Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać – Jerzy Zalewski

Dodane 8 lutego 2017 | brak komentarzy

Recenzja książki Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać - Jerzy Zalewski

Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać
Jerzy Zalewski

„Wówczas Piłat rzekł Mu: A więc jesteś królem? Jezus odparł: To ty mówisz, że jestem królem. Ja urodziłem się i przyszedłem na świat po to, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, jest mi posłuszny. Wtedy Piłat rzekł do Niego: A cóż to jest prawda?(J 18, 37-38).

W historii świata każdy szukał odpowiedzi na to pytanie. Na przestrzeni dziejów pojawiało się wielu filozofów i myślicieli przekonanych o tym, że prawdą jest właśnie to, co oni głoszą. Spór o prawdę jest również sporem o to, kto ma rację. Kto właściwie rozumie rzeczywistość, kto posiadł klucz do właściwego zrozumienia człowieka. Bardzo często spór ten miał dramatyczny i tragiczny przebieg.

Zaryzykuję twierdzenie, że jednym z takich sporów jest album Jerzego Zalewskiego pod tytułem „Historia Roja, czyli w ziemi lepiej słychać”. Książka ta ukazała się nakładem wydawnictwa 2Kolory. Autor jest reżyserem filmu pod tym samym tytułem. Był to pierwszy film poświęcony losom Żołnierzy Wyklętych. Obraz przyjęto bardzo różnie, pojawiło się wiele głosów krytycznych. Sam reżyser nie przebiera w słowach, mówiąc:

Okazało się, że walka z filmem, z Żołnierzami Wyklętymi, ze mną trwa także po jego premierze, czego najlepszym dowodem jest niedopuszczenie filmu przez postkomunistyczną elitę do Festiwalu Filmowego w Gdyni, a także do festiwalu operatorskiego Camerimage.

Czytaj dalej

Stawka większa niż kłamstwo – Maciej Replewicz

Dodane 30 września 2015 | 1 komentarz

Recenzja książki Stawka większa niż kłamstwo - Maciej Replewicz

Stawka większa niż kłamstwo
Maciej Replewicz

Serial „Stawka większa niż życie” opowiadający o agencie wywiadu ZSRR, Stanisławie Kolickim, działającym w przebraniu jako niemiecki oficer Hans Kloss, jest jedną z najpopularniejszych polskich produkcji telewizyjnych. Wyświetlana wcześniej jako spektakle Teatru Telewizji została zekranizowana dopiero w 1967 roku. Wywołała wybuch prawdziwej „Klossomani”, i to nie tylko w Polsce. „Stawka…” wyświetalna była z powodzeniem także w innych krajach bloku wschodniego – przede wszystkim NRD, Bułgarii, Czechosłowacji, Węgrzech oraz oczywiście ZSRR. Stanisław Mikulski, grający Hansa Klossa, stał się prawdziwą gwiazdą demoludów i idolem dużej części Polskiego społeczeństwa. Pojawiły się książki i komiksy o przygodach J-23, a także związane z serialem zabawki. Powiedzonka w rodzaju „nie ze mną te numery, Brunner” czy „J-23 znowu nadaje” weszły na trwałe do potocznego języka. Chyba żaden inny serial wyprodukowany w Polsce nie dorównał popularnością „Stawce…” (może z wyjątkiem „Czterech pancernych… „). Siła serialu była tak wielka, że nawet po ponad czterdziestu latach od premiery pierwszego odcinka twórcy filmowi wciąż powracają do postaci Klossa (vide nieco nieudana kontynuacja Patryka Vegi z 2012 roku pt. „Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć„). Hansa Klossa lubili wszyscy, a o serialu nie pisano inaczej jak w superaltywach. Tylko od czasu do czasu jak bumerang powracał temat występujących w produkcji przekłamań historycznych, jednak mało kto brał go na poważnie. Serial był wszak produkcją stricte rozrywkową, odpowiednio wystylizowaną na kino sensacyjno-szpiegowskie. Wydarzenia historyczne miały być podporządkowane ścisle tej stylizacji i stanowić jedynie tło dla przygód „polskiego Bonda”. I wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że serial zawierał o wiele więcej nawiązań do rzeczywistych wydarzeń, niż przyznawali sami twórcy. Ile było historycznej prawdy w tej produkcji? Czy istniał jakiś pierwowzór Klossa, Brunnera i innych postaci? Maciej Replewicz autor książki „Stawka większa niż kłamstwo” stara się odpowiedzieć na te pytania. Przede wszystkim jednak, podejmuje chyba pierwszą próbą krytycznego spojrzenia na powszechnie znany i lubiany serial.

Czytaj dalej

Miasto Kości – porównanie filmu i książki

Dodane 2 listopada 2013 | brak komentarzy

Miasto kości

Miasto kości

Rok 2013 obfituje w ekranizacje. Niemal co miesiąc pojawia się coś nowego i tylko od Czytelnika zależy, czy porówna swoje wyobrażenia z często wybujałą inwencją twórczą reżysera. Ja postanowiłam zaryzykować. Miasto kości gości na półkach księgarni już sześć lat, jednak dopiero teraz ten światowy bestseller doczekał się ekranizacji. To dobrze, że się takowa pojawiła czy źle? Cóż, postanowiłam zagłębić się bardziej w ten temat i oto wyniki.

Cała historia jest zawiła i bardzo drobiazgowa w wielu aspektach, więc wymaga nakładu pracy. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku naszych czasów  i główną bohaterką jest nastolatka Clary Fray. Pozornie zwykła dziewczyna  ze swoimi problemami i przyjacielem-maniakiem komputerowym. Tu jest jeszcze wszystko pięknie, ładnie, ale w pewnym momencie pojawiają się Nocni Łowcy.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi