Menu nawigacji stronami

Recenzje książek. Wszystko dla miłośników książek

Siostry półkrwi - Patronat MoznaPrzeczytac.pl

W kolorze krwi. Pierwsi z pierwszych – Katarzyna Beata Stachowiak

Dodane 17 listopada 2013 | 1 komentarz

Recenzja książki W kolorze krwi - pierwsi z pierwszych

W kolorze krwi. Pierwsi z pierwszych.
Katarzyna Beata Stachowiak

Kiedyś jak byłam młoda (a było to jakiś czas temu), otwarcie mówiłam że nie jestem fanką powieści, w których romans jest motywem przewodnim. Z biegiem lat, gdy kilka tego typu książek przewinęło mi się przez ręce, wciąż wiem że ta literatura nie jest dla mnie.

W kolorze krwi. Pierwsi z pierwszych to kontynuacja W kolorze krwi. Wieczna miłość (część 1) oraz W kolorze krwi. Dziedzictwo przodków (część 2). W pierwszym tomie poznajemy w większości wampirzych bohaterów, którzy dzięki swojej długowieczności są z nami przez wszystkie części. Są to: piękna i inteligenta Caroline, porywczy i przystojny Lucas, oraz zamknięty w sobie, tajemniczy oraz z dużym naciskiem na przystojny Roderick Robillard. Ten ostatni wampir, jest mężem Elizabeth (człowieka), która w pierwszej części ginie. Druga część to opowieść o Barbarze oraz jej bracie, dziejąca się w roku 2005, i w tym XXI wieku zostajemy już na dobre.

Czytaj dalej

W kolorze krwi. Dziedzictwo przodków – Katarzyna Beata Stachowiak

Dodane 30 marca 2013 | brak komentarzy

W kolorze krwi. Dziedzictwo przodków - Katarzyna Stachowiak

W kolorze krwi. Dziedzictwo przodków
Katarzyna Stachowiak

Książka W kolorze krwi. Dziedzictwo przodków, jest dalszą kontynuacją części pierwszej pt. W kolorze krwi. Wieczna miłość, i choć część pierwsza nie zachwyca oryginalnością, to drugą część można uznać za lepszą od swojej poprzedniczki, jednak wciąż „bez szaleństw”…

Po tym jak w części pierwszej zostawiliśmy wiek XIX, teraz przenosimy się do czasów współczesnych. W nich poznajemy Barbarę zwykłą dziewczynę z Nowego Orleanu, która razem z bratem Adamem, jest zmuszona do natychmiastowego opuszczenia miasta z powodu Huraganu Katriny. Przeprowadzają się do małego miasteczka, a właściwie osady Elizabeth Town, gdzie czeka na nich ciotka Alena. Rodzeństwo jest osierocone, nie ma również żadnych innych krewnych, za to posiada całkiem spore długi na swoim koncie, oraz dopiero co wymuszoną przeprowadzkę z własnego domu. Alena wspaniałomyślnie ofiaruje im zarówno dach nad głową jak i obietnice spłaty długów… o ile rodzeństwo, a w szczególności Adam, zostanie na stałe w osadzie. Dlaczego? A no właśnie tu chodzi o zagadkowe dziedzictwo, które Czytelnicy powinni sami odkryć. To oczywiście nie koniec. Osoby które zapoznały się z częścią pierwszą, lub chociażby recenzją W kolorze krwi. Wieczna miłość, pamiętają tajemnicze postacie wampirów w postaci Caroline, Lucasa oraz Rodericka Robillarda.

Czytaj dalej

W kolorze krwi. Wieczna Miłość – Katarzyna Beata Stachowiak

Dodane 28 marca 2013 | 6 komentarzy

W kolorze krwi: wieczna miłość Katarzyna Stachowiak

W kolorze krwi: Wieczna Miłość
Katarzyna Stachowiak

Patrząc na okładkę książki W kolorze krwi. Wieczna miłość, wiedziałam już kilka rzeczy. Było jasne, że: są wampiry, jest miłość, a dokładniej wielkie love story, no i jest dużo krwi. Bardzo obrazowe, czyż nie? Początek wystarczył mi, bym usiadła w wrażenia. Polska autorka przenosi nas do Londynu XIX wieku. Do balów, próżności i rozwiązłości tamtego okresu. Zastanowił i zdziwił mnie ten fakt, jednak mając za sobą bogatą znajomość z powieściami historycznymi, postanowiłam spróbować.

Elizabeth Westmoore jest klasycznym przykładem rozpieszczonej panienki z wyższych sfer. Uparta, krnąbrna i wyszczekana, nie przyjmuje do wiadomości odmowy. Po śmierci rodziców jest zmuszona przeprowadzić się z bratem Lucasem z Londynu na małą wieś. Kiedy dowiaduje się, że w okolicy grasuje Bestia, zabijająca niewinnych wieśniaków i wysysająca z nich krew, wymusza na służbie podróż do zielarki-czarownicy z lasu. Szantażem, ciągnie za sobą przerażoną pokojówkę i lokaja, ponieważ Caroline, zielarka, przepowiada przyszłość. Ta mówi Elizabeth, że spotka niedługo miłość swego życia. Naiwne dziewczątko oczywiście jest tak zaabsorbowane wiadomością, że nie zwraca uwago na nic innego. Ucieka służbie, zagłębiając się coraz bardziej w nieznany las.

Czytaj dalej
Zaprzyjaźnione blogi