Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Nie zabija się czarnego kota – Bonia Wit

Dodane 5 maja 2014 | brak komentarzy

Recenzja książki Nie zabija się czarnego kota

Nie zabija się czarnego kota
Bonia Wit

Nie zabija się czarnego kota to powieść, po którą sięgnęłam pod wpływem impulsu. Nie przeczytałam opisu na okładce książki, nie poszukałam we wszelkich dostępnych źródłach informacji o autorce i potencjalnej wartości jej dzieła. Spojrzałam na okładkę, zauroczyły mnie przenikliwe oczyska czarnego mruczka siedzącego na płocie i wpatrującego się we mnie, jakby rzucając wyzwanie: „To jak? Przeczytasz czy nie?”. Naprawdę. Poczułam się jakby ktoś rzucił przede mną tajemnicze zadanie do wykonania.  Wpędzając się w wir tej zagadki postanowiłam nie czytać opisu książki, dać jej samej się przedstawić i pokazać z najlepszej strony. Nastawiałam się na mieszankę kryminału z elementami wiejskiej komedii. Autorka jednak była o kilka kroków do przodu. Już po kilku stronach powieści pozbawiła mnie wyimaginowanych teorii na temat jej książki i przywróciła do rzeczywistości. Odpuściłam własne fantazje – zaczęłam po prostu czytać i pozwoliłam książce zwyczajnie dziać się.

Bonia Wit – czy też, jak kto woli – Bożena Witkowska przedstawia historię Piotra, młodego mężczyzny, który okazuje się być magnesem na wszelkie pechowe sytuacje, jakie mogą tylko człowieka spotkać. A, że kogoś winą za nie obarczyć trzeba – zrzuca odpowiedzialność na czarnego, okładkowego kociaka, któremu wpadło do głowy zginąć pod kołami jego samochodu. Kocia katastrofa dzieje się w momencie, gdy Piotr wyjeżdża ze swojego miejskiego, tętniącego życiem i poukładanego świata, aby uregulować sprawy spadkowe po swojej babce.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi