Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Podróż bezślubna – Julia Llewellyn

Dodane 1 czerwca 2015 | brak komentarzy

Recenzja książki Podróż bezślubna - Julia Llewellyn

Podróż bezślubna
Julia Llewellyn

Podobno ślub to najważniejszy dzień w życiu kobiety. Oczywiście, by do niego doszło, poprzedza go kilka innych najważniejszych dni. Ale to tylko teoria. Jak jest w praktyce, musiałabym zapytać kogoś bardziej doświadczonego w kwestii zamążpójścia, jednak patrząc z miejsca obserwatora niejednego ślubu, muszę przyznać, że… nie, dziękuję! Tyle bieganiny, przygotowań, rezerwacji, stresu, diet, przymiarek, płaczu i złości. Nie. Jednak kwestia podróży poślubnej… o tak. Tu zacieram rączki. A gdyby tak, zamiast POślubnej zrobić BEZślubną…?

Amy miała plany. Ślub z ukochanym Dougiem, podróż poślubna do Włoch, później życie rodzinne, za jakiś czas dzieci. Jednak jak to w życiu bywa, sprawy lubią się komplikować. Na skutek splotu wydarzeń, do ślubu nie dochodzi. Zostaje odwołany dzień przed ceremonią. Zdruzgotaną kobietę w całości próbuje utrzymać jej przyjaciółka, Gabby, trzymając ją z dala od zdenerwowanych gości weselnych i niezrealizowanych rezerwacji. Jednak jednej z nich nie da się cofnąć. Właśnie podróży poślubnej, w pięknym i malowniczym Rzymie. Kobieta wpada na szatański plan. Postanawia jechać w tę podróż. Sama. Ma zarezerwowany i opłacony samolot i apartament w hotelu. Nic nie stoi na przeszkodzie. Kobieta jedzie głównie po to, by się od wszystkiego oderwać. Począwszy od rodziców, dla których odwołanie ślubu jedynaczki w takich okolicznościach jest niejako rozczarowaniem, kończąc na milczącym byłym narzeczonym. Amy zatrzymuje się w umówionym hotelu, tłumacząc obsłudze nieobecność męża spóźnieniem na samolot. W tym samym hotelu zatrzymuje się Hal Blackstock, gwiazda brytyjskiego kina. Dość zabawnym splotem okoliczności para wpada na siebie nie raz. Wszyscy wypytują Amy o męża, a ona siedzi jak na szpilkach. Przecież tego męża nie ma.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi