Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ukryty wymiar - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Trzepot skrzydeł – Katarzyna Grochola

Dodane 9 marca 2013 | 1 komentarz

Trzepot skrzydeł Katarzyna Grochola

Trzepot skrzydeł
Katarzyna Grochola

Ci, którzy myślą, że Trzepot skrzydeł to kolejna łatwa i przyjemna książka Katarzyny Grocholi z pewnością się zawiodą. Autorka prezentuje powieść przejmującą, ale też pokazuje, że umie Czytelnika zaskoczyć.

Książka ma charakter listu, spowiedzi, jest odtworzeniem prywatnej historii. Zapiski, które poznajemy, są nie tylko zamknięciem bolesnego etapu w życiu, podsumowaniem toksycznego związku małżeńskiego, ale również pożegnaniem z rodzicem. Główna bohaterka – Hanka, by zacząć żyć od nowa musi jeszcze raz – w celach terapeutycznych – odtworzyć trudne wydarzenia z przeszłości. Poznajemy trzy etapy życia Hanki. W dzieciństwie uważana jest za dzielną dziewczynkę, potem kobietę. Hanka wyznaje jednak, że od zawsze bała się właściwie wszystkiego. W małżeństwie, nie tylko boi się coraz mocniej, powoli gaśnie, wycofuje się z życia, ale i również żyje tylko dla Niego i z myślą o Nim. Pozornie jej życie wydaje się szczęśliwe. Ma dom, pracę, męża którego zazdroszczą jej wszystkie koleżanki. W rzeczywistości jej życie to koszmar. Jest ofiarą swojego męża, który bije ją i poniża. Każdy pretekst jest dla niego dobry aby uderzyć. Poruszająca jest scena awantury z powodu zakupu trzyprocentowego mleka do kawy, a On przecież pije tylko 0,5%. Mężczyzna, aby Hania nie wychodziła z domu wywołuje u niej wyrzuty sumienia. Żali się, że zostawia go samego i ważniejsze są dla niej koleżanki, a nie mąż. Dlatego dziewczyna nie spotyka się z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Strach towarzyszy jej codziennie. Przestaje nawet dzwonić, bo boi się, że akurat on zechce zadzwonić do domu, a telefon będzie zajęty. Kobieta brnie jednak dalej w ten związek. Nie umie, nie chce odejść, czuje strach przed wyrwaniem się z klatki. Siniaki ukrywa pod makijażem, złamanie ręki tłumaczy upadkiem, cierpienie ukrywa pod doskonale wyuczonym uśmiechem. Towarzyszy jej świadomość, że tak naprawdę jest nikim, samotność staje się nie do zniesienia.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi