Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Trening kreatywności. Jak pobudzić twórcze myślenie. Łącz, przekształcaj, odkrywaj, twórz! – Agnieszka Biela

Dodane 1 października 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Trening kreatywności. Jak pobudzić twórcze myślenie Łącz, przekształcaj, odkrywaj, twórz! - Agnieszka Biela

Trening kreatywności. Jak pobudzić twórcze myślenie Łącz, przekształcaj, odkrywaj, twórz!
Agnieszka Biela

Nie jesteś kreatywny? Wstydź się! Kreatywność to dziś nie przywilej, a obowiązek. I moda.

Kreatywny pracownik, kreatywny produkt, kreatywny… (wpisać cokolwiek). W dobie, w której słowo „kreatywny” sprzedaje wszystko, (prawie) nikt się już nie zastanawia, czym kreatywność tak naprawdę jest. Ale w CV wpisuje każdy. Bo wypada. A skoro wypada, to jak grzyby po deszczu wyrastają kursy, warsztaty i treningi obiecujące rozkwit twórczego potencjału. I oczywiście poradniki na ten temat.

Niedawno sięgnęłam właśnie po taki poradnik – „Trening kreatywności. Jak pobudzić twórcze myślenie”, wydany przez wydawnictwo Edgard. Jego autorką jest Agnieszka Biela, psycholożka i trenerka umiejętności społecznych, założycielka Ośrodka Twórczego Rozwoju „Skrzydlata Żyrafa„. Okładka brzmi zachęcająco:

„Przeczytaj ten poradnik i zacznij od prostych ćwiczeń w codziennych sytuacjach! Nie czekaj, aż genialny pomysł sam wpadnie ci do głowy! Kreatywność nie jest wrodzonym talentem, który samoistnie się przebudzi. Twórcze myślenie to ciężka praca, otwarty umysł, ciekawość i uważność. Zacznij widzieć świat w innym wymiarze, a wymyślenie bajki dla dziecka, kreatywne rozwiązanie problemu w pracy, a nawet pomysł na życie przyjdą z nieoczekiwaną łatwością”. Mnie, czytelniczce, obiecano wiele, ale… nic za darmo. Ceną jest motywacja (i czas) do przejścia intensywnego treningu metodą 5 kroków, czyli wykonania ponad 130 ćwiczeń, które „inspirują, zaskakują, denerwuję i zmuszają do porzucenia strefy komfortu”.

Przykład? Zadaj sobie pytanie: Jak pogłaskać po głowie żyrafę? Jeśli pomyślałeś(-aś) o drabinie… nie, niestety to jeszcze nie jest przejaw kreatywności.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi