażu podręcznego i wyjście z samolotu”. Pasażerowie zeszli po schodkach i zebrali się na rozgrzanym pasie startowym. Ich oczom ukazał się niezwykły widok: koła samolotu US Airways ugrzęzły w asfalcie jak w mokrym betonie. Utknęły tak głęboko, że pojazd, który miał odholować samolot, nie mógł go ruszyć z miejsca. Linie lotnicze miały nadzieję, że uwolniony od ciężaru trzydziestu pięciu pasażerów da się pociągnąć. Nic z tego. Ktoś wrzucił do sieci zdjęcie z podpisem: „Dlaczego anulowano mój lot? Ponieważ w Waszyngtonie jest tak cholernie gorąco, że nasz samolot zagłębił się na 10 centymetrów w asfalt”. Sprowadzono w końcu większy, mocniejszy pojazd, żeby odholować samolot. Tym razem się udało. Wystartował z trzygodzinnym opóźnieniem. Rzecznik linii lotniczych tłumaczył to „niezwykłymi temperaturami”.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi