Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Serce Kamienia – Monika Sokół

Dodane 10 kwietnia 2014 | 1 komentarz

Recenzja ksiązki Serce Kamienia

Serce Kamienia
Monika Sokół

„Och, fantastyko… czymże człowiek jest bez Ciebie?!”- pierwsza myśl po pierwszych rozdziałach tej książki. Klasyk, jeśli siedzimy w tym gatunku. Wada? Przeciwnie. Już dawno nie pochłonęłam książki z takim smakiem, czytając w każdej możliwej chwili. Wciąga. Dlaczego? Hm, dobre pytanie. Może spróbuję tak…

Traktem sunie się wóz handlarski. Na koźle siedzi młoda, zielonooka kobieta, o zbyt bladej, jak na te warunki cerze. Na swojej drodze spotyka pobitego do krwi mężczyznę, któremu postanawia pomóc. Ot, odruch. Sergomaras powoli zaczyna dochodzić do siebie, a handlarka odkrywa, że jej gość jest utalentowanym pieśniarzem, który po kolejnej przygodzie z mężatką, został okrutnie ukarany. Sergomaras opowiada swoją historię, z postanowieniem towarzyszeniem kobiecie w dalszej drodze. Bardzo szybko odkrywa, że zielonooka nie jest zwykłą handlarką. Magran, bo takie imię przyjęła na czas wędrówki, przypadkiem odkrywa swoje zdolności przed Sergomarasem. Ten jest urzeczony siłą, pięknem i odwagą kobiety, postanawia napisać o niej pieśń, dzięki której jej sława będzie wieczna. Nie zna jednak całej prawdy, którą kobieta skrzętnie strzeże. Jednak kiedy na ich drodze pojawiają się nowi wrogowie, mężczyzna odkrywa prawdę. Magran jest nieśmiertelna… lub jakoś tak. Ma boskie siły… lub coś koło tego. Więcej pytań, niż odpowiedzi. W końcu kobieta z wieloma imionami opowiada mu całą historię. Jest kapłanką celtyckiego boga, Cromm Cruagh, Pana Złej Śmierci. Najwyższa kapłanka, choć odpowiedniejsze – niewolnica, tego mściwego boga, jest od setek lat zależna od niego. Wskrzesza ją raz za razem, pogrywa z nią, karze, bardzo często za nic… jest bezlitosny. A ona najlepsza.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi