Site icon Recenzje książek z każdej półki

Święte Zwierciadła. Sztuka Wizyjna Alexa Greya – Alex Grey, Ken Wilber, Carlo McCormick

Recenzja książki Święte Zwierciadła. Sztuka Wizyjna Alexa Greya - Alex Grey, Ken Wilber, Carlo McCormick

Święte Zwierciadła. Sztuka Wizyjna Alexa Greya
Alex Grey, Ken Wilber, Carlo McCormick

Oczekiwanie na nowy album zespołu Tool jest nieskończonością. Można już nawet przypuszczać, że ten utopijny materiał ukaże się dopiero za dziesięć tysięcy dni… albo wtedy, gdy na legendarną kapelę spłynie błogosławieństwo inspiracji. Niewykluczone, że te inspiracje popłyną wprost od Alexa Greya, który niegdyś zainspirował Tool do stworzenia albumu ponadczasowego, jakim bez wątpienia był „Lateralus” z 2001 roku. Postać Alexa Greya to zresztą w materii płynących doznań ten sam rodzaj wielkości, co wywołana w pierwszym zdaniu kapela z Los Angeles. Ten jeden z najbardziej intrygujących twórców przełomu XX i XXI wieku dał się dobrze poznać w wydawnictwie zatytułowanym „Święte Zwierciadła. Sztuka Wizyjna Alexa Greya”.

Książka spisana przez głównego bohatera dzieła, czyli samego artystę, zawiera też teksty Kena Wilbera i Carlo McCormicka, a nad jej wersetami unosi się czujne oko Allyson Grey, małżonki, muzy i wspólniczki artystycznych zbrodni popełnionych przez cenionego twórcę. Wydawnictwo można by podzielić na dwie zasadnicze części – słowa i obrazy – choć całość tak naprawdę zawiera kilka oddzielnych rozdziałów odnoszących się głównie do części spisanej. Tak oto książka „Święte Zwierciadła. Sztuka Wizyjna Alexa Greya” umożliwia przynajmniej częściowe poznanie filozofii twórczej Alexa Greya, leżącej u jej podstaw założeń i stopniowej ewolucji, którą na przestrzeni lat dało się zaobserwować w proponowanych przez artystę formach tworzenia, związanym z nimi przekraczaniem granic i wyznaczaniem nowych. To publikacja, która mówi kim jest naprawdę Alex Grey i jakie znaczenie mają jego prace dla współczesnej sztuki. Jednak przede wszystkim „Święte Zwierciadła…” poprzez przedstawione często w niełatwy sposób treści stara się odpowiedzieć na pytania: czym jest życie i czym jest śmierć? Kim jesteśmy, dlaczego tutaj jesteśmy i dokąd zmierzamy?

Alex Grey już w młodości został uwikłany w sztukę. Jego życie obciążył gen ojca, grafika artystycznego, który szybko dostrzegł, i dał mu dojrzeć, potencjał twórczy przyszłego autora wielu intrygujących dzieł. Pomimo, że Alex Grey w świadomości masowego odbiorcy, szczególnie słuchacza metalu progresywnego, bywa postrzegany jako malarz, to warto uświadomić sobie w tym miejscu, że sztuka artysty przejawiała się dotąd w wielu aspektach. We wczesnym okresie swojej twórczości Alex Grey był fotografem eksperymentalistą. Podejmując wiele wysiłku próbował uchwycić te fragmenty jestestwa, które wydawały mu się istotne. Zastanawiał się nad ludzkimi zachowaniami, balansował pomiędzy stanem ducha a rzeczywistością, prowokował i łamał konwenanse. Intymność w fotografiach artysty jest więc siłą rzeczy głęboko odczuwalna, choć paradoksalnie często rozgrywa się ona wokół interakcji społecznych. Alex Grey, jako jeden z niewielu, potrafił bowiem w wykreowanych przez siebie pracach uchwycić swoją drażniącą obecność wśród tłumu ludzi, który tworzył wokół niego poczucie anonimowości. Za fotografią eksperymentalną przyszedł (wyniknął z niej) czysty performance. Alex Grey potrafił przemierzyć tysiące kilometrów, aby uchwycić wędrówkę bieguna. Zwymiotował na ludzki mózg, po czym całą zawartość schował do worka na śmierci. Fotografował zdechłe psy, a podczas pracy w kostnicy dokonywał różnych eksperymentów nad trupami. Nie miał też oporów, aby wraz ze swoją dziewczyną stanąć nago naprzeciwko publiczności i wdać się w rytuał modlitewny, albo stać się częścią krzyża. Performance Alexa Greya, który został dobrze opisany w książce „Święte Zwierciadła…”, był więc prowokacyjny, zdejmował listki figowe z wyobrażeń ludzi o śmiertelności i umieraniu, nadawał znaczenie symbolom.

Alex Grey przeżył też w swoim życiu wielkie nawrócenie, które popchnęło jego twórczość bardzo mocno w kierunku symboliki religijnej, procesów zachodzących podczas modlitwy, problematyki stworzenia rodzaju ludzkiego i umierania. Wizje senne twórcy ukształtowały w nim niezwykłą duchowość, pozwoliły spojrzeć na materię pozbawioną powłoki oraz zbliżyły do Natury i Boga. Choć Alex Grey zajmował się jeszcze m.in. rzeźbą i innymi przedsięwzięciami, to właśnie obrazy pozwalają o nim pamiętać na zawsze. Wśród nich znajdują się dwa cykle pn. „Święte Zwierciadła” i „Rozwój Duszy”, będące główną częścią opisywanego tu wydawnictwa. Sam twórca dość dobrze omówił genezę stworzenia obu cykli, ale oddał też czytelnikowi pole do identyfikacji, sprowokował do wyciągnięcia samodzielnych wniosków i podjęcia próby odnalezienia swojej tożsamości pośród tych wspaniałych prac. Alex Grey w przedstawionych dziełach (około czterdzieści obrazów) pokazał się nie tylko jako malarz, ale równocześnie jako znawca anatomii i duchowości. Artysta, który naszkicował człowieka, wszelkie sterujące nim układy wewnętrzne, jego mięso i duszę, nerwy i krew, a także transcendentalizm, będący nośnikiem jego złożoności. Alex Grey w „Świętych Zwierciadłach” mówi kim jest człowiek, rozprawia o jego etniczności, wierzeniach, miejscu we wszechświecie, a nade wszystko o jego złożoności. Natomiast prace przypisane do części „Rozwój Duszy” są niemalże wizualną modlitwą nad człowiekiem. Mówią o tym, jakie jest miejsce człowieka na ziemi. Alex Grey fenomenalnie przedstawił tu nie tylko wyobrażenie człowieka pozbawionego cielesnej powłoki, ale równocześnie opierając się na rozbudowanej symbolice dokonał rytualizacji jego zachowań – duchowego połączenia z Bogiem, miłości duchowej pomiędzy mężczyzną a kobietą, stworzenia rodzaju ludzkiego, a także wychowania, egzystencji i wykorzystywania talentów, niestety też popełniania grzechów, szczególnie zbrodniczych wobec Matki Natury.

Sądzę, że twórczość Alexa Greya zaprezentowana w książce „Święte Zwierciadła. Sztuka Wizyjna Alexa Greya” to nie tylko wyjątkowa możliwość przeżycia filozoficznych uniesień, ale równocześnie manifest przeciwko wypaczeniom współczesnej cywilizacji. Alex Grey mówi NIE aborcji, sprzeciwia się eutanazji i pokłada wiarę w doskonały związek pomiędzy mężczyzną a kobietą, wykluczając wszelkie przejawy dewiacji. Obrazy twórcy, choć są wypełnione symboliką religijną, nie odzwierciedlają prawd żadnego konkretnego wyznania, albo przynajmniej na żadnej konkretnej religii się nie skupiają. Bóg istnieje, niezależnie jak mu na imię, a jego moc to święty ogień, z którego stworzył człowieka. To ogień, o którego posiadaniu zapominamy w zgniliźnie moralnej naszych czasów. W sumie więc być może najbardziej wymownym, pouczającym i najpiękniejszym podsumowaniem książki „Święte Zwierciadła…” jest obraz „Nowa Rodzina” jeśli chodzi cel istnienia człowieka na Ziemi, a także obraz „Gaja”, gdy mówimy o ludzkich dążeniach do ideału, od którego stopniowo ludzie się odwracają, przechodząc na stronę ziemskiego zastępu Lucyfera. A co jeśli Chrystus, Awalokiteśwara, Sofia i Gaja mieszkają w każdym z nas, w naszej pięknej sferze duchowej, która po opadnięciu powłoki może całe swe piękno utracić? Tam gdzie jest grzech, tam i święty ogień może go zniszczyć. Wystarczy uwierzyć. Tak jak Alex Grey.

Informacje o książce:
Tytuł: Święte Zwierciadła. Sztuka Wizyjna Alexa Greya
Tytuł oryginału: The Sacred Mirrors: The Visionary Art Of Alex Grey
Autor: Alex Grey, Ken Wilber, Carlo McCormick
ISBN: 9788362476381
Wydawca: Illuminatio
Rok: 2013

Kontakt z recenzentem: konrad.morawski@wp.pl

Exit mobile version