Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Ukryty wymiar - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica – Kuba Wojtaszczyk

Dodane 26 maja 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica - Kuba Wojtaszczyk

Dlaczego nikt nie wspomina psów z Titanica
Kuba Wojtaszczyk

Książki traktujące o trudzie uporządkowania życia w powojennej Polsce zwykły skupiać się na aspekcie nowo powstałego ładu politycznego, w odniesieniu do zawiedzionych oczekiwań ludzi. Przyjęło się, że pisząc o tym czasie, pisze się o ludzkich losach w odniesieniu do już istniejącego nowego ustroju. Autorzy próbują pokazać czytelnikom, jak mogło wyglądać życie w zupełnie nowej rzeczywistości, jakby z pominięciem etapu przejściowego, co jest wielce krzywdzące dla całości fabuły. Z rozmysłem zostawia się ten najczarniejszy etap jakim było lato czterdziestego piątego, kiedy wszystko co jest opisywane później, miało swój prawdziwy początek. Pamiętam opowieści moich dziadków o tym konkretnym czasie, który w ich wspomnieniach malował się jako euforia wymieszana ze strachem, nie mniejszym jak podczas okupacji. Ludzie, cały ich naród, nagle wydostał się spod jarzma nazistów, by zostać rzuconym w objęcia innego, nie mniej złego, okupanta. Dzikość czasów przejścia z jednego etapu do drugiego, w oczach narodu trwała tylko chwilę, ale w niektórych jednostkach została na zawsze, wywierając na nich piętno po ostatni ich dzień. Kuba Wojtaszczyk postanowił skupić się na właśnie tym czasie w naszej historii, i na konkretnych osobach, które takim piętnem zostały naznaczone.

Czytaj dalej

Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć – Kuba Wojtaszczyk

Dodane 16 kwietnia 2016 | 1 komentarz

Recenzja książki Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć - Kuba Wojtaszczyk

Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć
Kuba Wojtaszczyk

Przez długi czas zastanawiałem się jak zacząć recenzję książki „Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć”. Wprowadzenie czytelnika w wyjątkowy klimat tej książki, trudny i wymagający, okazał się największą przeszkodą. Nie mogłem znaleźć słów do opisania czegoś, co w samym swoim założeniu, okazało się na tyle absorbujące, abstrakcyjne i jednocześnie prawdziwe, że musiałem poświęcić wiele godzin na analizę tego co przeczytałem. Z drugiej strony miałem do wyboru łatwiejszą ścieżkę, która w książce przecież istnieje. Zamiast bawić się w intelektualne rozgrywki, mogłem pójść na łatwiznę i przedstawić fabułę w sposób tabloidowy. Problem polega na tym, że książka Pana Wojtaszczyka, okazała się być perłą, którą nie zamierzam cieszyć się z samego jej znalezienia, ale pokazywać ją wszystkim wokół.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi