Site icon Recenzje książek z każdej półki

Polscy Szpiedzy – Sławomir Koper, Arek Biedrzycki

Recenzja książki Polscy Szpiedzy - Sławomir Koper, Arek Biedrzycki

Polscy Szpiedzy
Sławomir Koper, Arek Biedrzycki

Szpiedzy tacy jak my? Niekoniecznie. Sławomir Koper, znany od lat z popularyzowania nietypowych i zarazem bardzo interesujących tajemnic polskiej historii (przede wszystkim okresu międzywojennego i PRL), podjął się zadania omówienia wybranych sekretów polskiego wywiadu. W tym zadaniu pomógł mu reżyser Arek Biedrzycki. Rezultatem pracy duetu był serial zatytułowany „Polscy Szpiedzy”, którego emisja drugiej już serii ma właśnie miejsce w telewizji. Popularność serialu doprowadziła do wydania książki opartej na jego scenariuszach, choć jak mówią autorzy literacka wersja „Polskich Szpiegów” jest znacznie bardziej rozbudowana w porównaniu do ekranowego pierwowzoru. W istocie tak się właśnie sprawy mają, co dzieło wydane nakładem wydawnictwa Bellona wynosi do nowej jakości.

Jego bohaterami jest grupa siedmiu agentów wywiadu, którzy działali w okresie międzywojennym lub PRL (czasem w obu ustrojach). Są to postacie nietuzinkowe, nierzadko będące pierwowzorami filmowych superprodukcji, choć jak podają Sławomir Koper i Arek Biedrzycki rzeczywistość niewiele ma wspólnego z hollywoodzkimi interpretacjami. Przynajmniej nie tyle, na ile moglibyśmy się spodziewać. W tym zresztą tkwi ważny atut książki „Polscy Szpiedzy”, która w interesujący sposób omawia przesłanki funkcjonowania służb wywiadowczych, tj. metody działania, specyficzne procedury oraz cele realizowane według makiawelicznej zasady: „Cel uświęca środki”. W wywiadzie na pierwszym miejscu zawsze jest cel, którym może być werbunek informatora, pozyskanie informacji lub dekonspiracja. Rzadziej dochodzi do eliminacji przeciwników (wydaje się to ostatecznością), co wszystkim wyobrażeniom o licencji na zabijanie zadaje pewien kłam.

Metody działania służby wywiadowczej, jak dowiadujemy się w dziele „Polscy Szpiedzy”, ulegają zmianom. Często też poddawane są licznym namiętnościom, a niekiedy też zawirowaniom związanym z konkretnym układem politycznym. Tak było w przypadku Jerzego Sosnowskiego, znakomitego międzywojennego polskiego oficera wywiadu, który kpił z Niemców w czasie działających już na szeroką skalę rządów nazistów. Ten „największy as polskiego wywiadu”, jak nazywają go Sławomir Koper i Arek Biedrzycki, prowadził niezwykle intensywne życie towarzyskie w czasie swojej służby wywiadowczej, osiągając przy tym wiele sukcesów, ale też narażając się na zazdrość pracowników z krajowej administracji wywiadowczej. Jakiś czas po dekonspiracji Sosnowski powrócił do kraju, ale jego losy w okresie II wojny światowej okryte są tajemnicą. Autorzy książki „Polscy Szpiedzy” stawiają wyraźną tezę na temat śmierci Sosnowskiego, który jest dobrym przykładem tego jak przewrotny bywa los agenta wywiadu. Nawet jeśli był asem.

Ponadto w książce przyjdzie nam przypomnieć sobie niezwykłą Krystynę Skarbek, Agentkę Jego Królewskiej Mości, o której bujnych losach Sławomir Koper i Arek Biedrzycki opowiadają niemalże z zapartym literackim tchem. Los tej agentki, będącej pierwowzorem Vesper Lynd w filmach o Bondzie (…a może po części samego Bonda?), ponownie zwracają uwagę na przewrotność służby wywiadowczej. Zasługi nie zawsze są tu w cenie. Inną ciekawą postacią w „Polskich Szpiegach” jest nazywany „potrójnym agentem” Roman Czerniawski, którego życiorys mógłby obsłużyć przynajmniej kilka pospolitych żyć. Działalność Czerniawskiego wydaje się szczególnie interesująca w okresie II wojny światowej, o czym zresztą mówi recenzowana tu książka. Natomiast z pewnością szerzej znani są w masowej świadomości agenci okresu PRL, tj. Ryszard Kukliński i Marian Zacharski. Obaj doczekali się interesujących omówień w „Polskich Szpiegach”, choć przecież różnił ich – powiedzmy językiem nomenklatury komunistycznej – pion ideologiczny. Kukliński, nazywany „pierwszym żołnierzem NATO”, działał w porozumieniu z amerykańskim wywiadem przeciwko Polsce Ludowej, chcąc przywrócić w kraju demokratyczne rządy. Natomiast Zacharski, dla którego Polska była Polską niezależnie od ustroju, wykradał Amerykanom nowinki technologiczne, działając na rzecz poprawy gospodarki PRL. Co ich łączyło? Obaj byli naprawdę dobrymi szpiegami, co nie uszło też uwadze autorów „Polskich Szpiegów”.

Na kartach książki znalazło się także miejsce dla Andrzeja Czechowicza i Jerzego Kaczmarka. Pierwszy przeszedł do historii choćby w popularnym swego czasu powiedzeniu: „Pieprzysz jak ten as wywiadu”, będąc niechlubnym przykładem kompromitującej działalności peerelowskiego wywiadu, chcącego osobą Czechowicza skompromitować Radio Wolna Europa. Natomiast przykład drugiego opisuje dość ciekawą metodę stosowaną w służbie wywiadowczej, która polegała na stworzeniu systemu wtórników – agentów mających za zadanie przybrać czyjąś tożsamość w celu pozyskania informacji, tudzież szerzenia dezinformacji (coś na kanwę słynnego serialu „Stawka Większa niż Życie”). Zarówno Czechowicz i Kaczmarek nie są może najbardziej chlubnymi przypadkami działalności polskiego wywiadu, ale ich życiorysy dobrze uzupełniają „Polskich Szpiegów”, tak zresztą jak opis działalności tzw. Szkoły Szpiegów w Starych Kiejkutach.

To szpiegowskie dzieło zostało opatrzone licznymi zdjęciami, choć nie zawsze korespondują one z opisywanymi postaciami – czasem mają one wymiar zaledwie symboliczny. Książka zawiera też zdjęcia z planu serialu, co nieco odbiera jej klimatu w sensie literackiej narracji. W każdym razie „Polscy Szpiedzy” przypominają o wielu interesujących postaciach, które odegrały mniejszą lub większą rolę w dziejach polskiego wywiadu. Zawsze była to rola widowiskowa. Trzeba pamiętać, że każdy agent wywiadu prędzej czy później ulega dekonspiracji, ale jego działalność może przynieść nieodwracalne zmiany w relacjach państw, a czasem nawet w losach świata. Do tych zmian bez wątpienia przyczynili się niektórzy polscy szpiedzy, nie tacy jak my.

Informacje o książce:
Tytuł: Polscy Szpiedzy
Tytuł oryginału: Polscy Szpiedzy
Autor: Sławomir Koper, Arek Biedrzycki
ISBN: 9788311150522
Wydawca: Bellona
Rok: 2018

Kontakt z recenzentem: konrad.morawski@wp.pl

Exit mobile version